Placki ziemniaczane mają być chrupiące, złote i pachnące. Sama długo robiłam je wyłącznie w klasycznej wersji, ale pewnego razu przypomniałam sobie smak pierogów jedzonych na Podlasiu. W farszu pojawił się tam duet sera białego i mięty. To połączenie było zaskakująco lekkie, świeże i bardzo swojskie. Aż chciało się wziąć dokładkę, a potem jeszcze jedną - a przy mącznych, dość ciężkich z natury daniach nie jest to takie oczywiste. Pomyślałam wtedy, że podobnie może to zadziałać również w smażonych, nielekkich plackach ziemniaczanych.
Twaróg do wiosennych placków ziemniaczanych? Pomysł na złoty medal
Dodatek twarogu oraz mięty całkowicie zmienia charakter dobrze znanego dania. Placki dalej są chrupiące i konkretne, ale tłustość jest mniej odczuwalna, a środek wychodzi delikatniejszy i bardziej zwarty. To prosty trik, który naprawdę robi różnicę.
Twaróg w plackach ziemniaczanych może wydawać się nietypowy, ale działa świetnie. Najważniejsze jest jednak to, jaki ser wybierzesz. Najlepiej sprawdza się twaróg z kostki albo z klinka, półtłusty. Taki kroi się bez kruszenia, jest zwarty, dobrze trzyma strukturę i nie rozwadnia masy. Nie wybieraj twarogu bardzo chudego. Choć zawiera on zwykle więcej białka, często jest bardziej suchy, kwaśniejszy i gorzej wtapia się w ziemniaczaną masę. Półtłusty daje najlepszy efekt. Taki o strukturze jak na zdjęciu, będzie w porządku:
AdobeStock ffolas
Jeśli widzisz, że ser ma sporo wilgoci, po prostu lekko go odsącz. To bardzo ważne, bo masa na placki i tak zawiera dużo wilgoci z ziemniaków. Gdy dodasz zbyt mokry twaróg, placki mogą zacząć się rozpadać albo chłonąć więcej tłuszczu podczas smażenia.
Twaróg sprawia przede wszystkim, że masa robi się bardziej zwarta i kremowa jednocześnie. Środek placków przestaje być ciężki i gumowy. Po usmażeniu placki mają delikatniejszą strukturę i przyjemny, lekko mleczny smak, który świetnie łączy się z cebulą oraz pieprzem, a nawet ze słodkimi dodatkami.
Jest jeszcze jedna rzecz, którą bardzo lubię w tej wersji. Placki ziemniaczane z twarogiem są bardziej sycące. W domu jestem znana z dokładek placków, ale przy tej wersji wystarcza mi kilka sztuk, by nakarmić i zadowolić swojego wewnętrznego łasucha. Warto też pamiętać, żeby nie przesadzić z ilością mąki. Twaróg pomaga związać masę, więc nie trzeba dosypywać jej dużo. Dzięki temu placki pozostają lekkie i nie robią się zbite.
Placki ziemniaczane z miętą brzmią dziwnie? Po pierwszym gryzie zmienisz zdanie
Mięta to dodatek, który również może budzić zaskoczenie. Sama początkowo nie byłam przekonana, ale wróciłam myślami do podlaskich pierogów z białym serem i miętą. Tam to połączenie było absolutnie naturalne. Farsz dzięki ziołom wydawał się lżejszy, świeższy i bardziej wyrazisty. W klasycznych plackach ziemniaczanych zadziała to bardzo podobnie.
Mięta nie dominuje smaku. Nie chodzi o efekt gumy do żucia ani deserowego aromatu. W odpowiedniej ilości działa bardziej jak świeże zioło, które przełamuje cięższy charakter smażonego dania. Dzięki niej tłustość jest dużo mniej odczuwalna. Najlepiej użyć świeżej mięty i bardzo drobno ją posiekać. Wystarczy jedna łyżka. Jeśli masz tylko suszoną, dodaj jej trochę mniej, bo aromat jest bardziej skoncentrowany.
Jeżeli nie przepadasz za miętą, możesz sięgnąć po inne zioła. Świetnie sprawdzi się:
- koperek
- szczypiorek
- natka pietruszki
- świeży majeranek
- trochę tymianku (najlepiej świeżego)
- bazylia
- czosnek niedźwiedzi
Wszystko to świetnie zgra się z twarogiem i ziemniakami.
Każde z nich trochę inaczej zmieni charakter placków. Koperek nada bardziej swojski smak, szczypiorek podbije cebulową nutę, a majeranek sprawi, że placki będą bardziej aromatyczne i wyraziste. Nie mieszaj jednak zbyt wielu ziół naraz. W tych plackach najlepiej działa prostota. Ziemniaki, cebula, ser i jedno dobrze dobrane zioło tworzą naprawdę świetne połączenie.
Przepis na placki ziemniaczane z twarogiem i miętą
Składniki:
- 1 kg ziemniaków
- 2 jajka
- 1 cebula
- 1/2 szklanki twarogu z klinka lub z kostki
- 2 łyżki mąki pszennej
- 1 łyżka drobno posiekanej świeżej mięty
- pieprz i sól do smaku
- olej do smażenia
Dodatkowo, opcjonalnie: 1-2 ząbki startego czosnku (ja dodaję i podaję placki na słono, pasuje świetnie).
Sposób przygotowania:
- Obierz ziemniaki i zetrzyj je na tarce. Lekko osól, przemieszaj masę i odłóż na 10-15 minut.
- Następnie odlej nadmiar soku, ale uważaj, by nie pozbyć się skrobi. Dodaj ją ponownie do ziemniaków.
- Cebulę posiekaj bardzo drobno. Możesz też zetrzeć ją razem z ziemniakami, jeśli lubisz bardziej jednolitą strukturę placków.
- W osobnej misce rozetrzyj twaróg z jajkami. Dzięki temu ser równomiernie połączy się z masą i nie zostaną większe grudki. Następnie dodaj go do ziemniaków razem z mąką, cebulą oraz przyprawami.
- Całość dokładnie wymieszaj. Dopiero na końcu dodaj posiekaną miętę i jeszcze raz połącz składniki.
- Na rozgrzanej patelni nagrzej olej i nakładaj po 3-4 porcje masy cienką warstwą, lekko spłaszczając. Wtedy brzegi zrobią się chrupiące, a środek pozostanie delikatny. Smaż placki z obu stron na złoty kolor.
Usmażone placki odsącz na ręczniku papierowym z nadmiaru tłuszczu.
Jak podawać placki ziemniaczane z miętą i twarogiem? Te dodatki pasują najlepiej
Placki ziemniaczane z twarogiem i miętą są bardzo wdzięczne, jeśli chodzi o dodatki. Najprostsza opcja to oczywiście śmietana. Gęsta, lekko kwaśna świetnie podkreśla smak ziemniaków i sera. Dobrze sprawdzi się też jogurtowy sos z koperkiem albo szczypiorkiem oraz greckie tzatziki z ogórkiem lub ich polski odpowiednik z rzodkiewką. Bardzo dobrze pasuje też sos pieczarkowy albo podsmażona cebulka.
Jeśli należysz do fanów placków na słodko, koniecznie spróbuj wersji z cukrem. Mięta i twaróg świetnie odnajdują się także w takim połączeniu. Możesz dodatkowo podać do nich:
- kwaskowy dżem agrestowy
- odrobinę miodu
- gęstą śmietanę z cukrem
- mus rabarbarowy lub podsmażony na szybko rabarbar z cukrem
Możesz podać je również w klasycznej niemieckiej i bardzo popularnej u naszych sąsiadów wersji, z musem jabłkowym.

















