Mimo że z zewnątrz przypomina klasyczne salami, już pierwszy kęs rozwiewa wszelkie wątpliwości – to zupełnie inna liga. Mowa o kiełbasie wieprzowej z dodatkiem mięsa z dzika, wędzonej, dojrzewającej i suszonej na powietrzu. Wytwarzana jest ze 147 g mięsa na każde 100 g gotowego produktu, co już samo w sobie wiele mówi o jakości i intensywności smaku. Do tego charakterystyczna twardość, sprężystość oraz wyraźny zapach dymu i przypraw.

Redakcja MojeGotowanie.pl

Kiełbasa wieprzowa z dodatkiem mięsa z dzika w Lidlu

Produkt dostępny jest w ramach linii Deluxe, którą Lidl wprowadza sezonowo, zazwyczaj dwa razy do roku, w okolicach Bożego Narodzenia i Wielkanocy. Właśnie wtedy półki sklepowe uginają się od limitowanych serii smakołyków z różnych stron świata. Od serów, przez przetwory, aż po tak wyjątkowe produkty jak ta kiełbasa.

Na etykiecie dumnie widnieje napis Taste of Wilderness (ang. – smak dzikiej puszczy) i trudno się z nim nie zgodzić. Dziczyzna wnosi do smaku nuty lasu, żywicy i czegoś pierwotnego, czego próżno szukać w zwykłych kiełbasach z supermarketu. To produkt dla tych, którzy szukają wędliny z charakterem.

Czym różni się to salami od innych?

Różnicę czuć od razu. Nie tylko w smaku, ale też w strukturze i sposobie suszenia. Kiełbasa ta jest średnio rozdrobniona, co oznacza, że w każdym plasterku da się wyczuć kawałki mięsa. To nie jest papka, tylko solidna, dobrze zmielona wędlina, która po wysuszeniu zyskuje wyjątkową kruchość i lekko ciągnącą teksturę. Kiełbasa jest wyposażona w naturalną osłonkę, więc nie trzeba się martwić jej zdejmowaniem. Wystarczy otworzyć opakowanie i kroić.

Dodatek mięsa z dzika, choć stanowi tylko 11% całości, robi ogromną różnicę. W połączeniu z wieprzowiną i przyprawami daje efekt intensywnego, głębokiego smaku. To jedna z tych kiełbas, które potrafią całkowicie zmienić podejście do suszonych wędlin. Bardziej przypomina smak z rodzinnej masarni niż produkt z masowej produkcji.

Smak, który zapada w pamięć

Nie trzeba być znawcą, by poczuć różnicę. Już sam zapach przy krojeniu sygnalizuje, że będzie to coś więcej niż przekąska. Aromat jest mocny, złożony, lekko żywiczny. To efekt nie tylko przypraw, ale też samej dziczyzny, która wnosi zupełnie inne nuty niż klasyczna wieprzowina.

Smak? Intensywny, wyrazisty, długo pozostający na podniebieniu. Wędzenie na zimno i długie dojrzewanie sprawiają, że każdy plasterek jest esencją mięsa. Lekko pikantny, wytrawny, a przy tym niesamowicie naturalny. Idealnie sprawdza się jako przystawka do czerwonego wina, na desce wędlin, ale też – dla tych, którzy nie lubią czekać – jako szybka przekąska po prostu z kawałkiem dobrego pieczywa. Cena? 17,99 zł za 400-gramowe opakowanie, co daje w przeliczeniu 44,98 zł za 1 kg. Słowem – zdecydowanie warto.