O ile uprawa wasabi jest u nas bardzo trudna (robi to do tej pory tylko jedna plantacja pod Radomiem), o tyle uprawa imbiru w najbliższej przyszłości wydaje się bardzo realna. Naukowcy, którzy biorą udział w projekcie Polski Imbir udowadniają, że jest to możliwe. Wyhodowali już pierwsze kłącza. Jeśli nie zadowala cię jakość imbiru w sklepach (często jest już bardzo włóknisty i wysuszony), polski imbir może być realną alternatywą.
Trwają prace nad polską odmianą imbiru
Projekt prowadzony jest od kilku lat przez prof. dr hab. Piotra Szulca na Katedrze Agronomii UP w Poznaniu. Celem pierwszego etapu projektu była odpowiedź na pytanie, czy uprawa imbiru na szeroką skalę jest w ogóle w Polsce możliwa. Obecnie badacze pracują nad stworzeniem polskiej odmiany, która trafiłaby do rolników już za 2-3 lata. Podczas badań sprawdzano 6 odmian japońskiego imbiru. W ramach badań sprawdzano też, jak ciepłolubny imbir zachowa się podczas przymrozków. Uprawę prowadzono pod osłonami, zamiast na polu. W takich warunkach będzie później rentowna nawet na niewielkich areałach.
Czego potrzebuje imbir uprawiany w Polsce?
Prof. Szulc podkreśla, że przystosowanie rośliny do naszych warunków w ciągu zaledwie kilku sezonów to bardzo szybki okres. Okazało się, że imbir wymaga podobnej gleby, co kukurydza i ziemniaki. Dodatkowo do jego sadzenia można wykorzystać sprzęt, którego używa się do pracy w polu na co dzień, co dla rolników jest bardzo dobrą wiadomością. Dodatkowo nie ma dużych wymagań wodnych. Dzięki temu uprawa może się udać nawet na terenach sezonowo dotykanych suszą. Aktualnie trwają wciąż prace nad skróceniem okresu jego wegetacji. Polskim imbirem interesują się już właściciele gospodarstw, szczególnie ekologicznych. Odpada też konieczność oprysków, bo taki lokalnie wyhodowany imbir wytrzyma krótki transport na terenie kraju bez problemu.
Jaki będzie polski imbir?
Naukowcy wykazali, że imbir wyhodowany w Polsce ma o połowę mniej 6-gingerolu - związku, który odpowiada za smak i zapach kłącza. Prof. Szulc opisuje polski imbir jako łagodniejszy niż wersje, które rosną w „naturalnych” dla niego warunkach. Dzięki temu może spełnić oczekiwania tych, dla których zwykły imbir jest zbyt intensywny.
Prof. dr hab. Joanna Kobus-Cisowska, kierowniczka zespołu badawczego podkreśla, że imbir wyhodowany w Polsce może być rośliną wykorzystywaną w całości - od kłącza przez łodygi po liście. Liście można będzie wykorzystywać do produkcji suszu do naparów lub jako przyprawę.
















