Faworki. Cienkie, chrupiące, złociste i delikatne. Najpierw znikają w ustach z przyjemnych chrupnięciem, a potem rozpływają się w ustach. Zbliżający się tłusty czwartek to świetna okazja, by przypomnieć sobie ten niepowtarzalny smak dzieciństwa, zwłaszcza kiedy w rodzinie jest ktoś, kto zna największe sekrety przygotowania tych słodkości i efekt zawsze jest godny zazdrości. Babcia zawsze powtarzała, że są rzeczy, których nie można pominąć przy robieniu faworków. Co to takiego? Co sprawia, że jej chruściki były wyjątkowe, podczas gdy inne były grube, gumowate i stawały się udręką podczas smażenia?
O czym łatwo zapomnieć przy robieniu faworków?
Niby prosta rzecz, a ma ogromne znaczenie i wiele osób o tym zapomina. Łatwo przeoczyć nadmiar mąki na uformowanych faworkach. Może być on dużym problemem podczas smażenia. Kiedy zbyt duża ilość mąki pozostaje na cieście, będzie się przypalać w tłuszczu, co nie tylko wpływa na smak, ale także sprawia, że olej zaczyna się pienić i podnosić.
Taki efekt zmienia aromat faworków na niekorzyść oraz powoduje, że stają się tłuste i ciężkie. Ponadto, nadmiar mąki może utrudniać równomierne smażenie. Gdy tłuszcz pozostaje czysty i nie ma w nim żadnych przypalonych drobinek, chruściki mają ładniejszą, równomierną barwę, w związku z czym lepiej prezentują się na paterze.
Jak uniknąć błędu?
Aby uniknąć problemów z przypalaniem się mąki w tłuszczu, przed smażeniem należy dokładnie usunąć jej nadmiar z powierzchni faworków. W tym celu wystarczy delikatnie potrząsnąć kawałkami ciasta lub lekko je otrzepać. Jeśli chcesz, możesz także użyć miękkiego pędzelka kuchennego, którym delikatnie usuniesz zbędny pył.
Do podobnej zasady warto się zastosować także przy smażeniu innych karnawałowych słodkości, takich jak pączki lub oponki. Spienianie i przypalanie się tłuszczu jest nie tylko irytujące, ale także jest winne niezbyt przyjemnego zapachu w kuchni. Jeśli chcesz mieć pewność, że wszystko w garnku będzie się idealnie smażyć, możesz dodatkowo włożyć do niego surowy ziemniak, który będzie wchłaniał zanieczyszczenia.
O czym jeszcze trzeba pamiętać podczas robienia faworków?
Podczas przygotowywania faworków warto pamiętać jeszcze o kilku innych kluczowych aspektach, które wpływają na ostateczny efekt:
- Odpoczynek ciasta – po wyrobieniu powinno się je odłożyć na około 30 minut. Dzięki temu składniki się połączą, a ciasto stanie się bardziej elastyczne, co ułatwi jego wałkowanie.
- Odpowiednia temperatura tłuszczu – faworki smaż na oleju lub smalcu, w temperaturze 175–180°C. Zbyt wysoka temperatura może je przypalić, a zbyt niska sprawi, że będą nasiąkały tłuszczem.
- Smażenie partiami – smaż faworki w niewielkich ilościach, aby utrzymać stałą temperaturę tłuszczu. Dzięki temu każdy kawałek ciasta będzie równomiernie usmażony.
- Odsączanie nadmiaru tłuszczu – faworki po wyłowieniu łyżką cedzakową należy natychmiast ułożyć na papierowym ręczniku.
Jeśli będziesz przestrzegać tych kilku zasad, twoje faworki będą perfekcyjnie kruche, złociste i pyszne. Jak u babci.

















