Przepis na muffiny z jesiennymi malinami dostałam od sąsiadki, kiedy zastanawiałam się, co zrobić z większą porcją malin. Zapewniała mnie, że nie trzeba wyciągać miksera ani długo stać przy kuchennym blacie. Gdy muffinki piekły się w piekarniku, po domu szybko rozszedł się zapach wanilii i kruszonki. Akurat tego dnia odwiedziła mnie teściowa. Spróbowała jednej babeczki jeszcze przed kawą i stwierdziła, że „są wprost wyborne”. Ten prosty przepis na stałe wpisałam do mojej domowej książki kucharskiej i zdążyłam już wypróbować z różnymi modyfikacjami. W każdej wersji wychodzą tak samo apetyczne.

Co wyróżnia te muffinki z jesiennymi malinami?

W tych muffinkach najbardziej spodobała mi się prostota ich przygotowania. Nie musiałam ubijać jajek, ucierać masła ani pilnować kilku etapów przygotowania ciasta. Osobno wymieszałam suche i mokre składniki, a później krótko połączyłam je łyżką. Dzięki temu przygotowanie masy zajęło mi dosłownie kilka chwil. To dobry wypiek, kiedy domownicy mają ochotę na coś słodkiego, a pani domu nie ma ochoty spędzić połowy popołudnia w kuchni.

Nie starałam się też uzyskać idealnie gładkiego ciasta. W przypadku muffinek kilka grudek nie stanowi problemu. Wręcz przeciwnie, zbyt długie i intensywne mieszanie mogłoby sprawić, że po upieczeniu byłyby bardziej zbite. Dlatego połączyłam składniki tylko do momentu, gdy przestałam widzieć suchą mąkę.

Maliny zrobiły tutaj świetną robotę. Są delikatne, więc nie trzeba ich kroić ani wcześniej przygotowywać. Po prostu powtykałam je w porcje ciasta. Podczas pieczenia część owoców puściła sok, dzięki czemu w środku muffinek powstały miękkie, lekko kwaskowe miejsca, które dobrze przełamały słodycz ciasta i kruszonki. Te babeczki to również dobry sposób na wykorzystanie malin, które nie wyglądają już idealnie.

Na wierzchu zrobiłam klasyczną kruszonkę z masła, cukru i mąki. Ten dodatek jest prosty, ale zmienia charakter całego wypieku. Po upieczeniu góra jest lekko chrupiąca, a pod nią zostaje miękkie ciasto z soczystymi malinami. Muffinki dobrze sprawdziły mi się jako coś słodkiego do popołudniowej kawy, ale podałabym je też na niezobowiązujące rodzinne spotkanie.

Przepis na muffinki z jesiennymi malinami

Z podanych składników przygotuj klasyczne muffinki z dużą ilością malin i prostą maślaną kruszonką. Nie wyrabiaj długo ciasta. Przygotuj dwie miski i zwykłą łyżkę lub rózgę kuchenną.

Składniki na muffinki:

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1 jajko
  • 1 szklanka mleka
  • 1/2 szklanki oleju
  • ok. 350 g malin
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 łyżki cukru
  • 1 szczypta soli
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Składniki na kruszonkę:

  • 30 g zimnego masła
  • 3 łyżki cukru
  • 60 g mąki pszennej

Sposób przygotowania:

  1. Przygotuj dwie miski. Do pierwszej wsyp mąkę pszenną, proszek do pieczenia, cukier oraz szczyptę soli. Wymieszaj suche składniki.
  2. Do drugiej miski wbij jajko. Wlej mleko, olej oraz ekstrakt waniliowy. Wymieszaj do połączenia składników.
  3. Wlej mokre składniki do miski z suchymi. Wymieszaj wszystko krótko łyżką. Nie ucieraj i nie miksuj masy na idealnie gładkie ciasto. Zostaw drobne grudki.
  4. Przygotuj kruszonkę. Pokrój zimne masło na mniejsze kawałki, dodaj cukier i mąkę. Rozcieraj składniki palcami, aż powstaną nieregularne okruszki.
  5. Formę na muffinki wyłóż papierowymi papilotkami. Nakładaj ciasto mniej więcej do 2/3 wysokości każdej foremki. Nie wypełniaj ich po sam brzeg, ponieważ muffinki urosną podczas pieczenia.
  6. Maliny delikatnie przebierz. Jeśli je wcześniej myjesz, dobrze je osusz. Powtykaj owoce w przygotowane porcje ciasta. Rozdziel je możliwie równomiernie między wszystkie muffinki.
  7. Każdą porcję posyp przygotowaną kruszonką. Wstaw formę do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni C.
  8. Piecz muffinki przez około 20-25 minut. Dokładny czas dopasuj do wielkości foremek i swojego piekarnika. Po upieczeniu wyjmij formę i pozwól muffinkom przez chwilę przestygnąć.

fot. AdobeStock, Raquel

Jak zmodyfikować przepis na muffinki z malinami?

Ten przepis potraktowałam też jako prostą bazę do innych owocowych muffinek. Przy niewystarczającej ilości malin warto sięgnąć po borówki. Przy bardzo soczystych owocach trzeba jednak uważać z ich ilością, ponieważ nadmiar soku może mocno zwilżyć ciasto.

Do kruszonki można dorzucić odrobinę cynamonu albo cukru waniliowego. Do samych muffinek pasuje też skórka otarta z cytryny. Jej świeży aromat dobrze łączy się z malinami i nie wymaga zmiany pozostałych proporcji.

Gdy mam ochotę na bardziej deserową wersję, dodaję do ciasta niewielką garść posiekanej białej czekolady. Nie przesadzam wtedy z jej ilością, bo kruszonka i samo ciasto są już słodkie. Jeśli maliny są wyjątkowo kwaśne, mogę natomiast nieznacznie zwiększyć ilość cukru.

Jeśli zależy mi przede wszystkim na chrupiącym wierzchu, robię nieco większe kawałki kruszonki zamiast rozcierać ją bardzo drobno. Z kolei kiedy chcę przygotować prostsze muffinki na szybko, całkowicie rezygnuję z kruszonki. Zostaje wtedy miękkie ciasto z malinami, a samo przygotowanie skraca się o kolejny etap. Dla dekoracji wtedy oprószam gotowe muffinki cukrem pudrem.