Patelnia oznacza stanie przy kuchence i pilnowanie kolejnych partii. Piekarnik też nie zawsze daje taki efekt, jakiego oczekujesz. Ja robię więc placki po łebsku. Dosłownie i w przenośni. Tak przygotowane są chrupiące z wierzchu, a wciąż mięciutkie w środku i łatwe do jedzenia nawet z ręki. Pyszne również bez dodatków. Piekę placki ziemniaczane z gofrownicy. Dla żartu możesz je podać z bitą śmietaną, ale bez dodatku cukru. I zażądać 20-30 zł za sztukę. Miny domowników będą bezcenne.
Nad morzem pieką w niej gofry. Ja wrzucam ziemniaki
Placki ziemniaczane z gofrownicy wychodzą chrupiące z zewnątrz, miękkie w środku i na tyle zwarte, że możesz złapać je w rękę i zjeść „w locie” - nadają się nawet jako przekąska na ciepło na imprezę. To trochę jak wytrawna wersja nadmorskiego gofra z Łeby. Na wierzch możesz położyć śmietanę, twarożek ze szczypiorkiem lub sam szczypiorek, sos czosnkowy, wędzonego łososia czy podsmażone osobno pieczarki.
Getty/iStock Qwart
To, jak wyjdą gofry ziemniaczane, w dużej mierze zależy od sprzętu. Jeśli właśnie kupujesz gofrownicę, nie oszczędzaj na mocy. U mnie dobrze sprawdza się model 1400 W z miejscem na cztery gofry. Kiedyś podobny udało mi się kupić w Biedronce za kilkadziesiąt złotych, ale bez problemu znajdziesz takie urządzenia także online.
Przed pieczeniem bardzo mocno nagrzej płytki. To ważne, bo masa powinna od razu zacząć się przypiekać. Inaczej gofry wyjdą gumiaste. W trakcie nie podnoś pokrywy co chwilę. Placek potrzebuje czasu, żeby się ściąć i związać. Zbyt wczesne zaglądanie może skończyć się jego rozerwaniem.
Z olejem nie przesadzisz. Wystarczy kilka pociągnięć pędzelkiem
Do przepisu przygotuj około 50 ml oleju, ale prawdopodobnie zużyjesz nawet jeszcze mniej tłuszczu. Nie wlewasz go do masy. Służy tylko do lekkiego przesmarowania płytek gofrownicy pędzelkiem, więc podana ilość jest orientacyjna - może się nawet okazać, że to za dużo.
Uważaj też przy nakładaniu masy. Łyżka lub dwie na jedną część gofrownicy zwykle wystarczą. Nie próbuj wypełniać formy po brzegi - pamiętaj, że ciasto po zamknięciu pokrywy rozleje się pod naciskiem. Jeśli będzie go za dużo, może wypłynąć bokami. Lepiej nie dolać niż przelać.
Po upieczeniu nie układaj gofrów ziemniaczanych jeden na drugim. Przełóż je na kratkę. Jeśli zrobisz z nich stos, gorąca para zostanie między warstwami i szybko zmiękczy chrupiącą powierzchnię.
Przepis na placki ziemniaczane z gofrownicy
Składniki:
- 500 g obranych, surowych mączystych ziemniaków
- 50 g mąki pszennej
- 50 g mąki ziemniaczanej
- 50 g żółtego sera, najlepiej pikantnego, wyrazistego w smaku, np. parmezanu, wędzonej rolady ustrzyckiej, oscypka, starszego Dziugasa lub sera Bursztyn
- ok. 50 ml (3 pełne łyżki) oleju do przesmarowania płytek
- 2 jajka
- sól i pieprz do smaku
Dodatkowo, opcjonalnie, wybrane przyprawy - do wyboru:
- 2 szczypty gałki muszkatołowej
- 1 łyżeczka suszonego rozmarynu
- 1 łyżeczka granulowanego czosnku
- 1 łyżeczka suszonej mielonej cebuli
- 1 łyżeczka mielonej słodkiej papryki (lub pół na pół z wędzoną)
Sposób przygotowania:
- Zetrzyj ziemniaki na dużych oczkach tarki.
- Dodaj mąkę pszenną i ziemniaczaną. Wbij jajka, dopraw solą, pieprzem oraz gałką muszkatołową albo rozmarynem.
- Zetrzyj ser na drobnych oczkach i dodaj go do ziemniaków. Dokładnie wymieszaj całą masę.
- Mocno nagrzej gofrownicę. Delikatnie posmaruj płytki olejem przy pomocy pędzelka.
- Nałóż po 1-2 łyżki masy i lekko ją rozprowadź. Nie nakładaj jej zbyt dużo, bo po zamknięciu urządzenia może wypłynąć bokami.
- Zamknij gofrownicę i piecz przez co najmniej 10 minut, a najlepiej około 15 minut. Nie otwieraj pokrywy co chwilę, żeby placki zdążyły się związać i nie zaczęły się rwać.
- Wyjmij gotowe placki i odłóż je na kratkę. Nie układaj ich w stos, bo para szybko odbierze im chrupkość.
- Podawaj od razu, solo albo z ulubionymi dodatkami.
Źródło przepisu: Wiszniowka.pl.


Obserwuj nas na Google














