Uwielbiam robić zakupy w Dino. To właśnie w tym sklepie regularnie udaje mi się wytropić prawdziwe perełki, które potem okazują się świetnymi hitami. Zazwyczaj cały scenariusz przebiega niemal tak samo. Pędzę do Dino raptem po kilka podstawowych produktów - pieczywo, wędlinę, nabiał i trochę warzyw. Potem czuję nagły impuls na dziale ze słoiczkami i coś każe zatrzymać mi się przy półce. Zerkam uważnie w poszukiwaniu nowych hitów. No i nigdy nie jestem zawiedziona, bo finalnie zawsze udaje mi się wypatrzeć coś, co ląduje w koszyku i potem na stałe dołącza do codziennego menu mojej rodziny.
Dokładnie tak było z tymi łowickimi słoiczkami - pierwszy złapałam w pędzie, bo przecież byłam w sklepie tylko po bułki i pomidory. Kolejne kupuję już celowo i zawsze dbam o to, żeby w spiżarce nie skończył się zapas.
Kilka słów o ogórkach łowickich Urbanek
Ogórki łowickie Urbanek są idealnie chrupkie - nie ma tu mowy o przyklapniętych, sflaczałych korniszonach. Octowa zalewa sprawia, że smak jest bardzo wyrazisty. Wyjątkowy, regionalny smak to kwestia świetnie dobranych dodatków. Marchewka, papryka, czosnek i cebula świetnie podkręcają całość. Może to zabrzmi kontrowersyjnie, ale ogórki w takiej formie są jeszcze lepsze, niż babcine. Ostatnio zaczęłam myśleć, że w najbliższe lato nie będę chyba szykować sama żadnych ogórkowych przetworów. Nie ma to większego sensu, skoro w Dino mogę kupić ogórki w jeszcze smaczniejszej wersji.
Redakcja MojeGotowanie.pl
A jak je zjadać i podawać? Cóż, pomysłów jest wprost nieskończenie wiele. Pasują dosłownie pod każdy obiad. Świetnie skomponują się z kotletami schabowymi, mielonymi, pulpetami, pieczonymi udkami kurczaka, a także rybą - i to podawaną w różnej formie. Wystarczy tylko dołożyć na talerze szczodrą porcję ziemniaków albo ryżu i już - sycący obiad gotowy. Nie tracisz czasu na żmudne szykowanie surówki, a gotowe rozwiązanie zawsze jest pod ręką. To dlatego za każdym razem kupuję 4 sztuki, a kasjerki już nawet przestały się dziwić.
Gdy zapraszasz gości, ogórki łowickie mogą zająć honorowe miejsce na stole. Ja często szykuję deskę przekąsek - kabanosy, wędliny, pasztety, a obok szeroki wybór serów pleśniowych i pikli. Marynowane pieczarki i papryka dumnie pysznią się właśnie tuż obok regionalnych ogórków marki Urbanek. Goście zawsze pytają, jakim cudem naszykowałam tak smakowite przetwory. Bez cienia wstydu odpowiadam, że kupiłam je w Dino, bo przecież nie każdy musi mieć czas, żeby latem szykować własne słoiki. Znalezienie w sklepie takiego frykasu, to dla mnie raczej powód do prawdziwej dumy.
Cena i dostępność
Ogórki łowickie marki Urbanek kosztują w Dino 7.49 zł. Szukaj ich na dziale z innymi warzywnymi przetworami - u mnie stoją tuż obok klasycznych ogórków kiszonych. Na szczęście są dostępne w stałej sprzedaży.
















