Na Costa del Sol opuncje są stałą częścią krajobrazu. Rosną na suchych zboczach i poboczach dróg, wystawiając swoje mięsiste „łopatki” do andaluzyjskiego słońca. Dopiero w warzywniaku w nadmorskim miasteczku Fuengirola odkryłam, że rodzą coś naprawdę smakowitego i soczystego. Chumbo okazało się nie tylko lokalną ciekawostką, ale owocem, dla którego warto zrobić miejsce w swoim menu.

Czym jest chumbo? Niezwykły owoc z Andaluzji

Chumbo, a dokładniej higo chumbo, to hiszpańska nazwa owocu opuncji figowej. Jest duża szansa, że dobrze znasz tę roślinę z wakacji, nawet jeśli nazwa nic ci nie mówi. Opuncja tworzy duże kępy złożone z grubych, zielonych i spłaszczonych członów przypominających łopatki. Można ją spotkać przy drogach, na suchych zboczach i obrzeżach pól. Gorący klimat południowej Hiszpanii bardzo jej odpowiada.

Choć wydaje się naturalną częścią śródziemnomorskiego krajobrazu, pochodzi z Ameryki. Do Europy trafiła po wyprawach Kolumba, a z czasem tak dobrze zadomowiła się w cieplejszych regionach kontynentu, że trudno wyobrazić sobie bez niej pejzaże Andaluzji.

Owoce pojawiają się bezpośrednio na charakterystycznych „łopatkach”. Są owalne, lekko wydłużone i zwykle mają kilka centymetrów długości. W zależności od odmiany i stopnia dojrzałości mogą być zielonkawe, żółte, pomarańczowe, czerwone lub fioletowe.

Ich wygląd tłumaczy angielską nazwę prickly pear, czyli „najeżona gruszka”. Chumbo rzeczywiście przypomina ten popularny owoc, tyle że jego skórka pokryta jest drobnymi kolcami

Fot. Redakcja MojeGotowanie.pl

Jak smakuje „najeżona gruszka”? Środek mocno zaskakuje

Po wyglądzie można spodziewać się mocnego, może nawet cierpkiego smaku. Tymczasem miąższ chumbo jest delikatny, słodki i bardzo soczysty. Najłatwiej porównać go do połączenia gruszki, melona i arbuza. Możesz też wyczuć w nim coś z winogron. Smak nie jest jednak bardzo intensywny. Największą zaletą tego owocu jest świeżość.

Właśnie dlatego najlepiej smakuje dobrze schłodzony. W gorący dzień działa podobnie jak kawałek zimnego arbuza wyjętego z lodówki. W Andaluzji, gdzie owoce dojrzewają podczas upalnego lata, takie zastosowanie wydaje się wręcz oczywiste.

Po przekrojeniu chumbo czeka jeszcze jedna niespodzianka. Miąższ jest wypełniony dużą liczbą twardych pestek. Są jadalne, ale nie każdemu odpowiada ich konsystencja. Jeśli ci przeszkadzają, możesz zmiksować miąższ i przetrzeć go przez sito.

Sam środek może mieć różne kolory. Bywa jasny i żółtawy, ale również pomarańczowy, różowy czy intensywnie czerwony. Szczególnie efektownie wyglądają odmiany o ciemnoróżowym i purpurowym miąższu.

Hiszpańska figa kaktusowa w kuchni

Zanim dostaniesz się do miąższu, musisz zdjąć grubą skórkę. Odkrój oba końce, natnij skórkę wzdłuż i delikatnie ją zdejmij. Owoce sprzedawane w sklepach zwykle są wcześniej oczyszczane z kolców, ale i tak obchodź się z nimi ostrożnie.

Jeśli próbujesz chumbo po raz pierwszy, nie kombinuj z dodatkami. Obierz owoc i zjedz go solo. W ten sposób najłatwiej poznasz jego smak. Możesz pokroić miąższ na kawałki albo wyjadać go łyżeczką.

Na tym jednak możliwości się nie kończą. W Hiszpanii z owoców opuncji przygotowuje się między innymi soki, dżemy, galaretki, sorbety i lody. Chumbo dobrze nadaje się do takich zastosowań ze względu na dużą ilość soku.

Ciekawostką jest to, że jadalne są nie tylko owoce opuncji. W kuchni meksykańskiej wykorzystuje się również młode, mięsiste człony rośliny, znane jako nopales. To jednak zupełnie inny produkt niż słodka „najeżona gruszka”

Higo chumbo w Polsce

Po powrocie z Hiszpanii zaczęłam zwracać uwagę na te owoce w polskich sklepach. I okazało się, że wcale nie trzeba wracać na Costa del Sol, żeby ponownie ich spróbować. Opuncja figowa jest w Polsce coraz bardziej popularna. Nadal nie leży obok jabłek w każdym markecie, ale pojawia się w większych sklepach, dobrze zaopatrzonych warzywniakach, na stoiskach z egzotycznymi owocami i w sprzedaży internetowej.

Nie znajdziesz jej jednak pod nazwą chumbo. To określenie charakterystyczne dla Hiszpanii. W Polsce szukaj nazw opuncja figowa, owoc opuncji lub figa indyjska.

Gdy trafisz na nią w sklepie, nie sugeruj się wyłącznie kolorem. Poszczególne odmiany mogą wyglądać zupełnie inaczej. Wybierz owoc bez dużych uszkodzeń, plam i mocnych wgnieceń. Dojrzały powinien być jędrny, ale może lekko ustępować pod naciskiem.