Myśląc o wakacjach we Włoszech, wspominam nie tylko soczyste, słodkie owoce, caponatę i panzanellę, burratę rozpływającą się na talerzach czy grillowane owoce morza. Gdy upały w Polsce zaczynają dobijać do 40 stopni, z największą przyjemnością i smakiem wracam myślami do pysznego makaronu na zimno, jaki jadłam w Sienie. To danie, podane prosto z lodówki, okraszone świeżymi ziołami ratuje mnie nawet w największy skwar, kiedy stanie nad kuchenką jawi się jako pomysł z piekła rodem. 

Pasta fredda, czyli włoski patent na obiad latem

Ten przepis to kwintesencja wszystkiego, co najlepsze we włoskiej kuchni. Jest bardzo prosty, szybki, sezonowy i zrobisz go jedynie z paru składników (warto więc zadbać o ich jakość).

Pasta fredda to po prostu makaron na zimno, czyli najpierw ugotowany al dente, po czym schłodzony i wymieszany z kilkoma idealnie skomponowanymi dodatkami. Wspaniale smakuje i świetnie się przechowuje. Ja często szykuję od razu podwójną porcję i to, co zostanie, zostawiam w lodówce na następny dzień. To idealny lunch do biura albo ekspresowy obiad na home office - wystarczy otworzyć pudełko i już można pałaszować. 

W oryginalnym przepisie wśród składników są bardzo popularne we Włoszech czarne oliwki, ale ja przepadam za oliwkami greckimi (kalamata oraz halkidiki), więc pozwalam sobie na odstępstwo i właśnie takie dodaję do mojego makaronu na zimno.

Jeśli uznasz, że poniższy przepis jest zbyt skromny w dodatki, możesz wzbogacić swoją pastę dobrej jakości tuńczykiem z puszki (najlepszy jest żółtopłetwy), świeżym ogórkiem gruntowym lub zieloną papryką, a także świeżym groszkiem cukrowym lub słodką kukurydzą z puszki. Takie wersje tego dania również mają smakowy sens i warto ich skosztować. 

Przepis na włoski makaron na zimno, czyli pasta fredda 

Składniki (na 2 osoby):

  • 250 g makaronu (świderków, kokardek lub rurek) 
  • 300 g sera mozzarella w kuleczkach
  • 150 g oliwek (waga bez pestek)
  • 200 g słodkich pomidorków czereśniowych (koktajlowych)
  • 1/2 niedużej czerwonej cebuli
  • 6 listków świeżej bazylii
  • 5 łyżek oliwy z oliwek extra vergine
  • 3-4 łyżki octu balsamicznego
  • do smaku: sol, świeżo mielony pieprz

Sposób przygotowania:

  1. Makaron ugotuj al dente. 
  2. Ugotowany makaron od razu przelej zimną wodą - normalnie we Włoszech się tego nie robi, ale tutaj to najlepszy i najszybszy sposób, żeby zatrzymać proces gotowania i ekspresowo schłodzić kluski. Przerzuć makaron do miski. 
  3. Oliwki pokrój (lub zostaw w całości - jak lubisz).
  4. Pomidorki umyj i przekrój na połówki.
  5. Oliwki oraz pomidorki dorzuć do makaronu.
  6. Dodaj odsączoną mozzarellę w kulkach oraz rozdrobnione w dłoniach lub posiekane listki bazylii.
  7. Cebulę obierz i połowę pokrój w piórka. Dodaj do miski. 
  8. Polej całość dobrą oliwą i octem balsamicznym. Dopraw do smaku solą oraz pieprzem i wymieszaj całość. 

Miskę z makaronem przykryj folą spożywczą i koniecznie wstaw do lodówki na 1 godzinę (lub dłużej). W tym czasie wszystkie smaki się przegryzą, a całość odpowiednio się schłodzi i zapewni ci nie tylko pyszny posiłek, ale też cudowne orzeźwienie w największy upał. 

Fot. Getty/iStock, thesomegirl