Kluski kładzione to jedno z tych dań, które dziś rzadko pojawiają się na stołach, a szkoda. Kiedyś robiło się je często, bo były tanie, szybkie i konkretne. Ten przepis Ewy Wachowicz idealnie wpisuje się w tamte czasy: prostota, śmietana, jajko i mąka. Żadnych cudów, żadnych nowoczesnych trików. Jest za to bardzo ciekawy moment na początku, bo zamiast od razu mieszać składniki, zaczynasz od smażenia śmietany na patelni. Ja najczęściej serwuję te kluski z domowym sosem pieczarkowym, ale równie dobrze smakują solo.
Przepis na kluski kładzione Ewy Wachowicz
Składniki:
- 1 jajko
- ½ łyżki śmietany do ciasta
- mąka pszenna – tyle, ile zabierze
- 400 g śmietany 36%
Sposób przygotowania:
- Na patelnię przełóż 400 g śmietany 36%. Smaż ją na średnim ogniu, cały czas mieszając, aż zacznie przypominać bułkę tartą. Zdejmij z ognia i odstaw.
- W misce roztrzep jajko z ½ łyżki śmietany.
- Dodawaj stopniowo mąkę, mieszając, aż uzyskasz gęste, jednolite ciasto.
- W garnku zagotuj wodę i solidnie ją posól.
- Za pomocą łyżki nabieraj porcje ciasta i kładź je bezpośrednio na wrzątek.
- Gotuj kluski do momentu, aż wypłyną na powierzchnię.
- Wyławiaj je łyżką cedzakową i od razu przekładaj na patelnię do usmażonej śmietany.
- Delikatnie wymieszaj i od razu podawaj.
Źródło: ewawachowicz.pl
Praktyczne wskazówki, żeby kluski wyszły idealne
Najważniejsze to nie spieszyć się przy smażeniu śmietany. Jeśli dasz zbyt duży ogień, łatwo ją przypalisz, a wtedy smak będzie gorzki. Smaż ją spokojnie i mieszaj, aż zauważysz zmianę struktury. To może potrwać kilka minut, ale warto poczekać.
Przy cieście nie wsypuj mąki na jeden raz. Dodawaj ją stopniowo i cały czas mieszaj. Ciasto ma być gęste, ale nie twarde. Jeśli będzie za rzadkie, kluski się rozpadną. Jeśli za gęste – wyjdą ciężkie.
Wodę naprawdę dobrze posól. Kluski same w sobie są neutralne, więc sól w wodzie jest kluczowa dla smaku. Gotuj je partiami, żeby nie obniżyć temperatury wody.
Smak PRL i pomysły na urozmaicenie
Kluski kładzione w takiej wersji to czysta klasyka z czasów, gdy gotowało się prosto. Śmietana była wtedy podstawą wielu dań i tutaj gra pierwsze skrzypce. Dzięki smażeniu nabiera głębi i zupełnie innego charakteru.
Jeśli chcesz, możesz potraktować te kluski jako bazę. Świetnie pasują do nich dodatki mięsne albo warzywne, ale równie dobrze smakują same. To danie syci na długo, bo jest mączne i treściwe. W moim domu jest prawdziwym hitem z sosem pieczarkowym.
Warto też pamiętać, że takie przepisy są bardzo elastyczne. Konsystencję ciasta zawsze dopasowujesz „na oko”, dokładnie tak, jak robiły to nasze mamy i babcie. Nie potrzebujesz wagi ani miksera - wystarczy doświadczenie i chwila skupienia.
















