Skoro już popularny kucharz nosi nazwisko kulinarne, jak dla mnie jego godność równie dobrze mogłaby brzmieć „Karkówka”, bo i tak od teraz będę kojarzyć go właśnie z tym daniem, a nie z tym, co ląduje na pierogach lub ziemniakach. W jednym naczyniu kąpią się się tu nie tylko plastry do perfekcji obsmażonego mięsa, ale również dodatki godne jesiennego kociołka lizanego płomieniami rozgrzewającego paleniska. Okrasa przywołuje w tej wybitnej potrawie godne uwagi zwyczaje kulinarne Warmii i Mazur.
Czym olśniewa karkówka z kociołka według pomysłu Okrasy?
W tym przepisie jest sporo rzeczy, na które warto zwrócić uwagę (a nawet wykorzystać przy innych sycących, mięsnych daniach jednogarnkowych). Ale należałoby zacząć od wspomnianej inspiracji kuchnią warmińsko-mazurską. Kucharz zaznacza, że sos do karkówki, by wiernie oddać dawne smaki, musi mieć profil słodko-kwaśny. A ten uzyskuje poprzez połączenie sporej porcji miodu i pomidorów.
Dla zakwaszenia i pokręcenia mieszanki, która później apetycznie otuli plastry mięsa i przełamie ich tłustość, trafiają także ocet winny i marynowany imbir (ten drugi, kojarzący się z Azją dodatek oczywiście w ramach standardowego „łamania przepisów” w wydaniu Okrasy).
Mimo wszystko to jeszcze nie koniec niespodzianek. Ogromną robotę robi w recepturze kwas chlebowy, czyli nasz tytułowy zapomniany napój z PRL-u. Wnosi do potrawy nie tylko kwasowość, ale także ciekawy, lekko karmelowy posmak, który doskonale komponuje się z karkówką.
Okrasa układa mięso warstwowo na przemian w żeliwnym kociołku z kiszoną kapustą, a następnie oblewa wszystko sosem. Ciekawostką jest, że kucharz używa tzw. czarnej kuchni, czyli podstawy komina rozszerzonej do rozmiarów niewielkiego pomieszczenia, gdzie gotowanie odbywa się na żywym ogniu.
Oczywiście w domowych warunkach można potrawę przyrządzić po prostu w garnku na gazie lub wstawić żeliwne naczynie do piekarnika.
Uwagę przyciąga także lista przypraw, wśród których znajdują się tradycyjne i doskonale łączące się z kapustą dodatki, takie jak kminek oraz liść laurowy. Ale to jeszcze nie wszystko, bo rozgrzewający aspekt dania podkręcają dodatkowo cynamon i kardamon oraz świeża papryczka chili.
Karkówka w sosie pomidorowo-miodowym Karola Okrasy – przepis
Składniki:
- 1 kg wieprzowej karkówki
- 1–2 łyżki smalcu
- 1–2 cebule
- 3 ząbki czosnku
- 2 łyżki miodu
- 1 łyżka kminku
- 3 liście laurowe
- ½ łyżki mielonego kardamonu
- ½ łyżki mielonego cynamonu
- ½ łyżki mielonego kminku
- 200 g pomidorów krojonych z puszki
- 1 szklanka kwasu chlebowego
- 2 łyżki octu winnego lub piwnego
- 600 g kiszonej kapusty
- 50 g marynowanego imbiru
- 1 ostra papryczka
- 1 cytryna
- sól i grubo mielony pieprz
Przygotowanie:
- Pokrój karkówkę w plastry o grubości około 2 cm, dopraw je solą i pieprzem. Obsmaż na smalcu na rumiany kolor.
- Zdejmij mięso z patelni, a na tym samym tłuszcz zeszklij posiekaną cebulę i pokrojony w plasterki czosnek.
- Dodaj miód i przyprawy. Wlej pomidory i kwas chlebowy. Gotuj sos przez około 20 minut. Pod koniec dolej ocet do smaku.
- Dno naczynia wyściel częścią kapusty (bez odsączania). Na niej rozłóż marynowany imbir i kilka plasterków papryczki. Ciasno ułóż plastry karkówki. Przekładaj składniki według tego schematu. Na wierzchu powinna znaleźć się warstwa kapusty.
- Zalej karkówkę z kapustą sosem pomidorowym. Duś całą potrawę przez około godzinę. Jeśli decydujesz się na użycie piekarnika, rozgrzej go do 170–180ºC.
Karkówkę podawaj z cząstkami cytryny. Świetnie smakuje zarówno z ziemniakami, jak i pieczywem.
Źródło: karolokrasa.pl


Obserwuj nas na Google














