Tom Hanks jest jednym z tych aktorów, którego chciałoby się mieć za przyjaciela, a przynajmniej za dobrego sąsiada. Nie tylko raczy publikę swoim ogromnym talentem, ale ma też sposób bycia, który z automatu budzi zaufanie i sympatię. Do tego przyczynia się też jego działalność charytatywna. Nie każdy jednak wie, że stworzył własną markę kawy, a cały zysk z jej sprzedaży kieruje do organizacji wspierającej weteranów i ich rodziny. Przy okazji inicjatywy podzielił się sekretem swojego porannego, rozbudzającego napoju.
Autorska kawa Toma Hanksa do przyrządzenia w domu
Nie dość, że dzięki marce „Hanks for our troops” można mieć w domu ziarna dobrej jakości w paczce z podobizną aktora, to jeszcze na jaw wyszedł ulubiony dodatek do kawy człowieka, który wcielił się w postać Forresta Gumpa. Nie chodzi o żaden cynamon czy goździki, a tym bardziej masło lub olej.
Magiczna mieszanka Toma (tak została nawet oficjalnie ochrzczona) powstała dzięki dodatkowi proszku czekoladowego. Ale nie byle jakiego, bo chodzi o składnik z ponad 120-letnią tradycją w Stanach Zjednoczonych. W Polsce nie mamy niestety jego dokładnego odpowiednika, bo jego wyjątkowy smak bierze się z połączenia ekstraktu słodowego i kakao. Co ciekawe, Ovaltine (bo to właśnie jeden z najbardziej znanych produktów tego typu) można kupić z łatwością w sprzedaży internetowej, a nawet w niektórych marketach, m.in. w Kauflandzie.
Tom Hanks dodaje czekoladowy napój w proszku do zwyczajnej kawy z mlekiem, nie jest potrzebny specjalny ekspres ani sposób parzenia czy mieszania. A proporcje wyglądają następująco:
- 2 łyżki proszku kakaowego
- 1/4 szklanki mleka lub napoju roślinnego
- 180–220 ml czarnej kawy (zaparzonej dowolną metodą)
Wszystkie składniki wystarczy połączyć. Napój da się przyrządzić także na zimno – wtedy proszek trzeba rozpuścić w odrobinie gorącej wody, a potem dodać kawę, mleko i kostki lodu.
W polskich warunkach można by użyć dowolnego napoju kakaowego typu instant, ale warto jednak zwrócić uwagę, że ekstrakt słodowy daje bardzo ciekawy efekt.
Co daje trik hollywoodzkiego aktora?
Wykorzystanie kakaowego napoju instant jako dodatku do filiżanki z porannym naparem to strzał w dziesiątkę dla tych, którzy lubią połączenie czekolady i kawy. Smak staje się jeszcze głębszy, a zanika charakterystyczna goryczka czy kwasowość. Powstaje specyficzna krzyżówka deserowej kawy mokka i gorącego kakao. Napój smakuje jak cudo z kawiarni, a wystarczy tylko jeden ruch łyżką.
Co ciekawe, ekstrakt słodowy, który jest składnikiem amerykańskiego napoju kakaowego, wnosi lekko orzechowy, lekko palony aromat jęczmienia, który możesz kojarzyć także z kawy zbożowej. To zaskakująco dużo niuansów jak na produkt instant, który ma podobne miejsce we wspomnieniach Toma Hanksa i jego pokolenia, jak w naszych sercach granulowane kakao Puchatek, mleko w proszku i kawa Inka.
Źródło: givehanks.com


Obserwuj nas na Google














