Kiedy za oknem robi się szaro, zwykła herbata aż prosi się o bardziej zdecydowany smak - sam miód czy cytryna to dla mnie zdecydowanie za mało. Lubię dodatki, które wystarczy wyjąć z lodówki i nałożyć łyżeczką do kubka. Ten przepis jest prosty, ale ma jeden drobny dodatek, dzięki któremu pachnie znacznie ciekawiej niż klasyczna wersja.

Pigwowiec, miód i jeden pachnący dodatek. Tak robię jesienne złoto

Kwaśny pigwowiec połącz z miodem oraz świeżym imbirem. Dodaj też odrobinę aromatu rumowego. Na podane proporcje wystarczy około 1/2 łyżeczki, czyli 2-3 ml. Zacznij od mniejszej ilości i w razie potrzeby dodaj kilka kropli więcej. Aromat powinien być wyczuwalny w tle, a nie przykrywać owoców.

To właśnie ten drobiazg sprawia, że syrop nabiera głębszego, deserowego zapachu. Herbata z rumową nutą kojarzy się z jesiennymi wieczorami, a w tej wersji może się jej napić każdy, również nastolatek, jeśli tylko lubi taki smak. Zamiast aromatu możesz też zastosować syrop rumowy do kawy, ale użyj go więcej, około 1-2 łyżek. Rumowy aromat do ciast jest bardziej skoncentrowany niż syrop. 

Przepis na pigwowiec w miodzie bez gotowania

Składniki:

  • 1 kg dojrzałych owoców pigwowca japońskiego
  • 100 g świeżego imbiru
  • około 500 ml płynnego miodu (najlepiej jasnego, wielokwiatowego lub np. akacjowego - neutralnego w smaku)
  • 1/2 łyżeczki aromatu rumowego do ciast lub 1-2 łyżki syropu rumowego do kawy

Sposób przygotowania:

  1. Umyj pigwowiec i dokładnie go osusz. Pokrój ostrym nożem owoce na ćwiartki, usuń pestki oraz wytnij ciemne lub uszkodzone fragmenty skórki.
  2. Następnie pokrój miąższ w bardzo cienkie plasterki i przełóż do dużej miski. 
  3. Obierz imbir, najłatwiej zeskrobując skórkę krawędzią łyżeczki. Pokrój go cienko, dodaj do pigwowca i wymieszaj.
  4. Wlej miód oraz aromat rumowy i ponownie wymieszaj, żeby dokładnie pokryć owoce.
  5. Dociśnij zawartość miski, przykryj i pozostaw na 2-3 dni w ciepłym, ciemnym miejscu.
  6. Raz lub dwa razy dziennie dokładnie przemieszaj czystą, wyparzoną łyżką, najlepiej drewnianą. Pilnuj, żeby owoce pozostawały zanurzone w powstającym syropie. 
  7. Przełóż owoce razem z syropem do czystych, wyparzonych i suchych słoików. Mocno je dociśnij, żeby żaden plasterek nie wystawał ponad powierzchnię płynu. Wytrzyj brzegi słoików do czysta, szczelnie je zakręć i przechowuj w lodówce albo w chłodnej piwnicy. Pigwowca w miodzie nie trzeba (a nawet nie powinno się) pasteryzować - w ten sposób zachowasz cenne właściwości miodu. 

Jeśli nie przepadasz za aromatem rumowym, możesz dodać 2 lekko rozgniecione strąki kardamonu (w całości, bez obierania). One też nadadzą ciekawy, oryginalny aromat syropowi. Jako docisk możesz zastosować po prostu spodeczek i czymś go obciążyć. Ja używam obciążników do słoików. Kupiłam je bardzo tanio przez internet. Warto je mieć nie tylko do pigwowca w miodzie, ale również do kiszonek i innych przetworów:

Red. MojeGotowanie.pl zdjęcie własne

Do czego stosować pigwowiec w miodzie?

Dostaniesz kwaśno-słodki dodatek z pikantną nutą imbiru i subtelnym rumowym aromatem, który sprawia, że zwykły kubek jesiennej herbaty smakuje znacznie ciekawiej. Do gorącej herbaty najlepiej włóż go dopiero wtedy, gdy napój trochę przestygnie. Herbata to jednak dopiero początek całej listy zastosowań. Dodawaj pigwowiec wraz z syropem do letniej wody (taką zdecydowanie przyjemniej się pije i można dzięki temu wyrobić sobie ten nawyk na stałe), a także do:

  • deserów warstwowych bez pieczenia (np. z herbatnikami)
  • owsianki
  • placuszków (w tym racuchów z jabłkami)
  • naleśników

Możesz też polewać takim miodem jesienne ciasta. Pasować będzie choćby do ciasta marchewkowego i innych ciast korzennych, a także do jabłeczników. Prawdziwe jesienne złoto w słoiczku, które pachnie na odległość.