Banią określa się dynię głównie na Śląsku, w okolicach Łodzi, na Kociewiu oraz w Wielkopolsce, gdzie bywa też nazywana korbalem. Oprócz zupy z dyni przyrządza się też inne regionalne cuda. Dawniej na Podolu z dyni olbrzymiej, której używa Pani Ewa do swojej zupy, próbowano np. pozyskiwać cukier (jako zamiennik dla buraczanego). Robiono z niej też dżemy. Pani Ewa Wachowicz sięga jednak po klasykę, czyli zupę z dyni i podaje ją na nowo. Zrób ją tak jak ona.

Jeszcze więcej pysznych dań na jesień i zimę znajdziesz na naszym kanale Messenger MojeGotowanie.pl. Jeśli gotujesz prosto, ale z nutą fantazji, sprawdź koniecznie ziemniaczany placek friulski, ciasteczka cynamonowe oczka lub kotlety grzybowe z okazów, które mało kto zbiera, a które są jeszcze w lasach. I wiele, wiele innych. Na kanale publikujemy głównie perełki, które użytkownikom naszego portalu ostatnio przypadły do gustu najbardziej - treści najlepsze z najlepszych.

 

Jak podkręcić smak jesiennej zupy z bani?

Niektórzy sięgają po imbir, inni po curry, mleko kokosowe, kurkumę, garam masalę czy kmin rzymski. Restauratorka wykorzystuje inne, bardziej swojskie, a równie dobrze pasujące do dyni dodatki. Pani Ewa radzi, by zupę z dyni pod koniec gotowania koniecznie doprawić gałką muszkatołową. Gałka w zupie dyniowej działa jak termofor na zmarznięte dłonie - rozgrzewa, a ponadto podkreśla słodycz dyni i lekko ją przełamuje i nadaje jednocześnie głębi smaku.

Drugim trikiem na jeszcze lepszą zupę dyniową niż zwykle jest kapka nierafinowanego oleju z pestek dyni. Olej ten jest bardzo ciemny, wyrazisty w smaku (to „esencja” smaku pestek dyni), lekko pikantny i orzechowy. Próbowany prosto z łyżeczki, długo pozostawia swój posmak na podniebieniu.

Taki olej da się kupić od czasu do czasu w Biedronce (patrz zdjęcie poniżej), a także w działach hipermarketów i delikatesach z produktami eko i bio oraz na tego typu targach. Poza zupą, świetnie nadaje się też do sałatek i surówek, ale trzeba go oszczędnie stosować (by nie zdominował smaku pozostałych składników).

Styryjski (austriacki) olej z pestek dyni, który znalazłam w Biedronce, ma oznaczenie geograficzne i jest stosowany do lokalnych dań. Austriacy używają go np. do sałatki ziemniaczanej i past kanapkowych na bazie serka quark (śmietankowego). Najlepiej przechowywać go w lodówce. 

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

Pani Ewa do swojego przepisu używa dyni olbrzymiej, która potrafi ważyć nawet 50 kg. Możesz jednak śmiało wykorzystać każdą inną, np. Hokkaido, której nie trzeba obierać ze skórki lub łatwą w obróbce (w obieraniu i pestkowaniu) dynię piżmową. Obrać ją możesz obieraczką do warzyw. Ma ona też niewielkie, szybkie do wydrążenia za pomocą łyżki gniazda nasienne.

Przepis Ewy Wachowicz na zupę z dyni 

Składniki:

  • 1 kg dyni (waga już obranego miąższu)
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 cebula
  • 1 łyżka masła
  • 1 szklanka śmietany
  • 3 szklanki wywaru jarzynowego
  • 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • sól i pieprz do smaku

Dodatkowo: prażone pestki dyni oraz po 1 łyżce oleju z pestek dyni na porcję do dekoracji. 

Sposób przygotowania:

  1. Dynię rozkrój i wypestkuj. Obierz ze skóry, pokrój w kostkę i wrzuć do garnka z bulionem. 
  2. Posiekaj cebulę i zeszklij ją na maśle.
  3. Gdy się zeszkli, dodaj pokrojony w kosteczkę czosnek, przesmaż, aż zapachnie i dodaj do garnka z bulionem.
  4. Podlej patelnię odrobiną wody, przełóż resztki do garnka z zupą. Gotuj ok. 30 minut, do miękkości warzyw.
  5. Zmiksuj, dopraw solą, pieprzem i gałką muszkatołową.
  6. Przełóż do miseczki ze śmietaną nieco zupy, wymieszaj i zabiel resztę w garnku.
  7. Na osobnej patelni upraż pestki dyni. Pokrop olejem z pestek dyni lub oliwą każdą porcję przed podaniem.

Źródło przepisu: EwaWachowicz.pl