W kuchni często sięgasz po klasykę: białą lub młodą wersję dobrze znanego warzywa. Tymczasem jego mniej popularna odmiana zaskakuje intensywnością, strukturą i wyglądem. Ma charakter i wyróżnia się na talerzu. Jest uwielbiana przez Ślązaków, którzy nie wyobrażają sobie bez niej rolady śląskiej. Sprawdza się w naszej kuchni jednak nie tylko w wersji na ciepło i duszonej i nie tylko w klasycznych, ale też niebanalnych połączeniach.

Czerwona kapusta kontra biała i młoda - w czym modra jest lepsza?

Wbrew pozorom nie jest to tylko „kolorowa wersja” znanej kapusty. Różnice są wyraźne, na każdym polu. Jeśli jeszcze z jakichś powodów jej nie kupujesz, najwyższy czas to zmienić. Poznaj największe zalety kapusty czerwonej.

Czerwona kapusta wyróżnia się przede wszystkim zdecydowanie bardziej wyrazistym smakiem. Jest lekko słodkawa, ale jednocześnie ma subtelną, przyjemną goryczkę i delikatnie pikantną nutę. W porównaniu do białej kapusty, która bywa neutralna, tutaj od razu czujesz głębię i intensywność.

Jej liście są wyraźnie twardsze i bardziej zbite niż w młodej kapuście. Dzięki temu po pokrojeniu zachowuje wzorową chrupkość, nawet po marynowaniu czy krótkiej obróbce. To właśnie ta struktura sprawia, że tak dobrze sprawdza się w surówkach i sałatkach.

Nie da się też przejść obojętnie obok jej koloru. Głęboki fiolet wpadający czasem w bordo zawdzięcza naturalnym barwnikom roślinnym - antocyjanom. Reagują one na kwaśne dodatki, dlatego po dodaniu octu czy soku z cytryny kapusta może zmieniać odcień na bardziej czerwony lub intensywnie różowy. Dzięki temu nie tylko smakuje i chrupie, ale też pięknie wygląda na talerzu, a kwaskowy dodatek przełamuje pikantny smak. Warto wykorzystać tę właściwość na 100%. 

Za twarda? Zrób to, a stanie się idealnie krucha

Choć chrupkość to ogromna zaleta, czasem możesz chcieć ją nieco złagodzić. Na szczęście jest kilka prostych sposobów, żeby czerwona kapusta stała się bardziej miękka, ale nadal zachowała strukturę.

Najprostszy trik to posolenie i lekkie „wygniecenie” (wymasowanie) pokrojonej kapusty ręką. Wystarczy kilka minut, żeby liście zaczęły puszczać sok i stały się bardziej elastyczne.

Możesz też zalać ją na chwilę gorącą wodą - dosłownie na 2–3 minuty. To wystarczy, by zmiękła, ale nie straciła chrupkości. Alternatywą jest krótkie duszenie na patelni z dodatkiem odrobiny tłuszczu i kwasu, np. octu jabłkowego.

Świetnie działa również marynowanie - już po kilkunastu minutach w zalewie z octu, cukru i przypraw kapusta robi się bardziej miękka i jeszcze bardziej aromatyczna, ale bez ujmy dla jej smaku. Taka kapusta świetnie przyjmie marynatę z dodatkiem przypraw korzennych, w tym goździków, anyżu, pieprzu oraz miodu.

Getty/iStock pada smith

Nie tylko do obiadu - zaskakujące zastosowania czerwonej kapusty

Najczęściej trafia do surówek, i słusznie. W tej roli jest niemal niezastąpiona. Wystarczy połączyć ją z jabłkiem, orzechami, cebulą i prostym dressingiem (pasować będzie np. sos musztardowo-miodowy), żeby uzyskać coś świeżego i wyrazistego.

Świetnie sprawdza się też w sałatkach, szczególnie tych bardziej nowoczesnych. Możesz ją łączyć z rukolą, serem typu feta czy grillowanym kurczakiem. Nadaje potrawom charakteru i koloru.

Bardzo dobrze nadaje się do marynowania. Co ważne, nawet po kilku dniach w zalewie nie traci chrupkości, co jest jej ogromną przewagą nad innymi warzywami. Możesz przygotować ją na słodko-kwaśno, z dodatkiem liścia laurowego i ziela angielskiego. Po ukiszeniu z kolei zachowuje jędrność i intensywny kolor, a przy tym nabiera wielowymiarowego, niezwykłego jak na kapustę kiszoną smaku.

Jeśli chcesz spróbować czegoś mniej oczywistego, połącz ją z tahini - kremową pastą sezamową. Dressing na jej bazie świetnie równoważy jej wyrazistość. Bardzo dobrze smakuje też upieczona lub usmażona w grubszych plastrach i podana z takim sosem oraz płatkami chili i sokiem z limonki na przełamanie smaku. Zaskakująco dobrze pasuje też do masła orzechowego, szczególnie w azjatyckich sałatkach z dodatkiem makaronu ryżowego lub kurczaka.

Możesz ją też krótko podsmażyć (by nieco zmiękła) i dodać do burgerów, tortilli czy kanapek - wprowadzi chrupkość i ciekawy akcent smakowy.