Dla większości ludzkości podróże w kosmos to póki co mrzonka i coś, co nawet trudno ogarnąć umysłem. Ale to nie znaczy, że nie możemy zajrzeć przez dziurkę od klucza do kuchni astronautów i „liznąć” międzygwiezdnego stylu życia. Żeby każdy przez chwilę mógł wcielić się w załogę Artemis II, która odbyła historyczną wycieczkę na Księżyc, NASA opublikowała wyciąg z kosmicznego menu. Co najmniej trzy pozycje sprawiły, że pociekła mi ślinka.
Jak dobrano menu dla misji Artemis II?
Oczywiście nikt nie serwuje astronautom świeżych posiłków na porcelanowej zastawie, ale przez lata zmieniły się techniki przygotowywania potraw przeznaczonych do podróży w kosmos i otworzyło się więcej możliwości. Dlatego menu załogi Artemis II jest o wiele bogatsze, niż mogłoby się wydawać.
Ważnym aspektem był fakt, że pożywienie miało wystarczyć astronautom na czas trwania całej misji, ponieważ nie mieli żadnej opcji uzupełnienia zapasów. Sama załoga miała duży wkład w ustalaniu menu, więc na pokładzie znalazły się produkty, które nie tylko zaspokajają zapotrzebowanie kaloryczne, ale także trafiają w gusta całej „ekipy”.
Jedzenie musiało być łatwe do przygotowania, wygodne do spożycia w mikrograwitacji, a także mieć długą przydatność. Statek został wyposażony w kompaktowe urządzenie do podgrzewania posiłków oraz dystrybutor wody pitnej do przyrządzenia liofilizowanych produktów.
Mimo tych ograniczeń menu załogi zaskakuje różnorodnością. Na pokładzie znalazło się aż 189 pozycji jadłospisu.
Co można znaleźć na liście produktów?
Choć nie poznaliśmy każdej poszczególnej pozycji menu, NASA opublikowało ciekawe zestawienie, które daje pewien ogląd na kosmiczne zwyczaje żywieniowe załogi. Na pokładzie Artemis II znalazły się między innymi:
- 58 placków tortilli,
- 5 różnych pikantnych sosów,
- więcej niż 10 napojów (w tym nie tylko kawa i herbata, ale także takie rarytasy jak smoothie z mango i brzoskwini czy śniadaniowy koktajl truskawkowy),
- słodycze, z których najwięcej na statek załapało się czekolady i ciasteczek.
A jeśli dalej wydaje ci się, że jedzenie w kosmosie musi być mdłe i służyć tylko przetrwaniu w trudnych warunkach, nic bardziej mylnego. W pokładowej kuchni znalazły się także różne wyraziste przyprawy, sosy i smarowidła, między innymi: syrop klonowy, masło orzechowe, musztarda, cynamon, miód, krem czekoladowy i masło migdałowe.
3 pozycje do pozazdroszczenia
NASA uchyliła rąbka tajemnicy nie tylko jeśli chodzi o napoje, sosy i różne dodatki, którymi raczą się astronauci. Świat poznał także najpopularniejsze spożywane przez nich potrawy. Trzy naprawdę chętnie bym zjadła, nawet stąpając twardo po Ziemi.
Pierwsza z nich to mostek wołowy przygotowany w stylu barbecue. Trudno sobie wyobrazić, żeby to soczyste mięso mogło stracić cokolwiek nawet jeśli zostało przystosowane do warunków kosmicznych. To jeden z moich ulubionych kawałków wołowiny, który po długie obróbce termicznej rozpływa się w ustach.
Druga to sałatka z mango. Brzmi świeżo i pysznie, choć nie ma w niej świeżych owoców.
Trzecie miejsce zdecydowanie należy się wegetariańskiej, a sycącej pozycji, jaką jest quiche z warzywami.
Na liście można znaleźć także takie potrawy i składniki jak: mac and cheese, brokuły gratin, tropikalna sałatka owocowa, kuskus z orzechami i granola z borówkami.
Smacznie, prawda?
Źródło: nasa.gov

















