Zwykłe naleśniki są delikatne i neutralne, ale czasem przy cięższym farszu szybko miękną albo się rozrywają. Ja wolę takie, które mają trochę więcej charakteru, lekko zbożowy smak i dobrze trzymają nadzienie. A do tego są bardziej sycące niż zwykłe, więc na jedno „posiedzenie” zjadam ich mniej. Dlatego smażę naleśniki z mąki pełnoziarnistej. Żeby wyszły jak trzeba, trzeba jednak potraktować ciasto nieco inaczej niż to przygotowane z białej mąki.
Ta mąka nadaje naleśnikom więcej charakteru. Wybierz konkretny typ
Do naleśników wybieram mąkę pszenną pełnoziarnistą graham typu 1850. Jest mniej delikatna niż jasna mąka, ma wyraźniejszy smak i daje bardziej zwarte placki. Szczególnie dobrze sprawdza się więc wtedy, gdy planujesz zawijać w naleśniki farsz.
Trzeba tylko pamiętać, że mąka pełnoziarnista mocniej chłonie płyn. Dlatego nie trzymam się kurczowo konsystencji zaraz po wymieszaniu składników. Ciasto powinno swobodnie spływać z chochli i łatwo rozprowadzać się po patelni. Jeśli po (obowiązkowym!) odpoczynku zrobi się zbyt gęste, dolewam kilka łyżek wody i miksuję je ponownie.
Ten krok robi różnicę. Obowiązkowy przed smażeniem
Po połączeniu składników odstawiam ciasto na około 30 minut. W tym czasie mąka nasiąka i całość nabiera odpowiedniej struktury. Nie wylewam jednak ciasta od razu na patelnię.
Mąka pełnoziarnista jest cięższa i jej drobinki mogą opaść na dno miski, gdzie powstaje gęstsza warstwa. Dlatego przed smażeniem dokładnie mieszam całość jeszcze raz. Jeśli ciasto zgęstniało za mocno, lekko je rozcieńczam.
Patelnię do naleśników pełnoziarnistych nagrzewam powoli i porządnie. Smażę je na mniejszym ogniu niż zwykłe naleśniki. Obracam je dopiero wtedy, gdy wierzch przestaje być mokry, a brzegi łatwo odchodzą od patelni.
Przepis na udane naleśniki z mąki pełnoziarnistej bez jajek
Odkryłam, że jajko (którego zwykle używałam, by ciasto lepiej się ścinało na patelni) nie jest tu niezbędne. Mąka pszenna typu 1850 po połączeniu z odpowiednią ilością płynu i odrobiną tłuszczu do ciasta tworzy wystarczająco zwarte ciasto, żeby naleśniki można było obracać i zawijać bez rozpadania.
Składniki na około 12 naleśników o średnicy 18 cm lub 6-8 większych:
- 2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej graham typ 1850
- 1 i 1/2 szklanki wody gazowanej
- 1 szklanka mleka
- 2 łyżki oleju rzepakowego
- odrobina oleju do pierwszego naleśnika
Sposób przygotowania:
- Wsyp mąkę do miski, wlej mleko, wodę gazowaną i olej. Dokładnie wymieszaj lub najlepiej zblenduj, aż znikną grudki.
- Odstaw ciasto na 30 minut. Następnie ponownie je wymieszaj i sprawdź konsystencję. Jeśli jest zbyt gęste, dolej trochę wody.
- Lekko natłuść rozgrzaną patelnię przed pierwszym naleśnikiem. Wlej na dobrze rozgrzaną patelnię porcję ciasta i szybko rozprowadź ją po powierzchni.
- Smaż na umiarkowanym (średnioniskim) ogniu z obu stron, aż naleśnik lekko się przyrumieni. Kolejne możesz smażyć już bez dodatkowego tłuszczu.
Pełnoziarniste naleśniki mogą być nieco bardziej zwarte i suche niż te z jasnej mąki. Łatwo to zrównoważysz odpowiednio wilgotnym farszem. Dobrze pasuje twarożek z owocami, duszone pieczarki z serkiem śmietankowym lub tartym serem żółtym, szpinak z fetą albo gęsty farsz z soczewicy i warzyw.


Obserwuj nas na Google














