Prababcia Zosia zajmowała się mną i moim rodzeństwem, kiedy rodzice wychodzili rano do pracy. Pilnowała lekcji, szykowała nam posiłki po powrocie ze szkoły, a między jednym obowiązkiem, a drugim gotowała obiad. Najbardziej pamiętam miseczkę z zasmażanymi buraczkami, która pojawiała się obok ziemniaków i kotleta. Buraczki miały głęboki kolor, łagodną słodycz i smak, którego długo nie umiałem powtórzyć we własnej kuchni, podobnie zresztą jak i moja mama.

Smak z kuchni prababci

Byłem wtedy zbyt mały, by wypytywać prababcię, dlaczego jej buraczki zasmażane są lepsze niż te przygotowywane przez mamę. Jadłem je chętnie, zwłaszcza gdy ciepły sos łączył się na talerzu z ziemniakami. Dopiero po latach zacząłem wracać do tego wspomnienia. Gotowałem buraki na różne sposoby, ścierałem je drobniej i grubiej, doprawiałem ostrożnie, lecz wciąż nie trafiałem w ten znajomy smak.

Przełom przyszedł metodą prób i błędów. Prababcia nie robiła zasmażki na maśle ani na oleju. Wybierała tradycyjny smalec, a wcześniej spokojnie smażyła na nim cebulę. To właśnie ona wnosiła lekko słodki, wyraźny aromat, który pięknie łączył się z burakami. Smalec sprawiał zaś, że całość była bardziej pełna w smaku i miała tę domową, staropolską nutę, którą pamiętałem od pierwszego kęsa.

Po latach okazało się więc, że nie trzeba dodawać wielu przypraw, żeby buraczki na ciepło smakowały jak z rodzinnego obiadu. Najważniejsze jest cierpliwe zeszklenie cebuli i krótkie podduszenie startych buraków, aby nie straciły koloru ani soczystości. Odrobina mąki zagęszcza sok powstały podczas smażenia, a ocet lub sok z cytryny przełamuje naturalną słodycz. Tak przygotowany dodatek dobrze pasuje do schabowego, pieczonego mięsa, pulpetów i zwykłych ziemniaków.

Przepis na buraczki zasmażane od prababci Zosi

Składniki:

  • 800 g ugotowanych buraków
  • 1 cebula
  • 1 łyżka smalcu
  • 1 płaska łyżka mąki pszennej
  • 80 ml gorącej wody 
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1-2 łyżeczki octu spirytusowego 10% lub soku z cytryny
  • sól i pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

  1. Ugotowane i ostudzone buraki obierz, a następnie zetrzyj na tarce o dużych oczkach. Jeśli używasz buraków pieczonych, usuń skórkę dopiero po upieczeniu i ostudzeniu.
  2. Cebulę obierz i pokrój w drobną kostkę. Rozgrzej smalec na szerokiej patelni, dodaj cebulę i smaż ją na małym ogniu, aż zmięknie, zeszkli się i zacznie pachnieć słodko.
  3. Wsyp mąkę do cebuli, szybko wymieszaj i smaż przez około pół minuty. Wlej gorącą wodę, mieszając energicznie, aby powstał gładki sos bez grudek.
  4. Dodaj starte buraki. Dopraw cukrem, solą, pieprzem oraz octem albo sokiem z cytryny. Duś całość przez ok. 5 minut na małym ogniu, co chwilę mieszając.
  5. Spróbuj buraczków i w razie potrzeby dodaj odrobinę octu, soli lub cukru. Podawaj od razu, gdy są gorące i mają gęstą, soczystą konsystencję.

Smacznego!