Na ten patent wpadłam przez przypadek. Chciałam zrobić naleśniki tak jak zawsze, ale dopiero po wyjęciu składników zorientowałam się, że zabrakło mi jednego z nich. Zajrzałam do lodówki i postanowiłam trochę poeksperymentować. Efekt spodobał mi się na tyle, że teraz specjalnie wracam do tego sposobu, gdy mam ochotę zrobić coś wyjątkowo słodkiego moim ulubionym łasuchom. Umówmy się: kto nie lubi naleśników na słodko? Nawet niejadek zje przynajmniej dwie sztuki. Potwierdzone info.
Zabrakło mi wody gazowanej. Z lodówki wyjęłam co innego
Zwykle do ciasta dodaję wodę gazowaną, dzięki której naleśniki wychodzą delikatne, puszyste i takie jak trzeba. Pewnego dnia zastąpiłam ją swoją ulubioną lemoniadą. Okazało się, że pyszne naleśniki na lemoniadzie mają dodatkową zaletę: sam placek nabiera smaku i lekkiej słodyczy. Dlatego można je jeść nawet bez nadzienia - co dla samego domowego kucharza bywa zgubne, bo smażenie przeciąga się wtedy w nieskończoność. Ale w dobrym towarzystwie w kuchni czas i tak mija szybko.
Nie musisz za każdym razem używać tego samego napoju. U mnie takie naleśniki, podobnie jak same słodkie napoje gazowane, pojawiają się od święta. Stawiam na lemoniadę wysokiej jakości, z tłoczonych soków - żadne koncentraty nie wchodzą w grę. Podobnie jak i absolutnie zbędny nadmiar cukru. Eksperymentuję więc ze smakami i markami lemoniady.
Naleśniki na klasycznej, cytrynowej lemoniadzie podaję najczęściej z twarogiem waniliowym lub malinowym. Pyszne naleśniki na oranżadzie łączę z konfiturą morelową, kremem czekoladowym, masłem orzechowym, miodem lub słodkim serkiem waniliowym, a malinową czy truskawkową z twarogiem i świeżymi lub mrożonymi owocami. Nadzienia możesz oczywiście dowolnie podmieniać.
Jeżeli smak napoju jest dla ciebie zbyt wyraźny, wymieszaj lemoniadę pół na pół z wodą gazowaną. Możesz też połączyć ją z mlekiem. Nuta smakowa będzie wtedy znacznie delikatniejsza.
Nawet cola może trafić do ciasta. Pilnuję wtedy jednej rzeczy
Próbowałam też innych napojów gazowanych i właśnie w tym tkwi największa frajda. Za każdym razem naleśniki mogą smakować trochę inaczej. Wyjdą nawet na coli, ale w takim przypadku zrób naleśniki jak najcieńsze. Napój zawiera dużo cukru, który może się szybko przypalać. Grubszy placek może zacząć mocno się rumienić, zanim środek będzie gotowy.
Patelnię dobrze rozgrzej, a później wlewaj tylko tyle ciasta, aby po przechyleniu naczynia utworzyło cienką warstwę. Nie czekaj też, aż naleśnik zrobi się bardzo ciemny. Gdy wierzch się zetnie, przewróć go i krótko dosmaż drugą stronę.
Prosty przepis na naleśniki na lemoniadzie
Składniki:
- 1 szklanka twojej ulubionej lemoniady
- 1 szklanka mleka 3,2 proc
- 2 szklanki mąki pszennej tortowej z lekką górką
- 2 jajka
- 50 ml oleju
Sposób przygotowania:
- Umieść wszystkie składniki w misce i zmiksuj je na jednolite, gładkie ciasto.
- Dobrze rozgrzej patelnię do naleśników (najlepiej nieprzywierającą).
- Wlewaj niewielkie porcje masy i rozprowadzaj je cienką warstwą.
- Smaż naleśnik około 45 sekund, aż jego wierzch całkowicie się zetnie.
- Przewróć go na drugą stronę i smaż mniej więcej o połowę krócej.
Naleśniki na lemoniadzie podawaj z ulubionym nadzieniem lub zwiń w ruloniki i jedz np. maczając je w jogurcie lub wybranym skyrze.


Obserwuj nas na Google














