Nie potrafię już przejść obojętnie obok półki z tymi kolorowymi słoiczkami. Za każdym razem, gdy zaglądam do Lidla, sprawdzam, czy jeszcze są. Początkowo wzięłam jeden na próbę, bo spodobała mi się egzotyczna etykieta i niska cena. W domu okazało się, że trafiłam na coś, co pasuje niemal do wszystkiego. Najpierw dodałam odrobinę do sera, później posmarowałam kanapkę, a następnego dnia wykorzystałam do obiadu.

Co to jest chutney? Karaibski przysmak z Lidla za 1,49 zł

Moim ostatnim odkryciem jest chutney Caribbean Style o smaku pomarańczy, brzoskwini, imbiru i kuminu. Już samo połączenie tych składników brzmi intrygująco. W jednym słoiczku spotykają się owocowa słodycz, cytrusowa świeżość i aromatyczne przyprawy.

Ale czym właściwie jest chutney? To gęsty sos lub rodzaj owocowo-warzywnego przetworu, który wywodzi się z kuchni indyjskiej. Jego nazwa pochodzi od hindi, a sam przysmak występuje w niezliczonych wersjach. Chutney może być słodki, kwaśny, pikantny, a czasem łączyć wszystkie te smaki jednocześnie.

A skąd właściwie wzięło się określenie „Caribbean Style”? Okazuje się, że chutney naprawdę jest popularny na Karaibach, szczególnie na Trynidadzie i Tobago. Przywieźli go tam indyjscy robotnicy w XIX wieku, a miejscowi szybko zaczęli przygotowywać go z dostępnych na wyspach owoców i przypraw. Do dziś popularne są tam sosy z mango, tamaryndowca, kokosa czy ostrych papryczek. Podaje się je między innymi do curry, placków roti i smażonych przekąsek. Co ciekawe, karaibskie chutneye często są bardziej pikantne i kwaśne niż słodkie sosy owocowe znane z europejskich sklepów. Dlatego wersje z Lidla najlepiej traktować jako inspirację karaibskimi smakami, a nie wierne odwzorowanie tradycyjnych receptur. Sam pomysł łączenia tropikalnych owoców z imbirem, kuminem i chili bardzo dobrze wpisuje się jednak w kulinarne zwyczaje tego regionu.

Redakcja MojeGotowanie.pl

Wytrawny smak, choć pełen owoców

Wersja z Lidla przyciąga uwagę przede wszystkim niecodziennym połączeniem smaków. Pomarańcza wnosi cytrusową nutę, brzoskwinia odpowiada za owocową słodycz, a imbir dodaje charakterystycznej ostrości. Całość uzupełnia kumin, czyli kmin rzymski, który ma ciepły, lekko ziemisty aromat.

Co ciekawe, w Lidlu można znaleźć także dwa inne warianty tego karaibskiego dodatku: mango z ananasem i papryką oraz agrest z papają i chili. Pierwszy kusi tropikalną słodyczą przełamaną warzywną nutą, natomiast drugi zapowiada połączenie owocowej kwaskowatości z pikantnym akcentem. Każdy z nich może pasować do nieco innych potraw.

Wszystkie trzy warianty można kupić za 1,49 zł za słoiczek. Na etykiecie cenowej widnieje wcześniejsza kwota 5,99 zł, więc obecna cena jest niższa aż o około 75 procent. To dobra okazja, żeby wypróbować kilka smaków i znaleźć swojego faworyta.

Redakcja MojeGotowanie.pl

Do czego używać chutney z pomarańczą, imbirem, brzoskwinią i kuminem?

Największą zaletą tego produktu jest jego uniwersalność. Nie musisz przygotowywać skomplikowanych dań ani spędzać godziny w kuchni. Wystarczy jedna lub dwie łyżeczki, żeby zwykły posiłek nabrał ciekawszego smaku.

Oto moje ulubione pomysły na wykorzystanie chutney:

  • Do deski serów. Podaj go obok camemberta, brie, cheddara lub sera pleśniowego. Owocowa słodycz przyjemnie kontrastuje ze słonym, intensywnym smakiem serów.
  • Do kanapek z wędliną. Posmaruj pieczywo cienką warstwą sosu, dodaj szynkę, ser i rukolę. Nawet najprostsza kanapka zrobi się ciekawsza.
  • Do pieczonego kurczaka. Połóż łyżeczkę chutney obok mięsa lub wykorzystaj go jako dodatek do marynaty.
  • Do burgerów. Zamiast klasycznego ketchupu dodaj odrobinę owocowego sosu. Świetnie połączy się z mięsem, serem i karmelizowaną cebulą.
  • Do tostów i zapiekanek. Wypróbuj go z mozzarellą, cheddarem albo kozim serem.
  • Do pieczonych warzyw. Podawaj go z batatami, marchewką, dynią lub kalafiorem.
  • Do tortilli. Rozsmaruj niewielką ilość na placku, dodaj kurczaka, sałatę i świeże warzywa.
  • Do pasztetów. Słodko-kwaśny smak dobrze przełamuje tłustość pasztetu mięsnego lub warzywnego.

Moim faworytem pozostaje połączenie z serem camembert. Wystarczy podgrzać ser, przełożyć na talerz i dodać na wierzch łyżeczkę chutney. Do tego świeża bagietka i przekąska gotowa.