Mój przepis na faworki to karnawałowy hit dla leniwych, którzy (tak jak ja!) nie mają ochoty na długie wybijanie ciasta wałkiem i inne czasochłonne procedury. Ciasto na lane faworki jest gotowe raptem w 10 minut, co zaoszczędza wielu godzin żmudnych przygotowań. Przed tłustym czwartkiem nie będę miała czasu na poświęcenie całego wieczoru na przygotowanie, więc na pewno wrócę do tego przepisu. Gdy ciasto jest gotowe, nie musi odpoczywać - smażyć można od razu, a chruściki wychodzą kruche i pyszne.
Przepis na leniwe lane faworki
Składniki:
- 250 g mąki pszennej
- 150 ml mleka
- 2 jajka
- 2 łyżki cukru pudru + dodatkowy cukier puder do posypania gotowych chruścików
- 2 łyżeczki cukru wanilinowego
- łyżka octu
- odrobina soli
- około 1,5 l oleju do smażenia
Sposób przygotowania:
- Oddziel białka od żółtek.
- Białka ubij z odrobiną soli na sztywną i lśniącą pianę.
- W osobnej misce zmiksuj żółtka z mlekiem, cukrem pudrem i cukrem wanilinowym. Gdy powstanie jasna i puszysta masa, przesiej do nich mąkę pszenną i ocet. Wymieszaj, aż masa będzie jednolita - nie powinna mieć żadnych grudek.
- Na sam koniec, delikatnie wmieszaj do ciasta pianę z białek. Musisz uważać, żeby nie naruszyć jej struktury - to właśnie lekka piana będzie potem odpowiadać za delikatność faworków.
- W rondlu rozgrzej olej.
- Masę na faworki przelej do rękawa cukierniczego. Odetnij końcówkę.
- Kawałki ciasta wyciskaj bezpośrednio na gorący olej. Smaż faworki przez kilka minut po obu stronach, aż staną się kusząco złociste.
- Gotowe faworki odsącz z tłuszczu na ręczniku papierowym.
- Jeśli chcesz, wierzch lanego chrustu możesz dodatkowo obsypać cukrem pudrem.
Dodatkowe informacje i porady faworkowe
Tłuszcz do smażenia faworków powinien mieć temperaturę 180 stopni C. Jeśli masz specjalny termometr, sprawdzisz to bardzo łatwo. Wcale jednak nie musisz mieć takiego sprzętu. Ja zawsze wrzucam malutki kawałek ciasta na tłuszcz, aby sprawdzić czy od razu zacznie skwierczeć i szybko się smażyć. Jeśli tak, to dla mnie wyraźny znak, że olej jest wystarczająco gorący. Jeśli nic nie będzie się działo, to znaczy że tłuszcz nie nabrał jeszcze wysokiej temperatury i warto poczekać cierpliwie dłużej.
Żeby leniwe chruściki wyglądały efektownie, możesz podczas wyciskania starać się formować je w gniazdka. W tym przepisie tak naprawdę najważniejsze jest to, aby nie naruszyć struktury ubitej piany z białek. Jeśli białka pozostaną puszyste, faworki będą leciutkie i chrupiące. Całość jest banalnie prosta - nie musisz ubijać ciasta wałkiem ani nawet w ogóle go rozwałkowywać. To znacząco skraca cały czas przygotowania chruścików karnawałowych.
















