Najłatwiej zagęszcza się zupę wtedy, gdy możesz dodać do niej składnik, który podczas gotowania niemal znika. Ten taki właśnie jest, ale jednocześnie „robi swoją robotę”. Nie zmienia wyraźnie smaku zupy, nie tworzy grudek i nie wymaga osobnego przygotowania. Wystarczy wrzucić go do garnka w odpowiednim momencie i dać mu około 20 minut, by zrobił swoje.
Wsyp 1-2 garście do garnka. Po 20 minutach spełnią swoje zadanie
Do zagęszczania zupy świetnie nadaje się czerwona soczewica. Przed użyciem opłucz ją na sicie pod bieżącą wodą. Nie trzeba jej moczyć. Jeżeli zupa ma gotować się mniej więcej 20 minut, wsyp soczewicę od razu razem z pozostałymi składnikami. Zupa z jej dodatkiem będzie bardziej sycąca, „przemycisz” też do niej dodatkową porcję białka. Jeśli przygotowujesz wywar lub zupę, która potrzebuje znacznie więcej czasu, dodaj ją około 20 minut przed końcem gotowania.
Zwykle wystarczą 1-2 garście na średni garnek. W czasie gotowania czerwona soczewica mięknie, rozpada się na bardzo drobne kawałki i stopniowo zagęszcza płyn. Im dłużej ją gotujesz, tym mniej wyczuwalne stają się pojedyncze ziarenka. A po zblendowaniu, jeśli robisz zupę-krem, już w ogóle nie będzie jej czuć.
Grochówka wyszła za rzadka? Ten sposób pasuje do niej idealnie
Czerwona soczewica sprawdzi się przede wszystkim do zup, które powinny wyjść gęste i treściwe. Jeśli grochówka wyszła zbyt rzadka, możesz dosypać do niej niewielką porcję soczewicy zamiast przygotowywać ciężką zasmażkę. Po ugotowaniu drobinki wymieszają się z rozgotowanym grochem i będą praktycznie niewidoczne. Dodatek sprawdzi się też do zbyt wodnistych flaczków.
Ten sam sposób wykorzystasz w zupie ziemniaczanej, jarzynowej, dyniowej, pomidorowej z warzywami, gulaszowej albo w zupach z warzywami korzeniowymi, w tym do wszelkich zup-krem. Dobrze sprawdza się wszędzie tam, gdzie konsystencja powinna być zawiesista, a drobna struktura składników nie będzie przeszkadzać.
Kolejnego dnia zupa będzie jeszcze gęstsza, bo soczewica podczas stygnięcia i w lodówce wchłonie jeszcze więcej płynu z garnka. Do bardzo klarownych zup, takich jak rosół, lepiej wybrać inną metodę. Soczewica zmętni taką zupę.
Dlaczego właśnie czerwona, a nie zielona soczewica?
Do zagęszczania wybierz odmianę czerwoną. Ma delikatny, dość neutralny smak i szybko traci swój kształt (rozgotowuje się). Dzięki temu łatwo łączy się z pozostałymi składnikami i nie zaczyna dominować w garnku.
Zielona soczewica zachowuje się inaczej. Jej ziarna są większe, dłużej pozostają zwarte i mają bardziej wyrazisty smak. W zupie będą wyraźnie widoczne i wyczuwalne, dlatego lepiej traktować je jako pełnoprawny składnik potrawy, a nie dyskretny zagęstnik.
Jeśli więc następnym razem zupa wyjdzie zbyt rzadka, nie musisz od razu mieszać mąki z tłuszczem ani dolewać śmietany. Garść czerwonej soczewicy i 20 minut gotowania często wystarczą, żeby konsystencja wyraźnie się poprawiła.


Obserwuj nas na Google














