Nie mam nic przeciwko kaniom à la schabowy, ale ileż można zakładać grzybom ten sam kostium? Zwłaszcza że ich delikatny miąższ aż prosi się o nieco lżejszą oprawę. Kiedyś postanowiłam więc zamienić klasyczną panierkę z bułki tartej na coś, co bardziej przypomina otulinkę racucha. Efekt? Kapelusze nabierają apetycznych krągłości, a pod mięciutką, rumianą warstwą zachowują cały swój leśny charakter. Jest też mały trik, dzięki któremu smakują jeszcze ciekawiej.

O czym trzeba wiedzieć, żeby otrzymać pyszne placki z kani?

Przygotowując kanie w cieście, zwróć uwagę przede wszystkim na ich świeżość i wilgotność. Kapelusze nie powinny być rozmoknięte ani śliskie. Jeśli musisz szybko opłukać zabrudzone fragmenty, zrób to ostrożnie i dokładnie osusz grzyby przed panierowaniem. Nadmiar wody utrudni przywieranie ciasta i może powodować pryskanie tłuszczu podczas smażenia. 

Duże kapelusze możesz przeciąć na połówki lub ćwiartki. Dzięki temu łatwiej obtoczysz je w cieście, przewrócisz na patelni i podasz na talerzu. 

Bardzo ważna jest tu odpowiednia konsystencja ciasta. Nie powinno być tak rzadkie jak na cienkie naleśniki, ponieważ wtedy szybko spłynie z kapeluszy. Z drugiej strony nie może być też za gęste, bo stworzy zbyt grubą warstwę.

Ciasto możesz zrobić około 20–30 minut wcześniej i przechować w lodówce. Przed użyciem ponownie je wymieszaj. Jeśli w tym czasie zgęstnieje, dolej odrobinę mleka. Same grzyby najlepiej obtaczaj bezpośrednio przed smażeniem, by ciasto nie spływało i nie nasiąkało wilgocią.

Zadbaj też o właściwą temperaturę oleju. Na zbyt chłodnej patelni ciasto może wchłonąć sporo tłuszczu, natomiast na mocno rozgrzanej przypali się, zanim grzyby zdążą się dobrze usmażyć.

Przepis na kapelusze kani w cieście naleśnikowym

Składniki:

  • 4 kapelusze kani
  • 1 jajko
  • 1/2 szklanki mleka (125 ml)
  • około 3/4 szklanki mąki pszennej (120 g)
  • sól i świeżo mielony pieprz do smaku
  • 1/2 łyżeczki suszonego majeranku (to właśnie on podkręci smak placków)
  • około 100 ml oleju roślinnego do smażenia, w zależności od wielkości patelni

Przygotowanie:

  1. Oczyść kapelusze kani, usuń twarde trzonki. Delikatnie oprósz grzyby solą i pieprzem od strony blaszek.
  2. W misce roztrzep jajko z mlekiem, a następnie stopniowo dodawaj mąkę, cały czas mieszając. Ciasto powinno być gładkie i nieco gęstsze niż na tradycyjne naleśniki.
  3. Wsyp do ciasta suszony majeranek i dokładnie wymieszaj. Jeśli masa jest zbyt rzadka, dodaj odrobinę mąki, a jeśli za gęsta, dolej trochę mleka.
  4. Rozgrzej olej na patelni. Zanurzaj kapelusze w cieście, dokładnie pokrywając je z obu stron, a następnie pozwól, by nadmiar masy spłynął do miski.
  5. Układaj grzyby na rozgrzanym tłuszczu i smaż na średnim ogniu przez około 3–5 minut z każdej strony, aż ciasto się zarumieni, a kanie będą całkowicie usmażone w środku.
  6. Gotowe placuszki przełóż na ręcznik papierowy, żeby odsączyć nadmiar tłuszczu.

Fot. Adobe Stock, Marek

Pomysły na podanie, które zachwyci nawet mięsożerców

Kanie w cieście naleśnikowym najlepiej smakują zaraz po usmażeniu. Są wtedy rumiane na zewnątrz i miękkie w środku. Jeśli przygotowujesz je na obiad, podaj je z ziemniakami z wody, posypanymi świeżym koperkiem. Do tego dobrze pasuje prosta surówka z kiszonej kapusty, mizeria albo sałata ze śmietaną.

Takie grzybowe placki możesz też podać bez dodatku ziemniaków. Wystarczy przygotować szybki sos czosnkowy na bazie jogurtu naturalnego. Wymieszaj kilka łyżek jogurtu z przeciśniętym ząbkiem czosnku, szczyptą soli i odrobiną soku z cytryny. Lekko kwaśny sos przyjemnie przełamie smak smażonego ciasta.

Mam też ciekawy patent dla tych, którzy lubią kulinarne eksperymenty. Dodaj do ciasta naleśnikowego pokruszony arkusz glonów nori, a kanie nabiorą delikatnie morskiego posmaku. Tak przygotowane grzyby możesz wykorzystać do zrobienia bezrybnej wersji ryby po grecku. Wystarczy ułożyć usmażone kawałki pod warstwą duszonej marchewki, pietruszki, selera i cebuli z dodatkiem pomidorów. To zaskakująco udane połączenie, które sprawdzi się również na świątecznym stole.