Niedawno miałam przyjemność brać udział w Warsztatach zorganizowanych w ramach Funduszu Promocji Mięsa Drobiowego, w których prowadzącym część praktyczną, czyli gotowanie był Jasiek Kuroń. W ciągu 3 godzin mieliśmy przygotować 2 dania - gołąbki z indykiem i pierogi z kaczką. Oba dania wyszły znakomicie, ale mój zachwyt wzbudziło ciasto na pierogi. I właśnie ono będzie tematem tego artykułu.

Klasyczne ciasto na pierogi to zazwyczaj mąka, woda, olej i opcjonalnie jajko. Ale Jasiek Kuroń dodał 2 składniki, które zmieniają wszystko. Ciasto jest tak przyjemne w dotyku, delikatne, a zarazem sprężyste i wytrzymałe, że lepienie z nich pierogów to czysta przyjemność. Sama na warsztatach rozwałkowywałam to ciasto na tak cieniutkie placki jak pergamin, wycinałam kółka i ulepiłam chyba z 50 sztuk i chciałam więcej, ale czas się kończył, więc z żalem musiałam zostawić część ciasta niewykorzystanego. Ponieważ mój zachwyt nad ciastem nie ustawał, poprosiłam o dokładny przepis i go otrzymałam od samego autora tego pomysłu, czyli Jaśka Kuronia. 

Ciasto na pierogi z przepisu Jaśka Kuronia

Te 2 składniki to roztopione masło i ciepłe mleko. W przepisie nie ma jajka i wcale nie jest potrzebne, a samo ciasto robi się szybko i prosto. Oto dokładne proporcje na ok. 50 pierogów.

Składniki:

  • 550 g mąki pszennej
  • 250 ml gorącej wody
  • 40 ml roztopionego masła
  • 60 ml ciepłego mleka

Wykonanie

  1. W misce połącz mąkę, gorącą wodę, roztopione masło i ciepłe mleko.
  2. Zagnieć wszystko, aż uzyskasz elastyczne, gładkie ciasto (jeśli masz robot planetarny, zrób w nim  ciasto - to znacznie oszczędzi czas i nakład pracy)
  3. Gotowe ciasto zawiń w folię i odstaw na kilkanaście minut do odpoczynku. 

Ciasto wychodzi gładkie jak aksamit, a w rękach wręcz go nie czuć. Mięciutkie, delikatne, doskonałe. Ciasto rozwałkowuje się doskonale i można uzyskać efekt niemal pergaminu. Wychodzi cieniuteńkie do tego stopnia, że biorąc je pod światło wygląda niemal jak kalka, a jednocześnie jest wyjątkowe wytrzymałe i sprężyste. Dzięki temu pierogi wychodzą bardzo delikatne, a ciasto jest tylko podstawą do upchania do środka jak najwięcej farszu. Dla mnie gotowe pierożki wyglądały niemal jak chińskie, gdzie farsz prześwitywał przez ciasto, a jednocześnie podczas gotowania nic się nie rozkleiło i nie rozerwało.

redakcja mojegotowanie.pl

Porady

  • Ciasto najlepiej wałkować partiami, odrywając małą część, a resztę ponownie zawinąć w folię, żeby nie wysychało. 
  • Gotowe pierogi gotuj małymi partiami, by nie obijały się w czasie gotowania. Gdy jedne się gotują, wałkuj drugie ciasto i lep kolejne pierogi.
  • Zlepione pierogi przed gotowaniem układaj na posypanym mąką blatem, by nie przykleiły się do powierzchni.
  • Jeśli zostanie ci trochę ciasta, zawiń je szczelnie w folię i wykorzystaj na drugi dzień.

Poniżej zobacz krótki filmik z dokładną instrukcją od Jaśka Kuronia.