Kawa może mieć różne pochodzenie i da się ją wypalać na wiele sposobów i właśnie od tego w dużej mierze zależy jej smak. Wiele mówi się o typach takich jak arabica i robusta, a smakosze są coraz bardziej świadomi cech konkretnych rodzajów i chętnie korzystają z niezależnych palarni. Zazwyczaj jednak ziarna, które trafiają do naszych kuchni, mają charakterystyczny brązowy kolor. Okazuje się, że istnieje wyjątek, który na pierwszy rzut oka może wyglądać wręcz jak niedokończony produkt. To jednak zamierzony efekt, dzięki któremu powstaje napój o zupełnie innym charakterze.
Czym jest biała kawa?
Nazwa może być myląca, bo nie chodzi o kawę z mlekiem ani specjalną odmianę kawowca o białych ziarnach. Sekret tkwi w sposobie obróbki.
Ziarna białej kawy są palone znacznie lżej niż te, które zazwyczaj kupujesz w sklepie. Proces kończy się na bardzo wczesnym etapie. Zamiast charakterystycznego brązu otrzymujesz więc ziarna żółtawe lub beżowe. Określenie „biała” jest umowne – po otwarciu paczki nie zobaczysz śnieżnobiałych drobinek.
Podczas dłuższego prażenia ziarna ciemnieją i rozwijają się w nich dobrze znane nuty karmelu, czekolady, a nawet dymu. Przy białej kawie proces zostaje zatrzymany dużo wcześniej. Dzięki temu na pierwszy plan wysuwają się inne aromaty.
Co ciekawe, lekko palone ziarna pozostają bardzo twarde. Domowy młynek będzie mieć z nimi problem, dlatego biała kawa zwykle sprzedawana jest już zmielona.
Skąd pochodzi biała kawa?
Historia białej kawy jest silnie związana z Jemenem, który zajmuje szczególne miejsce w historii uprawy, handlu i picia kawy. Bardzo lekko palone ziarna od dawna są częścią tamtejszej tradycji. Jemeńska biała kawa może być podawana również z aromatycznymi dodatkami, przede wszystkim korzennymi przyprawami.
Jedną z nich jest hawaij, czyli mieszanka, w której mogą pojawiać się m.in. kardamon, imbir i cynamon. Takie dodatki dobrze współgrają z delikatnie palonymi ziarnami, ponieważ kawa nie jest zdominowana przez mocną gorycz i smak prażenia.
Dzisiaj nie musisz jednak jechać do Jemenu, żeby jej spróbować. Taki rodzaj kawy da się dostać w sprzedaży internetowej, choć zazwyczaj są to mieszanki instant.
Nietypowa barwa to jedno, a czym zaskakuje smak?
Jeśli pijesz na co dzień mocną, ciemno paloną kawę, pierwszy łyk może cię zaskoczyć. Biała kawa nie ma charakterystycznej goryczki ani intensywnej kwasowości, której wiele osób spodziewa się po małej czarnej.
W jej smaku mogą pojawiać się nuty orzechowe, zbożowe i lekko kwaskowe. Napar jest także dużo jaśniejszy. Niektórzy jego delikatny charakter porównują nawet do herbaty.
Fot. Getty/iStock, serts
Czy biała kawa ma więcej kofeiny?
Wokół białej kawy często pojawia się jeszcze jedna ciekawostka. Możesz przeczytać, że zawiera około 5% więcej kofeiny niż kawa ciemno palona, ponieważ ziarna spędzają znacznie mniej czasu w wysokiej temperaturze. Nie jest to jednak tak prosta zależność, jak sugerują niektóre opisy tego napoju.
Stopień palenia ma znaczenie, ale o ilości kofeiny w gotowej filiżance decydują również inne aspekty: rodzaj ziaren, ilość użytej kawy i sposób przygotowania. Dlatego nie można zakładać, że każda zaparzona biała kawa automatycznie dostarczy znacznie większej dawki kofeiny niż klasyczna czarna.
Z drugiej strony nie daj się zwieść jej jasnej barwie. Mogłoby się wydawać, że blady kolor naparu oznacza, że masz do czynienia z tzw. lurą. Tutaj jednak jest zupełnie inaczej.
Jeśli więc lubisz kawę, zdecydowanie warto wypróbować to jej nieznane oblicze. Może stanie się twoją ulubioną.


Obserwuj nas na Google














