Kotlety mielone to obiadowy klasyk, który pojawia się regularnie na większości polskich stołów. Czasem jednak nawet najzagorzalsi miłośnicy swojskich "mieloniaków" mają ochotę na odrobinę odmiany. Jakiś czas temu przetestowałam przepis na nową wersję, czyli kotlety mielone po tasmańsku. Piecze się je w piekarniku, dzięki czemu zachowują maksimum soczystości. Masę trzeba wzbogacić kolorowymi (i pysznymi) dodatkami, tzn. ziemniakiem, czerwoną cebulą, papryką i marchewką. Sięgam po ten pomysł zawsze, gdy chcę kulinarnie rozpieścić domowników. Muszę też przyznać po cichutku, że sama jestem główną miłośniczką pyszniutkich kotletów.
Przepis na kotlety mielone po tasmańsku
Składniki:
- 500 g mięsa mielonego (ja zazwyczaj używam wieprzowego)
- 1 cebula czerwona
- 1 ziemniak
- 100 g marchewki
- 1 ząbek czosnku
- 300 g papryki
- 1/2 łyżeczki soli
- szczypta pieprzu
- 1/2 łyżeczki łagodnej papryki
- łyżeczka koncentratu pomidorowego albo ketchupu
- zioła prowansalskie
- odrobina oliwy lub oleju
Sposób przygotowania:
- Marchew i ziemniaka obierz, umyj, a potem zetrzyj na tarce - wielkość oczek dobierz według własnych upodobań.
- Potem odciśnij masę z nadmiaru wody. Dodaj do mięsa mielonego.
- Cebulę i czosnek obierz, drobniutko posiekaj albo też zetrzyj na tarce. Dodaj do mięsa i warzyw.
- Paprykę umyj, usuń gniazdo nasienne, posiekaj bardzo drobno. Dodaj do masy.
- Dodaj sól, pieprz, łagodną paprykę oraz zioła. Wszystko wymieszaj, na koniec dodaj koncentrat albo ketchup, znowu dokładnie wymieszaj na jednolitą masę. Ja zawsze na sam koniec wyrabiam całość ręcznie.
- Przygotuj blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Teraz formuj ręcznie kotlety i układaj je na blaszce w równych odstępach.
- Wierzch każdego kotleta posmaruj odrobiną oleju albo oliwy.
- Piecz przez około 40 minut w 190 stopniach C.
Dodatkowe porady
Żeby kotlety mielone po tasmańsku nie wyszły za suche, nie używaj zbyt chudego mięsa. Odpowiednia ilość tłuszczyku w mięsie sprawi, że całość stanie się bardziej soczysta. Ja zazwyczaj szykuję te kotlety z mięsa wieprzowego, ale dobrze sprawdzi się też takie z indyka albo wołowina.
Do masy na kotlety możesz też dodać odrobinkę parmezanu. Wprowadzi ciekawą nutkę smakową. Sprawdzi się też drobno posiekana zielenina, jeśli twoja rodzina lubi takie dodatki. Ja czasem wykorzystuję trochę rozdrobnionej natki pietruszki, co nieco zmienia posmak (i wygląd) gotowego dania.
A z czym serwować kotlety po tasmańsku? Potraktuj je dokładnie tak samo, jak klasyczne "mieloniaki". Podaj z ryżem, gotowanymi lub pieczonymi ziemniaczkami, albo z frytkami. Idealnym dopełnieniem będzie ulubiona surówka albo warzywa na ciepło.
















