Jeszcze kilkadziesiąt lat temu trudno było wyobrazić sobie lato bez zbierania tych niewielkich, żółtych owoców. Rosły przy drogach, na skrajach sadów, w parkach i na podwórkach. Dzieci podjadały je prosto z drzewa, a dorośli wracali do domu z pełnymi wiadrami, z których później powstawały kompoty, dżemy i soki. Dziś odnoszę wrażenie, że ten owoc został trochę zapomniany. W sklepach królują drogie maliny, borówki czy jeżyny, a on często leży pod drzewem i nikt się po niego nie schyla. To spora szkoda, bo pod względem kulinarnym naprawdę potrafi zaskoczyć.
Mirabelki mają smak, którego nie da się pomylić z żadnym innym owocem
Mirabelki to niewielkie, najczęściej żółte śliwki o cienkiej skórce i bardzo soczystym miąższu. Kiedy są w pełni dojrzałe, stają się niezwykle słodkie, ale zachowują przyjemną kwaskową nutę. To właśnie ta równowaga sprawia, że znakomicie nadają się do gotowania przetworów.
Najlepsze mirabelki zbiera się wtedy, gdy same zaczynają spadać z drzewa. Wystarczy je podnieść lub delikatnie strząsnąć na rozłożony koc. Nie warto zrywać ich zbyt wcześnie, bo wtedy bywają cierpkie i mniej aromatyczne.
Lubię mirabelki właśnie za ich zapach. Już podczas gotowania w całym domu unosi się charakterystyczny, owocowy aromat, który trudno porównać z czymkolwiek innym. To jeden z tych zapachów, które od razu przypominają wakacje u dziadków i letnie popołudnia spędzone w ogrodzie.
Ciekawostką jest to, że wiele starych drzew mirabelki nie zostało posadzonych celowo. Rozsiewały się same i przez lata wyrastały na obrzeżach pól czy przy wiejskich drogach. Dlatego do dziś można spotkać okazałe drzewa, które co roku rodzą ogromne ilości owoców.
Z mirabelek powstają jedne z najlepszych domowych przetworów
Jeżeli miałbym wybrać jeden owoc do robienia domowego dżemu, mirabelki byłyby bardzo wysoko na mojej liście. Mają sporo naturalnej słodyczy i dużo aromatu, dzięki czemu nie wymagają dużej ilości cukru. Po ugotowaniu miąższ łatwo się rozpada, tworząc gęstą, aksamitną konsystencję.
Dżem z mirabelek świetnie pasuje do naleśników, racuchów, świeżego pieczywa czy serników. Doskonale sprawdza się również jako nadzienie do drożdżówek albo kruchych ciastek.
Nie mniej ciekawy jest sok z mirabelek. Ma intensywny kolor, wyraźny smak i doskonale nadaje się do rozcieńczania wodą. Wiele osób dodaje go także do herbaty albo wykorzystuje jako bazę do domowej lemoniady.
Mirabelki znakomicie sprawdzają się również w:
- konfiturach,
- powidłach,
- kompotach,
- chutneyach do mięs,
- sosach do pieczonej kaczki lub wieprzowiny,
- domowych nalewkach,
- ciastach ucieranych,
- tartach i kruszonkach.
Adobe Stock, Nataliia Sirobaba
Jak wykorzystać mirabelki w kuchni na co dzień
Mirabelki wcale nie muszą trafiać wyłącznie do słoików. Świetnie smakują również na świeżo, zwłaszcza dobrze schłodzone. Można dodawać je do owsianki, jogurtu naturalnego czy deserów.
Coraz częściej wykorzystuje się je również w bardziej nowoczesnej kuchni. Ich lekko kwaskowy smak doskonale przełamuje słodycz wypieków i dobrze komponuje się z wanilią, cynamonem czy kardamonem.
Jeśli lubisz piec ciasta, wystarczy rozłożyć połówki mirabelek na prostym cieście ucieranym. Podczas pieczenia owoce puszczają sok, który sprawia, że ciasto pozostaje wilgotne przez kilka dni.
Lubię też wrzucić kilka mirabelek do garnka z duszącymi się śliwkami. Dzięki temu powidła zyskują bardziej wyrazisty smak i przyjemny aromat. To drobny trik, ale różnicę naprawdę czuć.
Dlaczego mirabelki zniknęły z naszych koszyków
Choć mirabelki przez lata były jednym z najbardziej dostępnych owoców w Polsce, dziś wiele osób ich nawet nie rozpoznaje. Duży wpływ miała moda na egzotyczne owoce oraz rozwój supermarketów, gdzie przez cały rok można kupić niemal wszystko.
Problem w tym, że mirabelki bardzo źle znoszą transport. Są delikatne, szybko miękną i łatwo się uszkadzają. Z tego powodu rzadko trafiają do sklepów, mimo że świetnie nadają się do jedzenia.
Najczęściej można znaleźć je na lokalnych targach albo zebrać samodzielnie z drzew rosnących w sadach, ogrodach czy na terenach wiejskich. Warto jednak zbierać owoce wyłącznie z miejsc oddalonych od ruchliwych dróg.


Obserwuj nas na Google














