Nawet w tak tradycyjnym daniu jak rosół można zrobić coś więcej, nie burząc jego klasycznego charakteru. Magda Gessler od lat pokazuje, że sekret tkwi w drobniutkich detalach. I co najciekawsze, wcale nie chodzi o drogie składniki ani egzotyczne przyprawy. Jej sposób na głębszy, bardziej wyrazisty rosół jest tani i łatwo dostępny. Można zaryzykować stwierdzenie, że małe drobinki znajdują się w niemal każdej polskiej kuchni, więc wcale nie musisz wybierać się na dodatkowe zakupy, aby skorzystać ze wskazówki Magdy Gessler.
Kontrowersyjny dodatek, który robi ogromną różnicę
Goździki kojarzą się głównie z zimową herbatą czy piernikiem. Wiele osób nawet nie pomyśli, by wrzucić je do rosołu. Tymczasem Magda Gessler robi to i konsekwentnie udowadnia, że to świetny pomysł. Goździki wcale nie zmieniają rosołu w korzenną zupę. Dodane z umiarem działają jak wzmacniacz smaku, który wydobywa to, co najlepsze z mięsa i warzyw. Rosół z goździkami smakuje pełniej, ma głębszy aromat i sprawia wrażenie bardziej „dopieszczonego”. To nadal klasyczna zupa, tylko na wyższym poziomie.
Ile goździków dodać, żeby nie przesadzić?
To absolutnie kluczowe. Goździki są bardzo intensywne, dlatego na cały garnek wystarczą raptem 2-3 sztuki. Ani więcej, ani mniej. Zbyt duża ilość mogłaby całkowicie zdominować smak wywaru i sprawić, że rosół straci swój tradycyjny charakter. Najlepszy moment na dodanie goździków to sam początek gotowania. Wrzucone razem z mięsem, warzywami, liściem laurowym i zielem angielskim, powoli oddają aromat i idealnie wtapiają się w całość. Po ugotowaniu można je bez problemu wyłowić z garnka.
Jak zmienia się smak rosołu?
Rosół z dodatkiem goździków pachnie bardziej intensywnie, ale nie nachalnie, ma delikatną, korzenną nutę w tle. Smakuje „okrąglej” i głębiej, robi wrażenie zupy dopracowanej, jak z dobrej restauracji. To dokładnie ten efekt, który często trudno opisać słowami. Ktoś przy stole powie tylko: „Ten rosół jest wyjątkowy”, nie potrafiąc wskazać, dlaczego.
Goździki kosztują grosze i w wielu domach stoją zapomniane w kuchennej szafce. A tymczasem to właśnie one mogą odmienić zwykły niedzielny rosół. Bez rewolucji, bez łamania tradycji, bez zbędnego kombinowania. Jeśli następnym razem będziesz gotować rosół i poczujesz, że „czegoś mu brakuje”, sięgnij po ten taniutki dodatek. Magda Gessler doskonale wie, co robi. A bardzo możliwe, że po tej próbie już nigdy nie wrócisz do rosołu bez goździków.

















