Nie zawsze mam czas i ochotę na obieranie, krojenie oraz sprzątanie kuchni po żmudnym wybieraniu pestek granatu. Szczególnie kuszące są więc produkty, które zachowują charakterystyczny smak owoców, a jednocześnie można wykorzystać je niemal od ręki. Takim rozwiązaniem są ziarna owocu granatu, które ostatnio odkryłam w Lidlu – już wyłuskane i głęboko zamrożone.
Co warto wiedzieć o ziarnach granatu?
Granat jest owocem o charakterystycznej, dość twardej skórce, pod którą kryją się setki soczystych ziaren otoczonych jasnymi błonkami. Nasiona granatu są bardzo soczyste, przyjemnie chrupiące i mają słodko-kwaśny, bardzo orzeźwiający smak.
Problem pojawia się wtedy, gdy trzeba je wszystkie wydobyć. Dokładne wyłuskanie drobnych ziaren z owocu granatu zajmuje sporo czasu. W dodatku podczas tej czynności łatwo rozgnieść część z nich, a ciemnoczerwony sok może pryskać po blacie i ubraniu. Istnieją oczywiście różne sposoby ułatwiające obieranie granatu, między innymi wyłuskiwanie go w misce z wodą, ale nawet one wymagają dodatkowej pracy.
Największe zalety już wyłuskanych i mrożonych ziarenek docenisz przy codziennym gotowaniu. Nie musisz zużywać całego opakowania naraz. Możesz wyjąć niewielką porcję do owsianki czy sałatki, a resztę pozostawić w zamrażarce na kolejny posiłek. Dzięki temu granat może stać się zwykłym dodatkiem do codziennych dań, a nie owocem kupowanym od czasu do czasu z myślą: „kiedy wreszcie znajdę czas i cierpliwość, żeby go obrać?”.
Gdzie kupić gotowe ziarna granatu i ile kosztują?
Dlatego moim zdaniem ciekawą alternatywą są gotowe ziarna owocu granatu. W Lidlu są dostępne zamrożone i już wyłuskane ziarna marki „Kuchnia Eksperta”. Opakowanie zawiera 300 g netto produktu i kosztuje 6,99 zł. Znajdziesz je w zamrażarce oznaczonej pomarańczowym banerem „SUPERCENA”.
W przypadku mrożonego produktu warto pamiętać o jednej rzeczy. Po rozmrożeniu owoce mogą być nieco bardziej miękkie niż świeżo wyjęte z granatu. Jeżeli zależy ci na zachowaniu jak najlepszej struktury, wyjmij tylko potrzebną porcję i nie rozmrażaj całego opakowania. Raz rozmrożonego produktu nie powinno się ponownie zamrażać.
Fot. redakcja Mojegotowanie.pl
Jak wykorzystać ziarna granatu na co dzień?
Najprościej potraktować je jako dodatek do śniadania. Wsyp porcję do jesiennej owsianki z jabłkiem, cynamonem i orzechami. Dodaj je do kaszy jaglanej gotowanej na mleku albo do ryżu na mleku. Bardzo dobrze smakują również z jogurtem naturalnym, skyrem lub twarożkiem na słodko. Do tego wystarczy banan, garść płatków owsianych lub musli i kilka orzechów. W ten sposób zwykłe śniadanie nabiera zupełnie innego charakteru.
Ziarna możesz dodawać również do naleśników, racuchów oraz placków. Wyobraź sobie ciepłe placuszki z serka lub twarogu podane z jogurtem, miodem i czerwonymi ziarenkami. Nie tylko dobrze smakują, ale również bardzo efektownie wyglądają.
Granat nie jest jednak zarezerwowany dla słodkich potraw. Jego lekka kwasowość sprawia, że świetnie przełamuje smak tłustszych i bardziej wyrazistych składników. Spróbuj np. połączenia rukoli, sera feta, gruszki, orzechów włoskich i granatu. Innym pomysłem jest sałatka z pieczonym burakiem, kozim serem i ziarnami tego owocu. Możesz również połączyć je z sałatą, grillowanym kurczakiem, pomarańczą oraz prostym sosem z oliwy, musztardy i miodu.
Jeśli lubisz bardziej tradycyjne produkty, połącz granat z pieczonym burakiem, twarogiem i prażonym słonecznikiem. Pasuje także do surówki z czerwonej kapusty albo marchewki. Nawet niewielka garść sprawi, że dobrze znany dodatek do obiadu będzie smakował inaczej.
Ziarna owocu granatu możesz wykorzystać również do dań obiadowych. Posyp nimi pieczonego kurczaka lub kaczkę. Dodaj je do kuskusu z warzywami albo kaszy bulgur. Dobrze wypadają z pieczonym kalafiorem, dynią i batatami, a także jako świeży, kwaśny akcent przy daniach z ryżu.
Jeżeli przygotowujesz hummus, po wyłożeniu go do miseczki polej go oliwą i posyp ziarnami granatu oraz natką pietruszki. Podobnie możesz podać pastę z pieczonego bakłażana. Granat świetnie komponuje się bowiem z sezamem, oliwą, ciecierzycą, pietruszką, miętą i cytryną.
Na deser możliwości jest równie dużo. Ziarenkami możesz udekorować sernik, bezę, panna cottę, budyń, pudding chia albo zwykłe lody waniliowe. Pasują do czekolady, dlatego warto dorzucić je także do musu czekoladowego. Możesz nimi posypać świeżo upieczone brownie podane z kleksem jogurtu lub śmietanki.
A jeśli nie masz ochoty niczego gotować, połącz porcję rozmrożonych ziaren z pokrojoną pomarańczą, jabłkiem, kiwi i bananem. W kilka minut powstanie prosta sałatka owocowa.


Obserwuj nas na Google














