Jeśli to warzywo kojarzy ci się tylko ze szkolną stołówką i pamiętasz głównie goryczkę oraz charakterystyczny zapach, warto dać mu jeszcze jedną szansę. Nie wrzucaj go jednak do garnka w całości i nie gotuj bez końca. To najgorsze, co możesz zrobić tym delikatnym kuleczkom. Jest znacznie prostszy sposób, dzięki któremu smak stanie się delikatny, maślany, zaskakująco znajomy i wspaniały - jak młoda kapustka w samym środku jesieni.

Pamiętasz jeszcze gorzką brukselkę? To już przeszłość

Brukselka nie rośnie w naturze - jest efektem wieloletniej hodowli roślin. Dawniej dużą wagę przywiązywano przede wszystkim do tego, żeby dawała wysoki plon i dojrzewała równomiernie, co ułatwiało zbiory. Smak nie zawsze był najważniejszy, dlatego wiele starszych odmian rzeczywiście miało wyraźną goryczkę.

W latach 90. badacze dokładniej przyjrzeli się związkom odpowiedzialnym za ten smak, m.in. glukozynolanom. Hodowcy zaczęli wybierać i krzyżować odmiany o łagodniejszym profilu smakowym. Dlatego współczesna brukselka zazwyczaj jest po prostu pozbawiona goryczki. Na surowo jest bardziej pikantna niż gorzka - jak kapusta w miniaturce (którą właściwie jest). Brukselka powstała ze skrzyżowania jarmużu ze zwykłą kapustą głowiastą

Problem może jednak wrócić w kuchni. Zbyt długie gotowanie sprawia, że brukselka staje się miękka, nabiera cięższego aromatu i traci swoją najlepszą stronę. Krótka obróbka działa zdecydowanie lepiej.

Poszatkuj ją jak kapustę. Ten sposób zmienia wszystko

Jeżeli chcesz przekonać się do brukselki po latach, potraktuj ją jak młodą kapustę. Odetnij twarde końcówki, zdejmij brzydkie listki, a główki cienko poszatkuj nożem. Na patelni rozgrzej łyżkę masła, wrzuć brukselkę i smaż przez chwilę. Dolej 2-3 łyżki wody, przykryj i duś tylko kilka minut, aż zmięknie, ale nadal będzie lekko jędrna. Dopraw solą, odrobiną soku z cytryny i szczyptą cukru albo łyżeczką miodu. Na końcu dodaj sporo posiekanego koperku.

W takiej wersji brukselka robi się delikatna, lekko słodkawa i maślana. Smakiem oraz konsystencją zaczyna przypominać młodą kapustę z patelni. Możesz też oprószyć ją podsmażoną na maśle bułką tartą. To jeden z najprostszych sposobów, żeby po latach wreszcie „pogodzić się” z brukselką.

Nie tylko masło i koperek. Zrób brukselkę na ostro

Brukselka bardzo dobrze znosi również pieczenie i krótkie smażenie w wysokiej temperaturze. Przekrój główki na pół, wymieszaj z odrobiną oleju chili, solą i upiecz w piekarniku albo airfryerze, aż brzegi mocno się zrumienią. Jeśli lubisz wyraziste smaki, przygotuj prostą marynatę z sosu sojowego, miodu, chili i łyżeczki masła orzechowego. Wymieszaj z upieczoną brukselką tuż przed podaniem. Możesz też przed pieczeniem polać ją oliwą lub olejem smakowym z ziołami, np. bazylią i czosnkiem, a następnie tuż przed podaniem posypać tartym parmezanem. Taka brukselka nabierze delikatności i słodyczy:

Getty/iStock thesomegirl

Brukselki nie warto więc skreślać na podstawie dawnych wspomnień. Współczesne odmiany są znacznie łagodniejsze, a odpowiednie przygotowanie potrafi całkowicie odmienić ich smak. Swoją drogą, brukselka jest też świetna w surówkach - jest znacznie bardziej miękka i delikatna niż biała czy czerwona kapusta. Warto ją w tej roli wypróbować. W cytrynowym winegrecie z miodem będzie przepyszna.