Mamy wrzesień, w końcu ruszamy z sezonem dyniowym, więc właśnie teraz warto wyciągnąć przepisy, które pozwalają wykorzystać to warzywo inaczej niż tylko do zupy krem. Dobrym adresem jest kuchnia Remigiusza Rączki, śląskiego mistrza sezonowości, który chętnie sięga po to, co akurat daje jesień.

Do swoich placków Rączka wybiera dynię piżmową. To bardzo praktyczny wybór, bo ten gatunek bani, jak na dynię po swojemu mówi pan Remigiusz, ma dużo miąższu, stosunkowo niewiele pestek, a przede wszystkim nie jest tak wodnisty jak inne duże dynie. 

Starta dynia piżmowa zachowuje zwartą strukturę, dlatego świetnie nadaje się na placki. Rączka trze ją drobno, dodaje cebulę, jajka, mąkę i przyprawy, a później smaży niewielkie porcje na złoty kolor. Jest jednak jeszcze składnik, który wyraźnie podkręca smak całej masy.

Placki z dyni piżmowej w wykonaniu śląskiego mistrza

Pan Remek to niby Ślązak, a jednak bez oporów korzysta tu z włoskiego patentu. I bardzo słusznie. Kucharz dodaje do masy na placki aż 200 g sera grana padano. To właśnie on wnosi do placków charakterystyczny, głęboki smak i sprawia, że łagodna z natury dynia nabiera znacznie więcej wyrazu. Granę padano można zastąpić z powodzeniem innym twardym, żółtym serem.

Samą dynię trzeba najpierw zetrzeć. Rączka podkreśla, że najlepiej zrobić to na drobnych oczkach tarki. Dzięki temu placuszki wychodzą delikatniejsze i chrupiące, a dynia zdąży usmażyć się w tym samym czasie co pozostałe składniki. Do masy trafia też surowa, drobno posiekana cebula. Nie podsmażaj jej wcześniej, bo zmięknie już na patelni.

Ważne są również przyprawy. Dynia ma dość łagodny smak, dlatego Rączka sięga po sól, pieprz oraz gałkę muszkatołową. Z tą ostatnią nie można jednak przesadzić, ponieważ jest bardzo intensywna i ma jedynie zaznaczyć swoją obecność. Rączka dodaje też odrobinę kurkumy, żeby dodatkowo podkręcić kolor masy.

Przepis Remigiusza Rączki na placki dyniowe

Składniki:

  • 1 dynia piżmowa
  • 2 jajka
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • 200 g sera grana padano
  • 1 cebula
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • sól i pieprz do smaku
  • odrobina kurkumy
  • 1 l oleju rzepakowego do smażenia
  • 150 g wędzonego łososia do podania
  • 200 ml kwaśnej śmietany 18% do podania

Przygotowanie:

  1. Przekrój dynię piżmową i usuń pestki. Przygotowany miąższ zetrzyj na drobnych oczkach tarki. Dzięki temu placki szybciej się usmażą i będą przyjemnie chrupiące.
  2. Startą dynię przełóż do miski. Dopraw ją solą, pieprzem i szczyptą gałki muszkatołowej. Dodaj również odrobinę kurkumy.
  3. Wbij 2 jajka. Cebulę drobno posiekaj i wrzuć ją na surowo do masy.
  4. Zetrzyj ser grana padano i dodaj go do pozostałych składników. Całość dokładnie wymieszaj.
  5. Wsyp 2 kopiaste łyżki mąki pszennej i ponownie połącz składniki. Masa powinna być na tyle zwarta, aby placki zachowały kształt podczas smażenia.
  6. Rozgrzej olej rzepakowy. Nakładaj niezbyt duże porcje masy i formuj placki.
  7. Smaż je z obu stron, aż nabiorą pięknego, złocistego koloru.
  8. Gotowe placki przełóż na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym i delikatnie odsącz z nadmiaru tłuszczu.

Jak Remigiusz Rączka podaje placki dyniowe?

Same złociste placki to dopiero początek. Remigiusz Rączka podaje je w wersji, która spokojnie może zamienić prostą przekąskę w efektowne jesienne danie. Na gorące placki nakłada świeżą kwaśną śmietanę 18%, a następnie dodaje kawałki wędzonego łososia. Łososia możesz ułożyć dekoracyjnie w niewielkie różyczki, tak jak robi to kucharz.

Getty Images, fermate

Na koniec dodaj coś zielonego (np. pietruszkę lub koperek) do dekoracji. W ten sposób na jednym talerzu spotykają się chrupiąca dynia, wyrazisty grana padano, chłodna kwaśna śmietana i wędzony łosoś. Placki najlepiej podaj od razu po usmażeniu i odsączeniu, gdy są jeszcze gorące i mają najbardziej chrupiące brzegi.

Źródło: TVP3 Katowice