Kanapki z serem, szynką czy twarożkiem szybko mogą się znudzić, szczególnie gdy codziennie na stole pojawia się podobny zestaw. Wtedy przydaje się coś, co bez większego kombinowania urozmaici posiłek. Nie musi to być kolejny majonez, keczup ani musztarda. W Aldi można znaleźć znacznie ciekawszy dodatek, który smakiem i aromatem przenosi prosto do słonecznej Italii. Mój mąż potrafi nie tylko zajadać to smarowidło do każdego rodzaju pieczywa, ale również wyjadać je prosto ze słoiczka przy otwartej lodówce, więc czasem nie nadążam z kupowaniem.

Pasta z Aldi. Co kryje się w słoiczku?

Włoska kuchnia słynie z prostych połączeń, które nie potrzebują wielu składników, by zachwycać smakiem. Dojrzałe pomidory, oliwa, czosnek i aromatyczne zioła wystarczą, żeby przygotować przekąskę, po którą chętnie sięga się podczas spotkań przy stole. Właśnie takimi smakami inspirowana jest pasta do bruschetty dostępna w Aldi.

Podstawą smarowidła są suszone pomidory, które nadają mu intensywny, słodkawy smak. W przeciwieństwie do świeżych pomidorów mają znacznie bardziej skoncentrowany aromat, z wyraźną wytrawną nutą. Towarzyszą im czosnek, olej słonecznikowy, odrobina octu winnego i przyprawy. Dzięki temu pasta łączy pomidorową słodycz z delikatną kwasowością i przyjemną pikantnością czosnku.

Już przez szkło widać, że nie jest to kolejny gładki sos pomidorowy. Pasta ma gęstą, lekko ziarnistą konsystencję, z drobnymi kawałeczkami warzyw i przypraw. Olej sprawia, że jest wilgotna i łatwo rozprowadza się na pieczywie. Jej pomarańczowo-czerwony kolor przywodzi na myśl domowe pesto z suszonych pomidorów.

Fot. Redakcja MojeGotowanie.pl

Do czego wykorzystać pastę z suszonych pomidorów?

Najbardziej oczywistym zastosowaniem pasty są grzanki, tak jak proponuje producent, który swój wyrób nazwał „bruschetta spread”. Chrupiąca bagietka, ciabatta czy kromka chleba na zakwasie świetnie komponują się z wyrazistym smakiem suszonych pomidorów. Szczególnie dobrze wypada pieczywo podane jeszcze ciepłe, ponieważ pod wpływem temperatury aromat smarowidła staje się bardziej wyczuwalny.

Pasta sprawdza się również zamiast masła w zwykłych kanapkach. Dobrze łączy się z mozzarellą, goudą, twarożkiem i serkiem śmietankowym. Łagodne sery równoważą intensywny smak pomidorów, a dodatek rukoli czy świeżej bazylii nadaje całości lekkości. Smarowidło pasuje też do pieczonego kurczaka, indyka i szynki. Dzięki niemu nawet prosta kanapka może smakować jak przekąska z włoskiej kawiarni.

Ciekawym pomysłem są również tosty i panini. Podgrzana pasta w połączeniu z roztopionym serem tworzy aromatyczne nadzienie. Podobną rolę może odgrywać w tortillach i wytrawnych naleśnikach, zwłaszcza tych wypełnionych grillowanymi warzywami.

Smarowidło pomidorowe przydaje się także przy przygotowywaniu obiadu. Niewielka ilość może wzbogacić sos do makaronu. Zastąpi też tradycyjny sos na minipizzy lub w przekąskach z ciasta francuskiego.

Nie brakuje też zastosowań na zimno. Pasta może urozmaicić sałatkę makaronową, kuskus z warzywami lub deskę przekąsek. Podana obok oliwek, serów i krakersów wpisuje się w klimat włoskich antipasti, czyli niewielkich przystawek serwowanych przed głównym daniem.

Ile kosztuje pasta do bruschetty w Aldi?

Smarowidło z suszonych pomidorów to produkt marki własnej Aldi – Cucina. Jest dostępne w szklanym słoiczku o pojemności 190 g. Gdy zajrzałam ostatnio do markety, kosztowało w promocji 6,99 zł. To całkiem przystępna cena za dodatek, który można wykorzystać zarówno do kanapek, jak i ciepłych dań.

Pasta jest wegańska, więc sprawdzi się również w kuchni roślinnej. Trzeba jednak pamiętać, że ze względu na tłuszcz to dość treściwy produkt. W 100 g znajduje się 430 kcal, 38 g tłuszczu i 2,5 g soli, dlatego niewielka porcja w zupełności wystarczy, by nadać potrawie wyrazistość. Produkt przygotowano dla Aldi w Niemczech, a po otwarciu słoiczek trzeba trzymać w lodówce i zużyć w ciągu 3 dni.