Kilka dni temu pojechałam do teściowej na kawę. Od razu zaczęła się chwalić, że znalazła w Biedronce tanią kawę, która okazała się zaskakująco dobra. Podeszłam do tego z dystansem. Tanie ziarna często są dla mnie zbyt gorzkie albo mocno palone.

Teściowa zmieliła porcję, zaparzyła mi kawę i szybko zmieniłam zdanie. Napar był aromatyczny, dość łagodny i bez nieprzyjemnego posmaku. Z mlekiem smakował mi jeszcze bardziej. Przy kolejnej wizycie w Biedronce znalazłam charakterystyczne miedziane opakowanie i kupiłam kilogram. Dopiero wtedy dokładniej przyjrzałam się temu, co właściwie tak mi posmakowało. To kawa ziarnista Mokate Crema.

Teściowa kupiła ją przypadkiem. Po pierwszej filiżance zrozumiałam, dlaczego tak ją zachwalała

Mokate Crema to kawa ziarnista dostępna w kilogramowym opakowaniu. Producent oznaczył jej intensywność na 4 w sześciostopniowej skali. Moim zdaniem dobrze oddaje to jej charakter. Kawa nie jest delikatna, ale nie atakuje też mocną goryczą.

Najbardziej pasuje mi do ekspresu ciśnieniowego. Po zaparzeniu powstaje ciemny napar z jasnobrązową pianką. Espresso jest zdecydowane, ale znacznie częściej przygotowuję z tych ziaren cappuccino. Mleko łagodzi palony smak, a kawa nadal pozostaje wyczuwalna.

Właśnie dlatego skojarzyła mi się z popularnymi włoskimi kawami, w tym z niektórymi mieszankami Lavazzy. Nie twierdzę, że smakują identycznie. Lavazza ma wiele rodzajów kaw. Mokate Crema daje jednak podobne wrażenie klasycznej kawy w stylu włoskim: bez mocnej kwasowości, dobrej zarówno do espresso, jak i napojów mlecznych.

Jeśli szukasz jasno palonych ziaren z owocowymi nutami, raczej nie będzie to kawa dla ciebie. Jeżeli jednak na co dzień pijesz espresso, americano, cappuccino lub latte, zdecydowanie warto zwrócić na nią uwagę.

Redakcja MojeGotowanie.pl

Łagodna, aromatyczna i bez drażniącej goryczki. Tak smakuje Mokate Crema

Mokate Crema nie jest stuprocentową arabiką. To mieszanka, w której dominują ziarna Robusty - 80%, a pozostałe 20% to Arabika. To właśnie taki skład dobrze pasuje do jej wyrazistego charakteru i sprawia, że kawa nie ginie po dodaniu mleka.

Dla mnie to jej zaleta. Rano chcę po prostu nacisnąć przycisk ekspresu i dostać dobrą, przewidywalną kawę. Mokate Crema właśnie taka jest. W espresso wychodzi dość intensywna. Ma wyraźnie palony charakter, ale przy moich ustawieniach ekspresu nie zrobiła się przesadnie gorzka. Nie miałam też wrażenia wodnistego naparu.

Jeszcze bardziej odpowiada mi w cappuccino. Mleko łagodzi jej smak, ale go nie przykrywa. To ważne, bo niektóre delikatniejsze ziarna po dodaniu większej ilości mleka praktycznie przestają być wyczuwalne. W latte warto natomiast przygotować podwójne espresso. Dzięki temu kawa zachowa swój charakter nawet po dolaniu sporej porcji mleka.

Najlepsza jest z ekspresu, ale w cappuccino pokazała, co potrafi

Najlepsze rezultaty uzyskałam w ekspresie ciśnieniowym. Jeśli masz automat z wbudowanym młynkiem, zacznij od swoich standardowych ustawień. Dopiero po pierwszej filiżance oceń, czy kawa powinna być mocniejsza. Mokate Crema sprawdzi się na kilka sposobów:

  • espresso - mała ilość wody najlepiej pokazuje charakter ziaren,
  • americano - zaparz espresso i dolej do niego gorącą wodę,
  • cappuccino - moja ulubiona wersja, bo kawa bardzo dobrze łączy się ze spienionym mlekiem,
  • latte - przy dużej ilości mleka najlepiej użyj podwójnego espresso,
  • parzona - z dodatkiem mleka jest wyrazista, ale nie kwaśna.

Nie miel całego kilograma od razu. Kawa najsmaczniejsza jest wtedy, gdy mielisz ziarna bezpośrednio przed parzeniem. Po otwarciu paczki szczelnie ją zamknij i przechowuj w suchym, zacienionym miejscu.

57,99 zł za kilogram. Po kilku filiżankach już wiem, czy kupię ją ponownie

Za kilogram Mokate Crema zapłaciłam w Biedronce 57,99 zł. W tej cenie Mokate Crema może być ciekawą alternatywą dla popularnych włoskich kaw. Smakowo kojarzy mi się z klasycznymi mieszankami przeznaczonymi do ekspresów: jest wyrazista, ma palony charakter i bardzo dobrze łączy się z mlekiem.

Nie zastąpi mi ziaren ze świeżego palenia, kiedy mam ochotę na bardziej nietypowy smak. Do codziennego cappuccino czy zwykłej czarnej kawy z automatu sprawdza się jednak bardzo dobrze.