Podczas wertowania starych przepisów najbardziej lubię takie momenty, kiedy jedno krótkie zdanie każe nagle spojrzeć inaczej na potrawę, która wydawała się doskonale znana. Tak było z tymi kluseczkami. Przepis na wersję grysikową odesłał mnie do metody przygotowania klusek francuskich, więc zaczęłam drążyć temat. I dobrze, bo właśnie tam krył się sposób na ich lekką, pulchną konsystencję. Nie chodzi o żaden wymyślny dodatek, lecz o kolejność i sposób łączenia składników. Zrób je z przepisu Marii Disslowej z 1931 roku, a szybko przekonasz się, że zwykłe kluseczki do rosołu albo gulaszu mogą zyskać sznyt z francuskich salonów.
Na czym polega francuska metoda na kluski?
Metoda francuska brzmi wytwornie, ale w praktyce opiera się na bardzo prostym patencie. Zamiast od razu wymieszać wszystkie składniki, najpierw utrzyj miękkie masło z żółtkiem, a białko ubij osobno na pianę.
Dopiero później delikatnie połącz wszystko z kaszą manną. Nie mieszaj masy zbyt długo, żeby nie straciła na lekkości. To właśnie piana z białka i odpowiednia kolejność łączenia składników robią tutaj największą różnicę.
Podczas gotowania kluseczki ładnie rosną i nabierają pulchnej, delikatnej konsystencji. Zamiast ciężkich i zbitych strzępków uzyskujesz miękkie obłoczki, które świetnie sprawdzają się zarówno jako dodatek do rosołu, jak i do sosów oraz mięs.
Fot. „Jak gotować”, Maria Disslowa, Wydawnictwo Polskie R. Wegnera, Poznań, 1931
Dlaczego kasza manna świetnie sprawdza się w kluskach kładzionych?
Podczas krótkiego odpoczynku drobna kasza chłonie wilgoć i naturalnie zagęszcza masę. Dzięki temu łatwo nabierzesz ją łyżeczką i zsuniesz prosto do gorącego wywaru, bez lepienia czy wałkowania.
Drobne ziarenka kaszy miękną podczas gotowania, dlatego gotowe kluski mają przyjemną, delikatną konsystencję. Jednocześnie kasza dobrze trzyma masę w ryzach, więc odpowiednio przygotowane kluseczki nie powinny rozpadać się w garnku.
Nie przesadzaj jednak z jej ilością. Daj masie kilka minut, żeby napęczniała, zanim dosypiesz kolejną porcję. Zbyt dużo kaszy może sprawić, że zamiast puszystych kluseczek otrzymasz twarde i zbite kluchy.
Przepis na kluski z kaszy manny metodą francuską
Składniki:
- 2 łyżki miękkiego masła, ok. 30 g
- 1 jajko
- 3 łyżki drobnej kaszy manny, ok. 30–35 g
- 1 łyżeczka drobno posiekanej natki pietruszki lub koperku
- opcjonalnie: 1 łyżeczka ugotowanego i roztartego ziemniaka
- 1 szczypta soli
- ok. 1,5 l rosołu lub bulionu do ugotowania klusek
Sposób przygotowania:
- Oddziel żółtko od białka. Miękkie masło utrzyj z żółtkiem na jasną, gładką masę.
- Dodaj kaszę mannę, szczyptę soli oraz drobno posiekaną natkę pietruszki lub koperek. Jeśli chcesz, dodaj też łyżeczkę dokładnie roztartego, ugotowanego ziemniaka.
- Białko ubij na sztywną pianę. Delikatnie wmieszaj je do masy, żeby zachować jej puszystość. Odstaw na około 10 minut, by kasza napęczniała.
- Zagotuj rosół lub bulion i zmniejsz ogień. Łyżeczką zwilżoną w wywarze nabieraj niewielkie porcje masy i zsuwaj je do garnka.
- Gotuj kluski na małym ogniu przez około 4–5 minut. Zrób najpierw jedną na próbę. Jeśli się rozpada, dodaj do masy odrobinę kaszy manny i ponownie sprawdź jej konsystencję.
Do czego wykorzystać grysikowe kluski ze 100-letniego przepisu?
Kluski kładzione z kaszy manny aż proszą się o miskę gorącego rosołu, ale nie ma sensu zamykać ich potencjału w tej jednej zupie. Podaj je zamiast makaronu również w zupie koperkowej czy lekkiej pomidorowej. Ich łagodny smak nie konkuruje z wywarem, a miękka, puszysta konsystencja sprawia, że dobrze chłoną aromaty.
Potraktuj je także jako prosty dodatek do drugiego dania. Ugotuj kluski w osolonej wodzie i podaj z duszonym mięsem oraz sporą porcją sosu, na przykład pieczeniowego albo grzybowego. Jeśli zostanie ci kilka kluseczek z obiadu, nie wyrzucaj ich. Odgrzej je następnego dnia na odrobinie masła i posyp świeżymi ziołami. W tej wersji z niepozornego dodatku do zupy zrobi się całkiem przyjemny szybki obiad.
Fot. Getty/iStock, PeteerS
Źródło przepisu: Maria Disslowa, „Jak gotować: praktyczny podręcznik kucharstwa: poradnik we wszelkich sprawach odżywiania, zestawiania menu, urządzania przyjęć, dekoracji stołu”, 1931, Wydawnictwo Polskie R. Wegnera, Poznań.


Obserwuj nas na Google














