W święta chętnie wracamy do serników, bab i mazurków, bo to wypieki sprawdzone i dobrze znane. Warto jednak czasem postawić na coś mniej oczywistego, szczególnie gdy przepis ma długą tradycję i niepowtarzalny smak. Tak właśnie jest z przysmakiem o wdzięcznej nazwie pastiera napoletana, czyli włoskim plackiem wielkanocnym, który łączy kruche ciasto z niezwykle aromatycznym nadzieniem. Kryje ono pewien nietypowy składnik, który początkowo dziwi, ale po spróbowaniu totalnie zachywca.
Pastiera napoletana co to jest?
To słynny włoski placek wielkanocny, który od setek lat pojawia się na stołach w Neapolu i okolicach. Choć jego skład może wydawać się nietypowy, smak tego ciasta potrafi naprawdę zaskoczyć. Wyglądem przypomina tartę z kruchego ciasta przykrytą charakterystyczną kratką z pasków. Najważniejsze jest jednak nadzienie, które przygotowuje się z ricotty, jajek, cukru, aromatycznej skórki pomarańczowej oraz ugotowanej pszenicy.
Dla wielu osób właśnie ten ostatni składnik jest największym zaskoczeniem, ale w kuchni włoskiej pszenica symbolizuje odrodzenie i nowe życie, dlatego od dawna pojawia się w potrawach wielkanocnych. W połączeniu z delikatną ricottą tworzy kremowe, lekko ziarniste nadzienie o bardzo charakterystycznej strukturze.
Choć jest to deser typowo wielkanocny, w Neapolu można spotkać go także w cukierniach przez większą część roku. Włosi traktują go jako wypiek bardzo tradycyjny i wyjątkowy, który przypomina smak rodzinnych świąt.

Fot. AdobeStock, PhotoMet
Krótka historia tego włoskiego przysmaku
Oprócz pysznego smaku pastiera ma też niezwykle ciekawą historię, ponieważ według jednej z legend mieszkańcy Neapolu mieli przygotowywać wiosenne ofiary dla syreny Partenope – legendarnej opiekunki miasta. W koszu z darami znajdowały się między innymi pszenica, jajka, ricotta, kwiaty pomarańczy i cukier. Z tych składników miało powstać właśnie ciasto, które z czasem przerodziło się w znaną dziś pastierę.
Inna historia mówi o neapolitańskich klasztorach. Według tej opowieści zakonnice w okresie wielkanocnym przygotowywały specjalny wypiek symbolizujący wiosnę i odrodzenie. Połączyły w nim pszenicę, ser, jajka oraz aromatyczne przyprawy i cytrusy. Ciasto szybko zdobyło popularność poza murami klasztorów i zaczęło pojawiać się w domach mieszkańców Neapolu.
Do dziś we Włoszech uważa się, że prawdziwa pastiera powinna powstać kilka dni przed świętami. Dzięki temu wszystkie aromaty mają czas się połączyć. Wiele rodzin przygotowuje ją w Wielki Czwartek lub Wielki Piątek, a kroi dopiero w Niedzielę Wielkanocną.
Jak powstaje pastiera napoletana?
Pastiera napoletana to przede wszystkim deser świąteczny, który podaje się podczas wielkanocnego śniadania lub po uroczystym obiedzie. W Neapolu niemal każda rodzina ma własny przepis przekazywany z pokolenia na pokolenie. Różnice dotyczą głównie ilości aromatów, dodatku kandyzowanych owoców lub proporcji ricotty i pszenicy.
Włosi przywiązują dużą wagę do przygotowania nadzienia. Najpierw gotuje się pszenicę w mleku z dodatkiem masła, a następnie łączy ją z ricottą, jajkami i cukrem. Do masy dodaje się też kandyzowaną skórkę pomarańczową oraz charakterystyczny aromat wody z kwiatu pomarańczy, który nadaje ciastu wyjątkowy zapach. Nadzienie wylewa się na kruche ciasto, a na wierzchu układa paski ciasta w formie kratki. To bardzo charakterystyczny element wyglądu pastiery – podobnie jak w przypadku włoskiej crostaty. Po upieczeniu ciasto jest lekko złociste i pachnie cytrusami.

















