Jesienią szarlotka smakuje wyjątkowo dobrze, ale wizja zagniatania, chłodzenia i wałkowania kruchego ciasta potrafi skutecznie ostudzić zapał. Zwłaszcza kiedy wracasz do domu późno albo po prostu masz ochotę przygotować deser bez wyciągania połowy kuchennego wyposażenia i oprószania całej kuchni mąką.

Właśnie takie przepisy, przekazywane w rodzinach przez lata, okazują się wtedy bezcenne. Są proste, oszczędne i wykorzystują dobrze znane składniki. W tej śląskiej szarlotce najważniejsze są jabłka, których w deserze zdecydowanie nie brakuje. „Ciasto” jest symboliczne - i nie chodzi o szarlotkę sypaną.

Niektórzy mówią na nią „bryja”. Ta nazwa wcale nie wzięła się znikąd

W gwarze śląskiej bryją nazywa się gęstą zupę, najczęściej owocową, podawaną na ciepło albo po ostudzeniu. Skojarzenie z tą szarlotką staje się jasne już po pierwszym spojrzeniu na deser. Jest wilgotny, gęsty i przede wszystkim mocno owocowy, bo podstawę stanowi aż kilogram jabłek.

Jest jednak pewien haczyk: nie znajdziesz tutaj tradycyjnego kruchego ciasta. Jego miejsce zajmują maślane herbatniki petit beurre. To typowy przekładaniec na gotowych ciasteczkach. Przełóż je gorącym musem, a podczas studzenia i chłodzenia nasiąkną jabłkami oraz zmiękną.

Gotową szarlotkę podawaj prosto z lodówki, tak jak inne ciasta bez pieczenia. Ciekawą opcją zamiast herbatników mogą być też prostokątne krakersy - dla tych, którzy wolą niezbyt słodkie ciasta. Odrobina soli z krakersów podkręci i uwypukli słodycz jabłkowego nadzienia.

Szarlotka po śląsku. Przepis na deser „na leniucha”

Jesienią papierówki z oryginalnego przepisu zastąp antonówką, jabłkami boskoop albo szarą renetą. Wybierz jabłka, które podczas podgrzewania łatwo się rozpadają i mają wyrazisty smak.

Składniki:

  • 1 kg obranych jabłek, np. antonówki lub szarej renety
  • 4 łyżki cukru
  • 1 opakowanie cukru waniliowego (najlepiej z prawdziwą wanilią)
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 1/2 szklanki wody
  • ok. 300 g maślanych herbatników petit beurre

Sposób przygotowania:

  1. Obierz jabłka, usuń gniazda nasienne i pokrój owoce na mniejsze kawałki.
  2. Przełóż je do garnka z grubszym dnem, wlej wodę i podgrzewaj, aż jabłka zmiękną i rozpadną się na mus.
  3. Dodaj cukier, cukier waniliowy i cynamon. Wymieszaj.
  4. Wyłóż dno naczynia warstwą herbatników, a następnie przykryj je gorącym musem jabłkowym. Układaj kolejne warstwy.
  5. Szczelnie przykryj deser i pozostaw do ostygnięcia. Następnie włóż go do lodówki i schłodź - przez ok. 4-6 godzin, a najlepiej przez całą noc. Warstwy deseru w tym czasie się połączą.

Źródło przepisu: Bonclok.pl (P. Magdalena).

Nie czekaj, aż jabłka wystygną. Ten szczegół robi różnicę

Herbatniki przekładaj gorącym musem. Dzięki wilgoci z jabłek stopniowo miękną i łączą się z nadzieniem. Nie próbuj więc studzić owoców przed złożeniem deseru. Daj też przygotowanej szarlotce odpowiednio dużo czasu w lodówce. Chłodzenie jest tutaj częścią przygotowania, a nie tylko sposobem przechowywania. Dopiero wtedy warstwy nabierają odpowiedniej konsystencji.

To przepis w sam raz dla zabieganych pań i panów domu. Nie zagniatasz, nie wałkujesz i nie pieczesz, a kilogram jabłek sprawia, że deser pozostaje konkretnie owocowy. Trudno o prostszą szarlotkę „na leniucha”.