Lato w pełni. Do kalendarzowej jesieni pozostało jeszcze sporo czasu, a właśnie ta pora roku uchodzi przecież za najlepszy okres na grzybobranie. Obecnie jednak już w połowie lipca miłośnicy leśnych wypraw mają powody do zadowolenia. W wielu regionach Polski coraz częściej pojawiają się informacje o udanych zbiorach, a grzybiarze chętnie dzielą się zdjęciami pełnych koszy. Wszystko wskazuje na to, że sezon rozpoczął się wcześniej niż zwykle.
Wysyp grzybów w lipcu 2026
Za obecną sytuację odpowiada przede wszystkim pogoda. Po rekordowych upałach, które pod koniec czerwca dały się we znaki niemal całej Polsce, w lipcu nastąpiła wyraźna zmiana. Temperatury spadły, a do wielu regionów dotarły opady deszczu. Wilgotna ściółka i bardziej umiarkowane warunki atmosferyczne stworzyły środowisko sprzyjające rozwojowi grzybów.
Jak pokazują internetowe mapy grzybów oraz zgłoszenia samych grzybiarzy, w lasach pojawia się coraz więcej kurek, a nawet borowików, podgrzybków czy koźlarzy. W mediach społecznościowych nie brakuje zdjęć koszy wypełnionych zebranymi okazami, a liczba nowych zgłoszeń z dnia na dzień rośnie. Jednocześnie sytuacja pozostaje bardzo zróżnicowana. Są miejsca, gdzie można wrócić z lasu z pełnym koszem, ale są też regiony, w których grzybów nadal jest niewiele.
Getty Images, Tomas Y
Gdzie można iść na grzyby w lipcu 2026?
Wśród miejsc wskazywanych jako szczególnie obiecujące znajdują się lasy na Mazowszu, skąd pochodzi obecnie najwięcej doniesień o znalezionych grzybach.
Dobre warunki utrzymują się również w wielu lasach Małopolski, zwłaszcza w Puszczy Dulowskiej, Puszczy Niepołomickiej oraz w okolicach Olkusza, Myślenic i Lanckorony. Grzybiarze mogą także liczyć na udane zbiory w Borach Dolnośląskich oraz w okolicach Jeleniej Góry i Karpacza. W Wielkopolsce wskazywane są przede wszystkim Puszcza Notecka oraz lasy w pobliżu Nowego Tomyśla, Zbąszynia, Miedzichowa, Czerniejewa i Powidza.
Na mapach wysoką aktywność grzybów notują również Beskid Żywiecki i Beskid Śląski, Lasy Rudzkie oraz okolice Rybnika, Gliwic i Zabrza. W północno-wschodniej Polsce warto zwrócić uwagę na lasy w okolicach Giżycka, Pisza i Mrągowa, natomiast na Podkarpaciu wymieniane są Beskid Niski, okolice Głogowa Małopolskiego, Arłamowa oraz Kalwarii Pacławskiej. Autorzy zestawień podkreślają jednak, że sytuacja zmienia się bardzo dynamicznie i nawet w sąsiadujących ze sobą lasach liczba grzybów może być zupełnie różna.
Dlaczego grzybiarze muszą się pospieszyć?
Choć obecne warunki sprzyjają grzybom, ten stan może nie potrwać długo. Prognozy wskazują, że po okresie chłodniejszych i bardziej wilgotnych dni do Polski ponownie mogą zawitać wyższe temperatury. Dla grzybów oznacza to znacznie gorsze warunki.
Wysoka temperatura i szybkie wysychanie ściółki potrafią skutecznie zahamować wysyp. Dlatego osoby planujące lipcowe grzybobranie nie powinny zbyt długo zwlekać. Największe szanse na udane zbiory są właśnie teraz, gdy lasy zachowały jeszcze odpowiednią wilgotność po ostatnich opadach.


Obserwuj nas na Google














