Wszystko zaczęło się od żartu na prima aprilis i to już wiele mówi o tej kampanii. Zależy, jak na to spojrzeć – można stwierdzić, że jest niepoważna, albo podejść do niej optymistycznie i z humorem – że jest puszczeniem oczka do klienta. W każdym razie coraz więcej się o niej słyszy, a jeszcze głośniej będzie o niej w połowie czerwca, kiedy odbędzie się degustacja. Zobacz, jak kultowe klopsiki „przebranżowiły” się na... słodycze. I to z dziecięcego repertuaru.
Nietypowa odsłona klopsików z IKEA
1 kwietnia tego roku IKEA ogłosiła, że postanowiła stworzyć coś, o co nikt nie prosił, ale o czym skrycie marzył – lizaki o smaku klopsików. Wszyscy szybko się zorientowali, że to primaaprilisowy żart, ale dziś już nikomu nie jest do śmiechu, bo psikus przerodził się w najprawdziwszą prawdę.
IKEA we współpracy z Chupa Chups przygotowała oryginalne, niezwykłe, kontrowersyjne lizaki, które w smaku rzeczywiście mają przypominać szwedzkie klopsiki (z zastrzeżeniem, że nie zawierają de facto mięsa). Kuriozalność tego pomysłu łagodzi jednak nieco fakt, że do duetu w słodyczach został dokooptowany sos z borówki brusznicy. Który jest słodko-kwaśny, więc ma o wiele więcej sensu w lizakach.
Kiedy ruszyć na degustację?
Lizaki o smaku klopsików z sosem mają być edycją limitowaną dostępną tylko tego lata i nie da się ich dostać przez Internet ani w regularnej sprzedaży. Jedyna opcja to udać się do sklepu stacjonarnego 13 czerwca. Szwedzki gigant zaprasza: „Wpadnij do sklepu IKEA i zagraj z nami! Jeden z lizaków może być Twój.”
W zależności od rozwiązania wybranego przez dany sklep, zabawa będzie polegała na zakręceniu kolorowym kołem i otwarciu drzwiczek KALLAX w kolorze wskazanym przez koło lub wybraniu kolorowej karty z koszyka i otwarciu drzwiczek KALLAX w odpowiadającej jej barwie.
Co ciekawe, świadoma ryzykanckiego posunięcia IKEA przygotowała alternatywne lizaki, dla tych, którzy nie będą w stanie ogarnąć umysłem i kubkami smakowymi tak dziwnego połączenia. Dla mniej odważnych i wybrednych będą czekać też słodycze o smaku truskawkowym.
Co o tym pomyśle myśli świat?
Chociaż w Polsce lizaki o smaku klopsików będzie można dostać dopiero w sobotę 13 czerwca w sklepach stacjonarnych, niektórzy już mieli okazję ich spróbować. Wybrańcami byli między innymi uczestnicy kwietniowego Milan Design Week, gdzie rozdano 65 tysięcy próbek do degustacji.
Lizaki mają różowy kolor, gładką strukturę i na pierwszy rzut oka przypominają całkiem normalne słodycze. Pachną w miarę przyjemnie, trochę karmelowo ze względu na borówkę, a smak? W nielicznych rolkach, które można obejrzeć, zdania są podzielone. Pojawia się opinia, że podczas degustacji ma się wrażenie, jakby jadło się klopsiki zasypane cukrem.
Sam pomysł budzi kontrowersje, niektórzy są mocno zniesmaczeni takim eksperymentem kulinarnym. Ale nietypowe połączenia nie zawsze są fiaskiem. Dowodem są lody z boczkiem albo ze szczypiorkiem. W każdym razie na pewno warto poczekać do 13 czerwca i sprawdzić na własnych kubkach smakowych.

















