W Gruzji jeszcze niestety nie byłem, choć jej kuchnia od dawna skutecznie do wizyty na Kaukazie mnie namawia. Wystarczyło kilka wizyt w gruzińskich piekarniach i knajpach, żebym zakochał się w tamtejszych smakach. Chaczapuri, aromatyczna kolendra, wszechobecne orzechy, bakłażany, charakterystyczne sery i pikantna adżyka szybko zrobiły swoje. Od tamtej pory od czasu do czasu eksperymentuję z gruzińskimi inspiracjami we własnej kuchni.
Nie próbuję przy tym udawać, że przygotowuję tradycyjne gruzińskie potrawy. Wolę brać coś doskonale znanego i sprawdzać, co się stanie, kiedy dorzucę do tego kilka składników kojarzących się z krajem ze stolicą w Tbilisi. Tak właśnie powstały moje placki po gruzińsku.
Czy Gruzini jedzą placki ziemniaczane?
Placki ziemniaczane nie są dla kuchni gruzińskiej tak charakterystycznym daniem jak dla kuchni polskiej. Podobne ziemniaczane placki pojawiały się jednak na stołach w różnych częściach dawnego ZSRR i tą drogą trafiły również do Gruzji. Nie oznacza to oczywiście, że należy stawiać je obok chinkali czy chaczapuri jako symbol tamtejszej tradycji kulinarnej.
Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żeby zrobić placki „po gruzińsku” we własnej kuchni. Wystarczy potraktować klasyczny polski przepis jako bazę, a charakter nadać mu składnikami kojarzącymi się z kuchnią Gruzji. W tym przypadku szczególnie dobrze sprawdzają się ser, zioła i pikantny sos.
Adobe Stock, romaset
Gruzińskie dodatki pasujące do placków ziemniaczanych
Pierwszym dodatkiem jest świeża kolendra. Jej mocny, charakterystyczny aromat świetnie przełamuje smak smażonych ziemniaków. Posiekaj ją dość drobno i wmieszaj bezpośrednio w ziemniaczaną masę. Nie przesadzaj jednak z ilością: ma być wyczuwalna, ale nie powinna całkowicie przykrywać ziemniaków.
Drugi składnik to suluguni, czyli ser bardzo mocno kojarzący się z kuchnią gruzińską. Jeśli uda ci się go kupić, zetrzyj go i dodaj do masy na placki. Podczas smażenia ser zacznie się topić, dzięki czemu środek stanie się przyjemnie ciągnący. Jeśli nie natkniesz się nigdzie na ten pyszny serek, przygotuj prosty zamiennik: połącz mozzarellę z twardym żółtym serem. Mozzarella zapewni ciągliwość, a żółty ser wyraźniejszy smak.
Na koniec zostaje adżyka. Tego ostrego, intensywnego sosu nie dodawaj dużo. Podaj niewielką porcję obok gorących placków i sam zdecyduj przy stole, jak pikantny ma być każdy kęs.
Przepis na placki ziemniaczane po gruzińsku
Składniki:
- 1 kg ziemniaków
- 1 średnia cebula
- 1 jajko
- 2 łyżki mąki pszennej
- 1 płaska łyżeczka soli
- garść świeżej kolendry
- 150 g sera suluguni lub 100 g mozzarelli i 50 g twardego żółtego sera
- olej do smażenia
- 2-3 łyżki sosu adżyka do podania
Przygotowanie:
- Obierz ziemniaki i cebulę, a następnie zetrzyj je na tarce tak jak na klasyczne placki ziemniaczane.
- Jeśli masa puści bardzo dużo płynu, delikatnie odlej jego nadmiar.
- Dodaj jajko oraz mąkę i dopraw masę solą. Dokładnie wszystko wymieszaj.
- Posiekaj świeżą kolendrę i dodaj ją do ziemniaków.
- Zetrzyj gruziński ser i wmieszaj go w masę. Jeśli go nie masz, połącz startą mozzarellę z twardym żółtym serem i dodaj tę mieszankę.
- Rozgrzej na patelni olej. Nakładaj porcje masy i formuj niezbyt grube placki.
- Smaż je z obu stron, aż będą mocno rumiane i chrupiące na brzegach.
- Zdejmij placki z patelni i krótko odsącz z nadmiaru tłuszczu.
- Podawaj od razu, póki są gorące. Obok postaw odrobinę adżyki i dodawaj ją do placków według własnego smaku. Smacznego!


Obserwuj nas na Google














