Letnie grzybobranie wielu osobom kojarzy się co najwyżej z kurkami. I owszem, te wspaniałe żółte grzybki to bohaterowie czerwcowych i lipcowych poszukiwań. Jakoś tak się składa, że mniej z nas rozgląda się jednak w tym czasie za bardziej (wydawałoby się) jesiennymi grzybami, na czele z uwielbianymi przez wszystkich prawdziwkami.

Tymczasem po okresie suszy, która dotknęła sporą część polskich lasów na początku 2026 roku, przyszła wreszcie pora na bardziej obfite deszcze. W wielu miejscach połączenie dużych opadów i ciepłej aury sprawiło, że najzwyczajniej w świecie sypnęło grzybami. I to właśnie borowikami!

Gdzie na prawdziwki w czerwcu 2026?

Borowiki zbierają już grzybiarze w południowej Polsce, np. w lasach u podnóży Beskidów. W internecie pojawiły się doniesienia o występowaniu prawdziwków w powiecie suskim. Te wspaniałe grzyby dostrzegli także grzybiarze w Małopolsce (rejon Limanowej) na Śląsku, m.in. w lasach nieopodal Pszczyny, także w okolicach Wałbrzycha i Dolnego Śląska (Dzierżoniów). 

Getty Images, Anatolijs Gizenko

Prawdziwków należy wypatrywać więc w tych rejonach, a konkretnie w tamtejszych lasach mieszanych. Grzyby te rosną w sąsiedztwie buków, dębów, sosen i świerków, a konkretnie na polanach i nieco bardziej nasłonecznionych częściach lasów.

Borowiki znaleźli także grzybiarze na południowym Pomorzu (lasy nieopodal Sępólna Krajeńskiego), a także mieszkańcy centralnej Polski (Kielecczyzna). W tych doniesieniach sporo jest jednak wzmianek o tym, że w zebranych grzybach pełno jest niechcianych intruzów, czyli robaków. 

Czy można zbierać robaczywe grzyby?

Jeśli uda wam się natrafić na takie okazy, ostrożnie oceńcie stan każdego z nich. Robaczywe części grzybów można odciąć i cieszyć się ich zdrową częścią, ale tylko pod jednym warunkiem. Chodzi o to, by główna część kapelusza była nienaruszona przez insekty, a sam owocnik pozostawał zbity, a nie miękki i „ciapowaty”. To oznaka, że jego struktura wciąż jest jeszcze w dobrym stanie i nie została w naruszona przez inwazję robaków.

Niestety obecność owadów w grzybach latem jest nieodłączną częścią letniego grzybobrania. Dzieje się tak z prostej przyczyny. Wyższa temperatura powietrza sprawia, że organizmy te łatwiej i szybciej się rozwijają, stając się znacznie bardziej „widocznymi” dla ludzi niż jesienią. Z drugiej jednak strony, gdy latem jest wilgotno, ale niekoniecznie upalnie (a więc właśnie tak jak teraz), udane grzybobranie jest jak najbardziej możliwe. Czego wszystkim grzybiarzom serdecznie życzymy!