Włoskie espresso kojarzy się z małą filiżanką bardzo mocnej kawy, którą wypija się przy barze w kilku łykach. Tymczasem Włosi doskonale wiedzą, że dobra kawa nie musi zostawiać na języku mocnej goryczy. Liczy się również równowaga między aromatem, słodyczą i przyjemną, kremową konsystencją. Podczas zakupów w Lidlu moją uwagę przyciągnęło biało-złote opakowanie z napisem „Light Roast”. To właśnie stopień palenia sprawił, że postanowiłam przyjrzeć się tym ziarnom bliżej. Szczególnie że za ich produkcją stoi marka z ciekawą historią, sięgającą słonecznego południa Włoch.

Włoska kawa Trucillo Caffè Crema z Lidla. Co to za marka?

Kawa, którą znalazłam w Lidlu, to Trucillo Caffè Crema Light Roast, sprzedawana w kilogramowym opakowaniu. Na froncie widnieje oznaczenie intensywności 5/10, czyli zdecydowanie łagodniejszej niż w przypadku wielu mieszanek przeznaczonych do klasycznego włoskiego espresso.

Sama marka Trucillo ma znacznie dłuższą historię, niż można byłoby przypuszczać, patrząc na opakowanie z supermarketu. Wszystko zaczęło się w 1950 roku w Salerno, niedaleko malowniczego Wybrzeża Amalfitańskiego. Cesare Trucillo zainteresował się handlem zieloną kawą, a następnie zaczął samodzielnie wypalać ziarna.

Jedna z najciekawszych historii dotyczy sposobu dostarczania kawy pierwszym klientom. Cesare pakował świeżo wypalone ziarna do papierowych toreb i rozwoził je znajomym oraz lokalnym barom niewielkim Fiatem 500 Belvedere. Trudno o bardziej włoski początek kawowego biznesu.

Z czasem do rodzinnego przedsięwzięcia dołączyli jego bracia, a później kolejne pokolenia. Dziś Trucillo sprzedaje kawę w ponad 40 krajach i prowadzi własną akademię, w której szkoli baristów. Mimo rozwoju firma nadal mocno podkreśla swoje rodzinne korzenie.

Redakcja MojeGotowanie.pl

Trucillo Caffè Crema Light Roast. Arabika czy robusta?

Trucillo słynie z tworzenia blendów, czyli mieszanek różnych ziaren. W swoich recepturach wykorzystuje zarówno arabikę, jak i robustę. Ta pierwsza odpowiada zwykle za bardziej subtelne aromaty, naturalną słodycz i owocowe akcenty. Robusta wnosi pełniejsze body, czyli odczuwalną w ustach gęstość naparu, oraz sprzyja powstawaniu obfitej cremy.

W przypadku wersji Caffè Crema Light Roast jest to mieszanka obu gatunków. Co ciekawe, włoska palarnia wyjaśnia, że jej mieszanki arabiki i robusty są komponowane tak, aby uzyskać kremową konsystencję oraz aromaty czekolady, orzechów i wanilii. To właśnie takie nuty często kojarzą się z kawą serwowaną w tradycyjnych włoskich barach. 

Lekko palona kawa nie musi być gorzka. Jak smakuje Trucillo Caffè Crema?

Najbardziej zainteresowało mnie oznaczenie „Light Roast”. Włoskie kawy często kojarzą się z ciemno wypalonymi ziarnami, których smak jest intensywny, dymny, czasem wręcz gorzkawy. Tutaj producent postawił na lżejsze palenie.

Co właściwie oznacza lekki stopień palenia? Ziarna są poddawane obróbce w taki sposób, aby zachować więcej ich pierwotnego charakteru, zamiast mocno rozwijać ciężkie, palone nuty. Dzięki temu w filiżance można uzyskać delikatniejszy profil, bez dominującego posmaku przypalonej kawy.

Trucillo Caffè Crema Light Roast, zgodnie z oznaczeniem 5/10, jest propozycją dla osób szukających umiarkowanej intensywności. Można spodziewać się łagodniejszego charakteru niż w mocno palonych włoskich mieszankach. Lekki wypał może też wydobyć subtelniejszą słodycz oraz delikatną kwasowość. Dokładne nuty zależą jednak od składu ziaren i sposobu parzenia.

Na uwagę zasługuje również sama crema, czyli charakterystyczna pianka tworząca się na powierzchni świeżo zaparzonego espresso. Dobrze przygotowana może mieć orzechowy kolor, drobne pęcherzyki i przyjemną, aksamitną strukturę.

Jak parzyć Trucillo Caffè Crema, żeby wydobyć jej najlepszy smak?

Na opakowaniu producent umieścił symbole kilku sposobów przygotowania. Kawę można wykorzystać w ekspresie przelewowym, kolbowym, kawiarce oraz zaparzaczu typu french press.

Caffè Crema możesz też przygotować w kilku innych wersjach:

  • Cappuccino - zaparz espresso i dodaj delikatnie spienione mleko. Kremowy napar świetnie pasuje do mlecznej słodyczy.
  • Caffè latte - połącz espresso z większą porcją gorącego mleka. To propozycja dla osób lubiących subtelny smak kawy.
  • Americano - do espresso dolej gorącej wody. Uzyskasz większą filiżankę kawy o lżejszym charakterze.
  • Kawa z kawiarki - zmiel ziarna nieco grubiej niż do ekspresu ciśnieniowego. Nie ubijaj kawy w sitku i zdejmij kawiarkę z ognia, zanim napar zacznie gwałtownie bulgotać.

Jest jeszcze jedna ważna rzecz. Kilogramowe opakowanie kupiłam w Lidlu za 79,90 zł.