Jeśli lubisz wypatrywać leśnych osobliwości, ten grzyb z pewnością zwróci twoją uwagę. Potrafi być naprawdę ogromny, a jego jasny kapelusz jest pokryty charakterystycznymi strzępami. W krajach śródziemnomorskich występuje bardzo często. W Polsce wciąż należy do rzadkości, choć wraz ze zmianą klimatu i coraz cieplejszym latem jego stanowiska notuje się w różnych częściach kraju. Grzybiarze donoszą, że da się go znaleźć nawet w parkach. Pojawia się od lipca do października.

Wygląda jak leśny olbrzym. Muchomor szyszkowaty potrafi przebić kanię

Muchomor szyszkowaty (łac. Amanita strobiliformis) ma białawy lub jasnoszary kapelusz, zwykle szeroki na 10-15 cm, choć ale może osiągnąć nawet 25 cm. Młody jest półkulisty, później robi się płaski, czasem z zagłębieniem pośrodku. Na powierzchni pozostają grube, nieregularne płaty osłony, przypominające łuski szyszki.

Getty/iStock IURII BUKHTA

U młodych okazów są wilgotne, miękkie i niemal piankowate. Blaszki są białe lub kremowe, gęste i szerokie. Trzon osiąga około 12-20 cm wysokości i 2-4 cm grubości, jest pełny, masywny i głęboko osadzony w ziemi. Cały owocnik może ważyć nawet 2-3x więcej niż podobnej wielkości kania. 

Getty/iStock dinar12

Jasna barwa sprawia, że muchomor szyszkowaty może kojarzyć się m.in. z muchomorem jadowitym, a łuski na kapeluszu budzą skojarzenia z niejadalnym jeżowatym. Sam wygląd nie daje wystarczającej pewności, więc na takie grzybobranie najlepiej wybrać się z ekspertem. Jeśli nie masz pewności co do gatunku, zostaw owocniki w lesie, na swoim miejscu, bez wykręcania - dla wytrawnych, doświadczonych zbieraczy i dla samej natury.

Niejadalny muchomor jeżowaty / Getty/iStock alder7

W Polsce spotkasz go tylko w wybranych miejscach

Szukaj go w ciepłych, wilgotnych miejscach o żyznej, często zasadowej glebie. Pojawia się w lasach liściastych i mieszanych oraz parkach, szczególnie pod bukami. Notowano go również m.in. pod dębami i brzozami, a także poza zwartym lasem, przy drogach i w zadrzewieniach. Oprócz buków lubią też sąsiedztwo kosodrzewiny, klonu, lipy oraz żywotników.

Stanowiska występowania muchomora szyszkowatego są rozproszone po Polsce. Gatunek notowany jest m.in. na Pomorzu, w Wielkopolsce, Sudetach i na południu kraju - w Małopolsce. To jednak nadal rzadkość. Na polskiej Czerwonej Liście ma kategorię R, czyli „rzadki - potencjalnie zagrożony wyginięciem”.

Mając pewność, co do gatunku, zerwij na spróbowanie kilka sztuk, resztę pozostaw.  Nie zrywaj również pojedynczego owocnika tylko po to, żeby później próbować ustalić gatunek (a potem go wyrzucić). Nie ma póki co oficjalnego zakazu zbierania go, ale doświadczeni mykolodzy radzą zostawić go w spokoju, by ten rzadki gatunek nagle nie zniknął. 

Kapelusz aż prosi się o patelnię

Jego mięsiste kapelusze świetnie nadają się do smażenia, panierowania czy potraw grzybowych. Niektórzy porównują jego smak do orzechów brazylijskich. Muchomor szyszkowaty można usmażyć jak kanię. Dzięki temu, że jego kapelusze są grube i mięsiste, grzyby nadają się także na strogonowa, do flaczków (zamiast boczniaków) czy do zapiekanek.

Trafiając na taki okaz, potraktuj go przede wszystkim jako ciekawostkę przyrodniczą. Oznaczanie muchomora szyszkowatego wymaga dużego doświadczenia, a nie tylko spostrzegawczości. Jeśli nie masz całkowitej pewności, zostaw muchomory szyszkowate w lesie bez zrywania.

Porady zawarte w powyższym artykule to jedynie sugestia i nie zastępują profesjonalnej oceny. Jeśli nie jesteś w pełni pewny/pewna, że zebrane grzyby są jadalne, lepiej zrezygnuj z ich spożycia. Pamiętaj, że w razie wątpliwości należy skonsultować się z doświadczonym grzyboznawcą - w stacjach sanitarno-epidemiologicznych pełnią dyżury specjaliści, którzy bezpłatnie ocenią, czy dany grzyb jest jadalny.