Poranki bez kawy właściwie dla mnie nie istnieją. Zanim zacznę przygotowywać śniadanie, włączam ekspres, wsypuję ziarna i czekam na ten charakterystyczny dźwięk mielenia. Przez długi czas wybierałam sprawdzone włoskie marki. Najczęściej sięgałam po Lavazzę albo Segafredo, bo lubię kawę zdecydowaną, aromatyczną i taką, która nie ginie pod dodatkiem mleka. Pewnego dnia podczas zakupów w Lidlu zauważyłam kilogramowe opakowanie w niebiesko-czerwonych kolorach. Cena wydała mi się całkiem rozsądna, więc postanowiłam zaryzykować. Nie spodziewałam się, że ta przypadkowa próba zmieni moje codzienne przyzwyczajenia. Dzisiaj zamiast szukać promocji na włoskie kawy, coraz częściej wracam właśnie po te niepozorne ziarna.
Bellarom Espresso Crema z Lidla. Co to za kawa?
Mowa o Bellarom Espresso Crema, kawie ziarnistej sprzedawanej w Lidlu w kilogramowym opakowaniu. To produkt marki własnej niemieckiej sieci, który już samym wyglądem nawiązuje do włoskiej tradycji parzenia espresso.
Na opakowaniu widnieje napis „Intenso & Corposo”. Po włosku oznacza to „intensywna i pełna”. Nie jest to przypadkowe określenie. Kawa została pomyślana z myślą o osobach, które wolą wyrazisty smak od delikatnych, owocowych nut charakterystycznych dla niektórych jasno palonych ziaren.
Pierwsze, na co zwracam uwagę po zaparzeniu, to crema, czyli złocistobrązowa pianka pojawiająca się na powierzchni espresso. Właśnie od niej pochodzi część nazwy kawy. Co ciekawe, crema nie jest dodatkiem ani spienionym mlekiem. Tworzy się podczas parzenia kawy pod ciśnieniem, gdy z naparu uwalniają się drobne pęcherzyki gazu.
Sekret smaku Bellarom Espresso Crema tkwi między innymi w połączeniu dwóch popularnych gatunków kawy: arabiki i robusty. Arabika wnosi do mieszanki aromat, łagodność i bardziej złożone nuty smakowe, natomiast robusta odpowiada zwykle za mocniejszy, bardziej wyrazisty charakter naparu i sprzyja powstawaniu gęstej cremy. To właśnie takie połączenie często spotyka się w klasycznych włoskich mieszankach do espresso. Nic więc dziwnego, że Bellarom może przypominać kawy znane z włoskich kawiarni.
Bellarom Espresso Crema dobrze wpisuje się w ten styl. W filiżance daje wrażenie mocnej, konkretnej kawy. Szczególnie lubię ją z niewielką ilością ciepłego mleka, które łagodzi intensywność naparu, ale nie odbiera mu charakteru.
Ciekawostką jest również pochodzenie samej marki. Bellarom kojarzy się z Włochami, jednak jest marką własną Lidla. Ziarna wypalane są w niemieckiej palarni Bon Presso w Rheine.
Redakcja MojeGotowanie.pl
Kosztuje 69,90 zł za kilogram. Czy warto zamienić na nią Lavazzę?
Za kilogram Bellarom Espresso Crema zapłaciłam 69,90 zł. To cena, przy której zaczęłam zastanawiać się, czy naprawdę potrzebuję droższej kawy do codziennego ekspresu.
Przy założeniu, że na jedną porcję zużywam około 10 g ziaren, z kilogramowego opakowania przygotuję mniej więcej 100 kaw. Sam koszt ziaren wynosi więc około 70 groszy na filiżankę. Nawet jeśli użyję 15 g, nadal będzie to niewiele ponad złotówkę.
Czy kawa smakuje identycznie jak Lavazza Crema e Aroma albo Segafredo Intermezzo? Nie. Każda mieszanka ma własny charakter, a różnice zależą także od sposobu palenia i proporcji ziaren. Jednak jeśli lubisz klasyczne, wyraziste espresso, Bellarom może okazać się ciekawą alternatywą.
Nie traktuję jej jako idealnej kopii włoskich marek. Po prostu dobrze sprawdza się w codziennym rytuale, bez konieczności wydawania dużych pieniędzy na kolejną paczkę ziaren.
Jak parzę Bellarom Espresso Crema, żeby wydobyć z niej najlepszy smak?
Najczęściej wsypuję ziarna do automatycznego ekspresu i wybieram espresso. Przy takim sposobie przygotowania napar pozostaje intensywny i aromatyczny. Gdy mam ochotę na coś łagodniejszego, dolewam ciepłe mleko.
Bellarom Espresso Crema jest kawą ziarnistą, dlatego przed zaparzeniem trzeba ją zmielić. To ma znaczenie, ponieważ grubość mielenia potrafi zupełnie zmienić smak nawet tej samej mieszanki. Do espresso najlepiej sprawdza się drobniejsze mielenie. Jeśli kawa wypływa z ekspresu zbyt szybko i jest wodnista, warto spróbować zmielić ziarna drobniej. Jeżeli natomiast napar jest przesadnie gorzki i ekstrakcja trwa długo, można zastosować nieco grubsze mielenie.
Nie trzeba jednak ograniczać się do espresso. Tę kawę możesz wykorzystać również do cappuccino, latte macchiato, americano, kawy mrożonej albo z kawiarki. Sprawdzi się również jako zwykła kawa parzona.


Obserwuj nas na Google














