Zwykle wyglądało to tak: dziadek Janek wchodził do kuchni, wyciągał worek z fasolą, odmierzał ziarenka, zalewał je zimną wodą, mrugał do mnie porozumiewawczo i mówił: „Wnusia, szykuj się na ucztę!”. Wiedziałam wtedy, że następnego dnia zjemy jego popisowe danie. Prawdziwą fasolkę po bretońsku - taką bez chodzenia na skróty, bez wydziwiania i bez nietypowych dodatków. 

Rady dziadka Jana, jak zrobić pyszną fasolkę po bretońsku

Kiedyś nie było takiej dostępności fasoli z puszki, więc trzeba było namoczyć ziarna. Robię tak do teraz, bo to część tego prawdziwego smaku dziadkowego dania. Kilka godzin przed planowanym gotowaniem suchą fasolę „piękny Jaś” dokładnie płuczę, przekładam do garnka i zalewam zimną wodą tak, żeby woda była kilka centymetrów powyżej ziaren. Po 3-4 godzinach warto dolać trochę zimnej wody, ponieważ fasola pęcznieje. Przed gotowaniem fasoli wodę, w której się moczyła, najlepiej jest wylać i nalać świeżą, w której będzie się gotowała. Wody do gotowania powinno być ok. 3 centymetrów powyżej namoczonej fasoli. 

Jeśli chodzi o kiełbasę i boczek, to powinny być dość tłuste oraz jak najlepszej jakości. Pod koniec gotowania ten tłuszcz, który zostanie na patelni po smażeniu mięsa, bardzo przydaje się do zrobienia zasmażki, która potem zagęści całe danie.

Przypraw dziadek zawsze używał jedynie podstawowych: liścia laurowego, ziela angielskiego, lubczyku i majeranku, mielonej papryki, pieprzu ziołowego, soli oraz świeżo mielonego pieprzu. Majeranek trzeba dodawać na końcu, żeby nie zgorzkniał i idealnie zaromatyzował całość. Zaręczam, że nie warto nic zmieniać w tym przepisie, wtedy wszystko wychodzi w punkt!

Przepis na najlepszą fasolkę po bretońsku 

Składniki:

  • 500 g fasoli „piękny Jaś” (ważona przed namoczeniem)
  • 500 g dobrej kiełbasy (np. wiejskiej)
  • 200 g wędzonego boczku
  • 1 duża cebula
  • 3 duże ząbki czosnku
  • 100 g koncentratu pomidorowego
  • 1 liść laurowy 
  • 5 ziarenek ziela angielskiego
  • 1/2 łyżeczki świeżo mielonego pieprzu
  • 1 łyżeczka pieprzu ziołowego
  • 1 łyżeczka mielonej papryki słodkiej
  • 1 duża szczypta mielonej papryki ostrej 
  • 2 łyżeczki suszonego lubczyku
  • 1 łyżeczka suszonego majeranku
  • sól do smaku
  • 1 czubata łyżka mąki pszennej
  • woda

Sposób przygotowania:

  1. Dzień wcześniej namocz fasolę w zimnej wodzie.
  2. Następnego dnia odcedź ją, przełóż do garnka i zalej świeżą wodą. Garnek ustaw na kuchence i gotuj fasolę na małym ogniu przez ok. 80 minut (od momentu zagotowania) do miękkości fasoli. Gotuj z lekko uchyloną pokrywką, aby nie wykipiała.
  3. Czosnek przeciśnij przez praskę lub drobno posiekaj.
  4. Cebulę obierz, pokrój w kostkę. 
  5. Boczek pokrój w kostkę i przełóż na patelnię.
  6. Kiełbasę obierz ze skórki i pokrój w kostkę. 
  7. Boczek usmaż na patelni do zrumienienia (ok. 10 minut). Pamiętaj, żeby na początku go nie mieszać!
  8. Usmażony boczek przełóż na talerz. Wytopiony z niego tłuszcz pozostawiam na patelni.
  9. Na tym tłuszczu usmaż czosnek i cebulę aż się zrumienią. Następnie przełóż je na talerz z boczkiem.
  10. Teraz na tej samej patelni usmaż kiełbasę tak, żeby się zrumieniła (ok. 15 minut).
  11. Gdy fasolka jest już miękka, dodaj do niej przyprawy (oprócz majeranku).
  12. Następnie dodaj cebulę, czosnek, boczek oraz kiełbasę (tłuszcz po smażeniu kiełbasy zostaw na patelni do zasmażki), koncentrat pomidorowy i wymieszaj.
  13. Dolej wodę (ok. 300 ml). 
  14. Całość gotuj przez kwadrans. 
  15. Pod koniec gotowania przygotowuj zasmażkę. Podgrzej tłuszcz, który został na patelni po smażeniu kiełbasy i na gorący tłuszcz wsyp mąkę. Przez kilka minut podgrzewaj ją aż się zrumieni, od czasu do czasu mieszając.
  16. Zasmażkę rozprowadź na patelni odrobiną płynu z fasolki, potem dodaj ją do garnka.
  17. Całość wymieszaj i gotuj ok. 4 minuty. Ewentualnie dopraw solą lub pieprzem do smaku. 
  18. Na minutę przed końcem gotowania dodaj do dania majeranek i wymieszaj. 

Smacznego!