Pierwszy raz zjadłam takie ziemniaki nie u siebie w domu, tylko u znajomych po czeskiej stronie granicy. Niby zwykły obiad, żadnego święta, a jednak coś było na rzeczy. Pachniało intensywniej, smak był głębszy i nagle okazało się, że wszyscy nabieramy sobie dokładkę, przepychając się do kuchenki. Gospodyni mówiła z nieukrywaną dumą, że tak gotowała jej babička. Bez przepisu, bez specjalnych proporcji, „bo przecież każdy wie, co się wrzuca do ziemniaków”. Przeniosłam kawałek czeskiej kuchni do siebie i „kontrowersyjne” ziarenka stały się moim dodatkiem nr 1.

Ziemniaki gotowane po czesku – co dodać?

To para, która w polskiej kuchni wciąż jest niedoceniana. A szkoda, bo to połączenie działa na kilku poziomach. Chodzi o ziemniaki i kminek. Po pierwsze aromat. Już w trakcie gotowania w kuchni zaczyna pachnieć ciepło, lekko korzennie, bardzo domowo. Wbrew pozorom to nie jest nachalna woń, raczej taka, który budzi apetyt i kojarzy się z obiadem u kogoś bliskiego.

Po drugie smak. Kminek nie dominuje. Podczas gotowania wydobywa z nich to, co najlepsze. Ziemniaki stają się bardziej wyraziste, lekko słodkawe, pełniejsze. Nawet jeśli nie dodajesz potem sosu ani okrasy, nie masz wrażenia, że czegoś brakuje.

Jest jeszcze trzeci aspekt, o którym często się zapomina, a który nasze babcie znały intuicyjnie. Kminek neutralizuje solaninę, a więc może pomóc wyeliminować goryczkę, jeśli ziemniaki długo leżały i już zaczęły wypuszczać pędy. 

Ważne jest też to, że używasz ziarenek. Mielona przyprawa szybko oddaje smak i może zrobić się gorzka. Dodana w całości działa wolniej, równiej i daje czysty aromat. 

Jak przygotować aromatyczne ziemniaki?

Zacznij od wyboru rodzaju. Najlepsze ziemniaki są takie o średniej zawartości skrobi, typu B. Nie rozgotują się, ale będą miękkie i kremowe w środku. Obierz je cienko, bo tuż pod skórką jest najwięcej smaku.

Pokrój ziemniaki na równe kawałki. To bardzo ważne. Jeśli jedne będą duże, a inne małe, część się rozpadnie, a część zostanie twarda. Włóż je do zimnej wody, a nie do wrzątku. Dzięki temu będą się nagrzewać równomiernie i ugotują w tym samym czasie.

Dodaj sól oraz kminek – 2 łyżeczki ziarenek na 1 kg ziemniaków. Warto też dorzucić świeży lubczyk. Gotuj ziemniaki pod przykryciem, ale na małym ogniu. Niech tylko delikatnie pyrkają. 

Sprawdź je widelcem po około 15 minutach. Możesz zakończyć gotowanie, jeśli ząbki wchodzą gładko, ale ziemniak się nie rozpada. Odcedź dokładnie i zostaw na chwilę w gorącym garnku bez pokrywki, żeby odparowała reszta wilgoci.

Podanie – masełko i inne detale

Ziemniaki z kminkiem najlepiej smakują na świeżo. Gdy tylko je odcedzisz, przełóż na talerz albo do misy. Wtedy dodaj masło. Ma się rozpuścić od ciepła ziemniaków. Dzięki temu oblepi je cienką warstwą i połączy smak kminku z naturalną słodyczą kartofli. Jeśli chcesz, możesz dorzucić odrobinę świeżo mielonego pieprzu, ale tylko symbolicznie.

Podanie też ma znaczenie. To idealny dodatek do pieczonego mięsa, gulaszu albo prostych jajek sadzonych. Ale równie dobrze sprawdzi się solo, z kwaśnym mlekiem lub kefirem. W Czechach często jada się takie ziemniaki z twarogiem albo z kiszoną kapustą.

Ziemniaki gotowane z kminkiem możesz także wykorzystać do sałatek, na przykład z wędzonym łososiem, śmietaną i natką pietruszki. Będą pasować też do kompozycji z piklowanymi warzywami i musztardą.

Fot. Adobe Stock, M.studio