W kuchni bardzo lubię produkty, które dostaje się właściwie „przy okazji”. Zamiast kupować kolejny składnik, wykorzystujesz coś, co normalnie wylądowałoby w koszu. Tutaj efekt jest szczególnie ciekawy. Smak jest świeży, lekko pikantny i bardziej wyrazisty niż w przypadku popularnej zupy z botwinki.

Co ważne, nie potrzebujesz żadnych wymyślnych dodatków. Wystarczą ziemniaki, cebula, masło i odrobina śmietanki. Jeśli masz w lodówce pęczek popularnego wiosennego warzywa, prawdopodobnie masz już również najważniejszy składnik tej zupy.

Francuzi robią z liści rzodkiewki zupę

Mowa o liściach rzodkiewki. W Polsce często traktuje się je jak niejadalną część pęczka. Odcinasz rzodkiewki, a zielona góra trafia do kosza albo na kompost. Tymczasem we Francji z liści przygotowuje się między innymi soupe aux fanes de radis, czyli zupę z naci rzodkiewki.

Pomysł na ugotowanie liści może wydawać się trochę dziwny. W końcu rzodkiewka kojarzy się przede wszystkim z chrupiącym, lekko ostrym korzeniem. Warto jednak spróbować kawałka młodego listka. Od razu poczujesz znajomą rzodkiewkową nutę. Zieleń ma przy tym własny charakter i po ugotowaniu staje się znacznie łagodniejsza.

Do zupy najlepiej wybierz świeży pęczek. Liście powinny być jędrne i intensywnie zielone. Odrzuć pożółkłe, mocno zwiędnięte i uszkodzone. Zwróć też uwagę na grube łodyżki. W przypadku starszej rzodkiewki bywają twarde, dlatego wolę je odciąć i wykorzystać przede wszystkim delikatniejsze części.

Adobe Stock, Andrei Starostin

Jak smakuje zupa z liści rzodkiewki?

Jeśli lubisz botwinkę, szczaw albo zupy z młodych warzyw, ten smak prawdopodobnie przypadnie ci do gustu. Nie oczekuj jednak kopii żadnej z nich. Liście rzodkiewki mają lekko pieprzny, roślinny charakter. Pod wpływem temperatury ich ostrość łagodnieje.

Według mnie najlepiej wypadają w prostej zupie krem. Ziemniaki nadają jej gęstość, cebula lekką słodycz, a masło zaokrągla smak. Nie przesadzaj natomiast z przyprawami. Gdy dodasz dużo czosnku, curry czy intensywnych suszonych ziół, szybko zagłuszysz główny składnik.

Liście warto wrzucić pod koniec gotowania. Nie potrzebują kilkudziesięciu minut w garnku. Długie gotowanie odbiera im świeży charakter i pogarsza kolor zupy. Kilka minut zazwyczaj wystarczy, żeby zmiękły i można było bez problemu zmiksować całość.

Zupa z liści rzodkiewki. Prosty przepis

Składniki:

  • liście z 2 dużych pęczków rzodkiewki
  • 3 średnie ziemniaki
  • 1 cebulę
  • 1 łyżkę masła
  • około 750 ml bulionu warzywnego
  • 80-100 ml śmietanki 30 proc.
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • kilka rzodkiewek do podania
  • opcjonalnie szczypiorek, grzanki lub łyżkę kwaśnej śmietany

Sposób przygotowania:

  1. Liście dokładnie przebierz i umyj. Ziemniaki obierz i pokrój w niedużą kostkę, a cebulę posiekaj. W garnku rozpuść masło. Wrzuć cebulę i smaż na małym ogniu, aż zrobi się miękka i szklista. Nie przypalaj jej, bo zupa może nabrać niepotrzebnej goryczki.
  2. Dodaj ziemniaki, zalej bulionem i gotuj do miękkości. Dopiero wtedy dorzuć liście rzodkiewki. Gotuj jeszcze kilka minut, aż wyraźnie zmiękną. Zdejmij garnek z palnika i dokładnie zmiksuj zawartość.
  3. Wlej śmietankę, dopraw solą oraz pieprzem i ponownie krótko podgrzej. Jeśli krem jest za gęsty, dolej trochę bulionu albo gorącej wody.

Liście rzodkiewki wykorzystasz nie tylko do zupy

Jeśli po ugotowaniu zupy nadal masz sporo liści, potraktuj je podobnie jak inne delikatne zielone warzywa. Młode możesz posiekać i dodać do sałatki, twarożku albo pasty kanapkowej. Starsze lepiej wcześniej krótko zblanszować.

Bardzo lubię też pesto z liści rzodkiewki. Zblenduj je z oliwą, pestkami słonecznika albo orzechami, twardym serem, odrobiną czosnku i sokiem z cytryny. Taką pastę dodaj do makaronu, posmaruj nią grzanki albo wykorzystaj jako sos do pieczonych warzyw.

Liście możesz również wrzucić na patelnię z masłem lub oliwą i smażyć przez kilka minut, podobnie jak szpinak. Dodaj je później do omletu, jajecznicy, farszu do tarty czy makaronu.

Jest tylko jedna zasada, której warto pilnować. Nie przechowuj naci zbyt długo. Liście rzodkiewki więdną znacznie szybciej niż same rzodkiewki. Po zakupie odetnij je od korzeni, schowaj osobno do lodówki i postaraj się wykorzystać możliwie szybko.