Wiosna to czas, gdy przyroda budzi się do życia, a ogrody i parki wypełniają się kolorami. Czasem jednak mijamy pewne rośliny i tylko podziwiamy je z daleka, a można by było zabrać je ze sobą do kuchni. Najlepszym przykładem są te jadalne kwiaty, które już lada chwila pojawią się na naszych podwórkach i warto wykorzystać je nie tylko do dekoracji wielkanocnego stołu, ale i do gotowania.
Jadalne kwiaty, które rosną tuż pod nosem
Forsycja to dobrze znany krzew ozdobny, który jako jeden z pierwszych zakwita wczesną wiosną. Intensywnie żółte kwiaty pojawiają się jeszcze przed liśćmi i dosłownie obsypują gałęzie. To właśnie te kwiaty – świeże, w pełni rozwinięte – nadają się do spożycia.
Jadalne kwiaty forsycji mają delikatny smak z subtelną nutą goryczki. Nie są tak aromatyczne jak kwiaty czarnego bzu czy lawendy, dlatego świetnie sprawdzają się jako dodatek do potraw, w których nie chcecie zdominować smaku. Ich największym atutem jest jednak przepiękny kolor, ponieważ intensywnie żółte płatki dodają uroku każdej potrawie i sprawiają, że nawet najprostsze danie wygląda jak z drogiej restauracji.
Trzeba jednak pamiętać o kilku zasadach. Po pierwsze, zbiera się wyłącznie kwiaty z krzewów rosnących z dala od ruchliwych ulic i terenów przemysłowych. Kwiaty najlepiej zrywać w suchy, słoneczny dzień, przed południem. W domu trzeba już tylko delikatnie je opłukać i osuszyć na ręczniku papierowym. Najlepiej wykorzystać je tego samego dnia, bo wtedy są jędrne i najbardziej dekoracyjne.
Jak wykorzystać kwiaty forsycji w kuchni?
Najprostszy sposób wykorzystania kwiatów forsycji to dodanie ich do sałatek. Świetnie pasują do wiosennych kompozycji z rukolą, roszponką, młodym szpinakiem czy sałatą masłową. Warto łączyć je z rzodkiewką, ogórkiem, jajkiem na twardo i lekkim sosem jogurtowym. Już kilka żółtych płatków sprawi, że zwykła sałatka nabierze eleganckiego charakteru.
Bardzo ciekawym pomysłem jest także dodanie kwiatów do wiosennego omletu lub jajecznicy. Wystarczy pod koniec smażenia rozsypać je na wierzchu, a pod wpływem ciepła lekko zmiękną, ale wciąż nie stracą koloru. Można też wymieszać je z masą jajeczną przed wlaniem na patelnię.
Kwiaty warto również wykorzystać do przygotowania aromatyzowanego cukru. Wystarczy zasypać je cukrem w słoiku i odstawić na kilka dni. Cukier nabierze delikatnego aromatu i lekko żółtawego koloru. Taki dodatek można potem używać zarówno do słodzenia herbaty czy kawy, jak i dodatek do biszkoptów, serników, wielkanocnych babek czy naleśników.
Kolejny pomysł to wiosenne kostki lodu. Włóż po jednym kwiatku do każdej przegródki foremki i zalej przegotowaną, wystudzoną wodą. Zamrożone kostki pięknie będą wyglądać w dzbanku z wodą, kompotem lub lemoniadą – szczególnie gdy przyjmujecie gości.
Ciekawą propozycją jest również domowe masło ziołowe z dodatkiem forsycji. Miękkie masło wymieszaj z odrobiną soli, posiekanymi kwiatami i szczypiorkiem. Uformuj wałek, zawiń w papier do pieczenia i schłodź w lodówce. Takie masło świetnie smakuje z młodymi ziemniakami albo grillowaną bagietką.
Wiosenny twarożek z forsycją
Składniki:
- 250 g twarogu półtłustego
- 2 łyżki jogurtu greckiego
- 1 garść świeżych kwiatów forsycji
- 1 pęczek rzodkiewki
- świeży szczypiorek
- sól i pieprz do smaku
Przygotowanie:
- Twaróg rozgnieć widelcem z jogurtem na idealnie gładką masę.
- Rzodkiewkę pokrój w drobną kostkę, a szczypiorek posiekaj.
- Kwiaty forsycji umyj i osusz.
- Wszystkie składniki wymieszaj z twarożkiem, dopraw solą i pieprzem.
- Podawaj wiosenny twarożek na świeżym pieczywie lub jako farsz do naleśników.

















