Makaron do rosołu czy lekkiej zupy warzywnej niby jest prostą sprawą. Wchodzisz do sklepu, bierzesz pierwszą paczkę z brzegu i gotowe. Dopiero kiedy zaczniesz zwracać uwagę na skład i strukturę makaronu, widzisz ogromne różnice. Ja od pewnego czasu sięgam wyłącznie po jeden konkretny produkt z półki Lidla. Nitki wyróżniają się już na pierwszy rzut oka. Mają piękny, ciepły kolor i bardzo prosty skład. Po ugotowaniu są miękkie, ale nie rozgotowują się i nie robą ciężkie. Co ciekawe ich sekretem jest nie tylko duża ilość jajek. W składzie pojawia się także niewielki dodatek, który nadaje im jeszcze bardziej domowy charakter.
Dlaczego warto zwrócić uwagę na te paczuchy?
Jeśli spojrzysz na półkę z makaronami w sklepie, zauważysz, że większość elementów oferty wygląda bardzo podobnie. Jasne, czasem lekko kremowe nitki lub wstążki, nieco różne kształty, ale podobne opakowania. Mimo wszystko ten produkt zasługuje na specjalną uwagę.
Mowa o makaronie jajecznym, do którego dodano odrobinę kurkumy. To przyprawa, która ma naturalny, mocny pigment. W wielu kuchniach świata używa się jej jako barwnika.
Jej ilość jest niewielka. Nie chodzi tu o dominujący smak, tylko o kolor. Dzięki temu nitki są wyraźnie złociste. Po ugotowaniu wyglądają jak świeżo przygotowany domowy makaron.
To szczególnie ważne w rosole. Wystarczy jedna chochla zupy i od razu widać różnicę. Zupa wygląda bardziej apetycznie, ma ciepły odcień i kojarzy się z klasycznym niedzielnym obiadem.
Drugą rzeczą, która przyciąga uwagę, jest skład. W wielu gotowych makaronach lista składników potrafi być długa. Tutaj jest bardzo prosto:
- kaszka pszenna makaronowa,
- semolina z pszenicy durum,
- jajka,
- woda,
- kurkuma.
Bez zbędnych dodatków, bez dziwnych nazw. To jeden z tych produktów, przy których masz poczucie, że kupujesz coś naprawdę prostego.
Na opakowaniu znajdziesz też informację, że na kilogram mąki przypada aż 5 jajek. To właśnie dlatego makaron jest tak delikatny. Jajka wpływają na strukturę ciasta i sprawiają, że po ugotowaniu nitki są miękkie i sprężyste.
Kolejna rzecz to forma makaronu. To nitka walcowana, czyli cienkie paski, które bardzo dobrze sprawdzają się w zupach. Nie dominują dania i nie przytłaczają smaku bulionu. Dzięki temu całość smakuje lekko.
Fot. Redakcja MojeGotowanie.pl
Jaką rolę odgrywa kurkuma?
Wiele osób widząc kurkumę w składzie, od razu zastanawia się, czy makaron będzie miał intensywny smak. Nie ma się jednak czego obawiać. Przyprawa w tym produkcie pełni przede wszystkim funkcję naturalnego barwnika. Jej ilość jest naprawdę niewielka. Dlatego smak pozostaje bardzo neutralny.
Po ugotowaniu możesz wyczuć jedynie delikatną korzenną nutę, ale jest ona bardzo subtelna. W większości potraw praktycznie zanika, bo przykrywa ją aromat bulionu albo sosu. To duża zaleta. Makaron nie narzuca się smakiem i pasuje do wielu dań.
Kurkuma ma też inną ciekawą cechę. Podczas gotowania pomaga utrzymać ładny kolor makaronu. Nitki nie bledną tak szybko jak w przypadku zwykłych produktów jajecznych.
Dlatego nawet po dłuższym czasie w gorącej zupie makaron nadal wygląda bardzo apetycznie. W talerzu widać złociste paski, które dobrze kontrastują z warzywami i mięsem.
Do jakich zup ten makaron pasuje najlepiej?
Najbardziej klasyczne połączenie to oczywiście rosół. Cienka nitka makaronu bardzo dobrze chłonie aromaty bulionu i nie zabiera mu lekkości.
Kiedy gotujesz rosół, chcesz zachować równowagę między mięsem, warzywami i dodatkiem skrobiowym. Zbyt gruby makaron potrafi zdominować talerz. Nitka 5-jajeczna jest pod tym względem idealna. Po ugotowaniu jest miękka, ale nie rozpada się i nie robi kleista. Wystarczy kilka minut w gorącej wodzie i jest gotowa.
Drugą zupą, do której często używam tego makaronu, jest pomidorowa. Wiele osób dodaje do niej ryż, ale cienka nitka też gra celująco. Gęsty, esencjonalny płyn otula je perfekcyjnie.
Makaron z Lidla pasuje również do innych potraw, w których liczy się subtelność. Dobrze sprawdzi się w zupie koperkowej, kalafiorowej lub jarzynowej.
Gdzie kupić ten makaron i ile kosztuje?
Ten makaron można znaleźć w Lidlu, choć nie jest to produkt na wyłączność dyskontu. Dostaniesz go także w innych marketach i sklepach spożywczych. Warto zwrócić uwagę, że jest to wyrób polskiej, rodzinnej formy Czaniecki.
Opakowanie jest dość charakterystyczne. Ma żółto-czerwony design, a przez przezroczystą część widać cienkie nitki makaronu. Dzięki temu od razu widzisz jego ciepły kolor. Cena to około 5 zł za opakowanie. Produkt można przechowywać długo, więc sama zawsze robię większy zapas.

















