Święta Bożego Narodzenia mijają zwykle jak wideo na podwójnym przyspieszeniu. Gorączkowe przygotowania, serdeczne życzenia, chwila pauzy przy stole, sprzątanie i wszystko kończy się, zanim zdążysz się obejrzeć. Nie kończą się za to potrawy. Ciągle wkładasz je po posiłku znów do lodówki, przekładasz z pojemnika do pojemnika, zawijasz w nowe opakowania. Jakimś cudem zapasy zawsze kurczą się wolniej, niż można się było spodziewać. Nadchodzi 27 grudnia i co teraz? Do sylwestra i Nowego Roku jeszcze daleko, a rodzina już nie może patrzeć na te same półmiski. Spokojnie, mam dla ciebie dobry trik. Połącz resztki w jedną pyszną pastę – domownicy ucieszą się, że jedzą coś nowego, a ty będziesz się tylko uśmiechać łobuzersko pod nosem.    

Które resztki świąteczne możesz wykorzystać?

Jak myślisz o smarowidłach do chleba, oczami wyobraźni widzisz przede wszystkim tuńczyka albo makrelę. Tradycjonaliści często sięgają też po smalczyki i pasztety. Ale pastę do pieczywa można zrobić także na wiele innych sposobów, wystarczy tylko trochę pokombinować. Dowodem jest ten sprytny poświąteczny przepis. Przyjmie właściwie każdy rodzaj wędliny, zarówno tej „kupnej", jak i domowej. Masz świetny materiał na smarowidło, jeśli po Bożym Narodzeniu zostały ci resztki na przykład:

  • pieczonego lub gotowanego schabu (nawet takiego obtoczonego w dużej ilości przypraw),
  • szynki wieprzowej wędzonej lub białej (czyli parzonej),
  • boczku rolowanego, 
  • wędlin dojrzewających, na przykład typu kindziuk,
  • karkówki domowej roboty,
  • szynki gotowanej z indyka.

To tylko kilka przykładów, ale do smarowidła możesz wykorzystać praktycznie każdą wędlinę. Jeśli jest bardzo wyrazista w smaku lub miała mocno doprawione nadzienie, uważaj tylko, żeby nie przesadzić z dodatkami

Smarowidło z wędlin – przepis

Składniki:

  • około 400 g wędlin lub pieczeni
  • 4 jajka
  • 4 łyżki majonezu
  • 3 suszone morele
  • 1 szczypta soli
  • 1 szczypta pieprzu
  • 1 szczypta słodkiej papryki 
  • 1 szczypta ziół prowansalskich
  • szczypiorek

Przygotowanie:

  1. Ugotuj jajka na twardo, ale tak, żeby żółtko się bardzo mocno nie ścięło, wtedy pasta będzie bardziej kremowa. Wystarczy odliczyć 7–8 minut od momentu wrzenia wody. Przełóż jajka od razu do zimnej kąpieli i poczekaj, aż wystygną. Obierz je i rozgnieć widelcem lub zetrzyj na drobnej tarce.
  2. Pokrój suszone morele w małą kosteczkę. Jeśli są mocno wyschnięte, możesz je wcześniej namoczyć w wodzie lub mleku.
  3. Pokrój wędliny na mniejsze kawałki i wrzuć do blendera lub malaksera razem z majonezem. Krótko zmiksuj. Połącz je z jajkami i morelami.
  4. Dopraw pastę do smaku solą, pieprzem, papryką i ziołami prowansalskimi. Posyp świeżo posiekanym szczypiorkiem przed podaniem. Możesz wykorzystać ją na kanapki lub jako nadzienie do wytrawnych naleśników.    

Co jeszcze można dodać do pasty?

Suszone morele są dość nietypowym składnikiem smarowidła, ale sprawdzają się doskonale – dobrze komponują się z każdym rodzajem wędlin, dodają odrobinę słodyczy, ale nie dominują. Poza tym po świętach często zalegają w szafkach właśnie końcówki różnych bakalii. Ale poświąteczną pastę do chleba możesz wzbogacić także między innymi ogórkami kiszonymi, papryką konserwową, grzybkami z octu i różnymi przetworami, które zostały po ucztach na dnie słoiczków. Smak wzmocnią także czerwona cebula i czosnek. Jeśli chcesz, żeby smarowidło było bardziej kremowe, dodaj naturalny serek kanapkowy lub śmietanę.