Praktycznie każdy kraj ma swoje placki ziemniaczane i, co ciekawe, wiele przepisów tak naprawdę dużo się od siebie nie różni, nawet jeśli pochodzą z antypodów. Widać zamiłowanie do skromnego kartofla łączy cały świat, nie tylko Polaków. Australijska wersja nie zaskoczy cię egzotycznymi składnikami czy skomplikowanymi technikami, a jednak kryje pewną tajemnicę, związaną z ewolucją kuchni i domowymi trikami zaradnej mamy. Placki z odległego zakątka globu chrupią jeszcze mocniej niż nasze rodzime i zachwycają złocistą barwą, ale nie oburzą w żaden sposób tradycjonalistów, mimo swojej nietypowej nazwy.
Skąd nazwa „ryby na niby”?
Placki ziemniaczane od lat 60-tych znane są pod nazwą „mock fish”, co można przetłumaczyć jako „imitację ryby” lub „nibyrybę”. Co potrawa z kartofli ma wspólnego z morskimi smakami? Wbrew pozorom bardzo niewiele.
Pomysł wziął się po prostu z potrzeby nakarmienia rodziny małym kosztem. W rzeczywistości placki nie mają w sobie grama ryby, ale przyrządzone są w taki sposób, że przypominają panierowany, usmażony na złoto filet w stylu fish and chips. Są nieco grubsze niż nasze, więc w środku mają kremowy, biały miąższ otoczony chrupiącymi wiórkami.
Ta australijska tradycja ma zaskakująco dużo wspólnego z polskim „podwórkiem”. Placki ziemniaczane mające imitować rybę serwowało się głównie na piątkowy obiad. Nieobce jest nam też przyrządzanie „oszukanych” potraw, takich jak panierowane mortadela zamiast kotletów schabowych albo blok z mleka w proszku i kakao zamiast czekolady.
Na czym polega trik z tarką?
Istotnym elementem przygotowania, dzięki któremu australijskie placki ziemniaczane przyjemnie chrupią, jest specyficzny sposób tarcia ziemniaków. Chodzi o to, by tworzyć większe wiórki, zamiast rozdrabniać kartofle na papkę. Właśnie dzięki temu potrawa przypomina kawałki ryby w nieregularnej panierce, a nie okrągłe racuszki.
Starte na dużych oczkach tarki ziemniaki nie puszczają tak dużo soków i przygotowuje się je szybciej, więc łatwiej uzyskać chrupiące placki z jasnym miąższem. Pozostałe kroki w przepisie nie różnią się znacznie od tradycyjnych. Odciśnięte kartofle łączy się z mąką i jajkiem oraz cebulą, a następnie smaży na cienkiej warstwie tłuszczu.
Przepis na australijskie placki ziemniaczane
Składniki:
- 5 ziemniaków
- 1 cebula
- 2 łyżki mąki pszennej
- 2 jajka
- sól i pieprz do smaku
- olej do smażenia
Przygotowanie:
- Obierz ziemniaki. Dla najlepszego efektu warto użyć odmiany mączystej o jasnokremowym miąższu. Zetrzyj je na dużych oczkach tarki.
- Zdejmij łupinę z cebuli. Posiekaj warzywo lub również zetrzyj je na tarce.
- Odciśnij jak najwięcej wody z ziemniaków (na sitku lub przez czystą ściereczkę bawełnianą). Połącz je z cebulą. Posyp mąką.
- Ubij lekko jajka i dodaj je do masy ziemniaczanej. Dopraw ją solą i pieprzem i dokładnie wymieszaj.
- Nakładaj porcje masy na rozgrzany olej. Nie rozsmarowuj jej za bardzo, żeby miała nieregularny kształt i dość pulchny środek.
- Smaż na złoty kolor, aż ziemniaki w środku nie będą surowe. Odsącz placki z tłuszczu i podawaj z ulubionymi dodatkami, na przykład jajkiem sadzonym, z wędzonym boczkiem lub pieczarkami.


Obserwuj nas na Google














